REKLAMA

Marczuk: Nie kontrolujemy rodziców, ale pieniądze z 500 plus nie mogą być marnotrawione

2016-08-23 15:48
publikacja
2016-08-23 15:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Rodzice najlepiej wiedzą, na co wydawać pieniądze z Programu "Rodzina 500 plus". Nie mamy ambicji, by ich kontrolować, ale pieniądze nie mogą być marnotrawione - mówi w rozmowie z PAP wiceminister rodziny Bartosz Marczuk.

Marczuk: Nie kontrolujemy rodziców, ale pieniądze z 500 plus nie mogą być marnotrawione
Marczuk: Nie kontrolujemy rodziców, ale pieniądze z 500 plus nie mogą być marnotrawione
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Program, który wprowadził świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, a w mniej zamożnych rodzinach również na pierwsze, działa od kwietnia. Od tego czasu do końca lipca złożono ponad 2,7 mln wniosków o świadczenie, wypłacono na ten cel 7,1 mld zł.

Wsparciem objętych jest ponad 3,6 mln dzieci. W wyjątkowych przypadkach pieniądze są zamieniane na świadczenie rzeczowe. W skali całego programu dotyczy to 0,02 proc. rodzin - to 439 przypadków.

"To sytuacje, w których rzeczywiście dochodzi do marnotrawstwa pieniędzy, a ustawa wprowadzająca program daje gminom możliwość przekazania świadczenia w formie rzeczowej lub usług, np. zapłacenia za zajęcia edukacyjne czy kolonie" - powiedział PAP Marczuk. Podkreślił, że są to przypadki pojedyncze, gdy gmina wie, że pieniądze z programu nie są wydawane na rzecz dzieci; wspieranie rodziców w procesie wychowania.

"Co do zasady uznajemy, że rodzice najlepiej wiedzą, na co wydawać te pieniądze i nie mamy ambicji, by kontrolować rodziców. W ustawie wprowadzającej program nie wskazywaliśmy, co mogą w ten sposób sfinansować. Nie ma w niej też wyszczególnionego katalogu, czym jest marnotrawstwo. Kierujemy się zasadą zaufania do ludzi, ale w ustawie zapewniliśmy sobie wentyl bezpieczeństwa w postaci zapisu, że wypłata może być inna niż finansowa" - dodał wiceminister.

Wakacje na giełdzie

Jak powiedział, tego rodzaju przepis działa też prewencyjnie. "Powoduje, że ludzie, którzy ewentualnie mogliby zachowywać się w sposób nieracjonalny wydatkując te pieniądze, mają świadomość, że mogą ich w gotówce nie otrzymać" - wyjaśnił.

Marczuk podkreślił, że gminy doskonale wiedzą, które rodziny mogą mieć problem z właściwym wydawaniem 500 plus i którym należy zamienić świadczenie na pomoc rzeczową. "To nie są sytuacje, w których pomoc społeczna odkrywa nowe oceany; pracownicy +socjali+ już się tym rodzinom przyglądają, to są ich klienci" - powiedział Marczuk zaznaczając, iż jest to margines w skali kraju.

Dodał, że to nie tylko przypadki rodzin dysfunkcyjnych, w których rodzice za świadczenie mogą np. kupić używki, ale też sytuacje, w których opiekunowie dzieci są nieporadni życiowo, nie potrafią zarządzać pieniędzmi. Marczuk podkreślił, że za każdym razem decyzja o zamianie świadczenia na pomoc rzeczową jest decyzją administracyjną, od której można się odwołać. "To nie jest żadne widzimisię urzędnika" - zapewnił. Powiedział też, że zawsze, gdy rodzina zmieni swoje postępowanie, można wrócić do wypłaty pieniędzy.

Marczuk zapewnił, że resort rodziny monitoruje te sprawy także po to, by wiedzieć, jaka pomoc jest kierowana do tych rodzin.

Bożena Ławnicka (PAP)

bos/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~gość
Widzę awantury przed sklepami biorą udział rodzice i dzieciaki jak w sądzie ,niekontrolowane 500 plus doprowadza rodziny do szaleństwa ,kontrolować wydadki wszystkich rodziców
~Linquist
U mojej sąsiadki pieniądze z 500+ idą głównie na piwo, papierosy i grę na automatach.
~zez
500+ jest OK bo napędza konsumpcję i poprawia standard życia zwykłego obywatela. Poza tym to nie są żadne kokosy, więc naprawdę nie ma czego zazdrościć
~leo
To nie jest ok. i to nie jest uczciwe. bo to ok 9 % całego budżetu i nie ma na to pieniędzy. Jest to fanaberia wyborcza PiS, która finansowana jest silnym wzrostem zadłużenia państwa. Kto to spłaci ??? Wszyscy zapłacimy za bankructwo państwa.
~NYT odpowiada ~leo
Leo nie pitol, bo takie dotacje na rodziny i to o wiele większe mają bez mała wszystkie kraje UE, dotąd tylko Polska nic w tym względzie nie robila. Dla przykłady taka Rosja dawała na kolejne dziecko ponad 30 tyś zł (na nasze pieniądze), a jeszcze na kolejne można było dostać darmo ziemię pod budowę domu. Więc system socjalny dla Leo nie pitol, bo takie dotacje na rodziny i to o wiele większe mają bez mała wszystkie kraje UE, dotąd tylko Polska nic w tym względzie nie robila. Dla przykłady taka Rosja dawała na kolejne dziecko ponad 30 tyś zł (na nasze pieniądze), a jeszcze na kolejne można było dostać darmo ziemię pod budowę domu. Więc system socjalny dla rodzin jest o wiele bardziej rozwinięty niż u nas. Np w WB są tak duże kwoty wolne od podatku (17 tyś zł) że zstępują one dodatkowe dotacje na dzieci, choć i tak tam są dodatkowo. i można tak jeszcze dlugo Polska robi dopiero I-szy krok w tym kierunku.

Powiązane: 800 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki