

Wzrasta zagrożenie kradzieżą danych do kont bankowych. Cyberataków o charakterze finansowym jest o 27 proc. więcej niż w 2012 roku. Należy uważać również na aplikacje mobilne. ‒ Liczba zagrożeń tego rodzaju w kolekcji firmy Kaspersky Lab zwiększyła się niemal 20-krotnie w ciągu roku – informuje Kaspersky Lab.
Według raportu Kaspersky Lab – prawie 32% ataków phishingowych w 2013 roku stanowił phishing usług finansowych (banki, systemy płatności, sklepy internetowe). Wśród hakerów spada zainteresowanie portalami aukcyjnymi i systemami płatności, natomiast dwa razy chętniej wyłudzają dane kont bankowych, które są dla nich łatwym sposobem na wzbogacenie się.
Formy ataku
Ofiarą phishingu (kradzieży danych) można paść przez tradycyjne już kanały, jakimi są e-maile czy strony internetowe podszywające się pod inne, znane witryny, ale także poprzez trojany bankowe i keyloggery. Dwa ostatnie stały się głównymi środkami wykradania pieniędzy z kont klientów banków. Keyloggery, które służą do przechwytywania znaków wpisywanych na klawiaturze, tracą na rzecz trojanów mających szersze zastosowanie. Ponadto powstały dwa nowe typy oprogramowania, z których jeden służy do wykradania bitcoinów, natomiast drugie do ich generowania.

Źródło: www.securelist.com
Kto musi się strzec?
Największą uwagę na swoje dane muszą zwrócić klienci 25 największych banków międzynarodowych. Są oni celem niemal 60% ataków. W przypadku korzystania z systemów płatności, najczęściej atakowany jest PayPal i American Express, a w kategorii sklepów – Amazon.

Użytkownicy smartfonów powinni być ostrożniejsi w kwestii aplikacji mobilnych. Największym ryzykiem cyberprzestępstw obarczony jest system operacyjny Android. Aż 98% mobilnego złośliwego oprogramowania pisane jest właśnie na system Google’a.

Źródło: Kaspersky Lab
Polacy mogą czuć się w miarę bezpiecznie, biorąc pod uwagę statystyki światowe. Najczęściej atakowani są użytkownicy pochodzący z Rosji (zdecydowana przewaga), Stanów Zjednoczonych i Indii.
Jak się zabezpieczyć przed phishingiem?
Przede wszystkim należy uważać na wszelkie prośby o podanie lub zaktualizowanie danych, szczególnie wysyłane e-mailem. Jest niezwykle małe prawdopodobieństwo, że bank czy inny oferent usług finansowych poprosi o takie informacje właśnie tą drogą. Nie powinno się również klikać w odnośniki zawarte w wiadomościach, zamiast tego warto wpisać adres bezpośrednio w przeglądarce. Dobrym rozwiązaniem jest telefon do banku z pytaniem, czy rzeczywiście pyta klientów w tym czasie o podanie jakichś danych. Regularne sprawdzanie transakcji na swoim koncie bankowym i informowanie banku o podejrzanych sytuacjach dodatkowo poprawi nasze bezpieczeństwo.
Zawsze należy korzystać z aktualnych wersji przeglądarki internetowej obsługującej certyfikaty bezpieczeństwa oraz najnowszego wydania programu antywirusowego z najaktualniejszymi bazami wirusowymi.
Mateusz Gawin






























































