"Nie chcę się upierać co do słowa nacjonalizacja. Natomiast zaręczam, bardzo szybko zrobimy porządek w PGNiG. Porządek polegający na tym, że przesył będzie w rękach Skarbu Państwa i Europolgaz, w którym mamy 48 udziałów - Skarb Państwa w pełni będzie kontrolował (przesył)" - powiedział w Radio Zet Marcinkiewicz.
Marcinkiewicz na razie nie zdradził, w jaki sposób będzie przeprowadzona cała operacja. Zapewnił jednak, że nie będzie trzeba wypłacać żadnych odszkodowań dla akcjonariuszy PGNiG. Stwierdził także, że jeszcze jako opozycja politycy PiS ujawnili swoje zamiary – a więc nikt, kto kupował akcje PGNiG nie może być zaskoczony.
"Zapowiadaliśmy. Wszyscy inwestorzy, którzy tak kapitalnie dali pieniądze na rozwój spółki wiedzieli o tym, że są takie nasze zapowiedzi. (...) Jestem przekonany, że wykonamy to w taki sposób, że odszkodowania nie będą potrzebne" - powiedział Marcinkiewicz.
Aby przeprowadzić ofertę publiczną PGNiG spółka przekazała sieci przesyłowe gazu do specjalnej spółki Gaz System, która leasinguje je od PGNiG, a za kilkanaście lat ma je ostatecznie przejąć. PiS obawia się jednak, że polski rząd może utracić kontrolę nad spółką Europolgaz, operatorem polskiej nitki gazociągu jamalskiego. Udziały w tej spółce, prócz polskiego państwa, ma także rosyjski koncern Gazprom oraz spółka Gaz Trading powiazana z biznesmenem Aleksandrem Gudzowatym.
M.D.
Na podstawie: Reuters




























































