Mangata powoli przenosi wyższe koszty surowców na klientów; narzeka na brak pracowników

Mangata Holding, która obniżyła tegoroczne prognozy m.in. w związku ze wzrostem cen surowców, negocjuje przenoszenie podwyżek na klientów. Proces jest w toku. Spółce nie służy sytuacja na rynku pracy. W grupie brakuje kilkudziesięciu pracowników, głównie na specjalistycznych stanowiskach.

Grupa zanotowała w pierwszej połowie roku wzrosty cen stali o ok. 20 proc. rok do roku, koksu o blisko 50 proc., złomu o ok. 30 proc. i prętów, w zależności od gatunku, o 4 do 9 proc.

"W przypadku Kuźni Polskiej (spółki reprezentującej segment automotive), portfel mamy wypełniony do końca roku. Zapełnił się on szybko, po czym nastąpił wzrost cen materiałów. Przeniesienie podwyżki na odbiorców jest w tej sytuacji trudne. Ceny są podnoszone, ale ich efekt się przesuwa w czasie" - powiedział podczas konferencji prasowej prezes spółki Leszek Jurasz.

"W końcówce roku sytuacja marżowa w Kuźni będzie jeszcze gorsza niż obecnie" - dodał.

Prezes powiedział, że w niektórych segmentach klienci zostali postawieni przed faktem dokonanym - ceny produktów wytwarzanych przez firmę podniesiono praktycznie od razu.

"Cześć odbiorców zaakceptowała podwyżki w całości, niektórzy częściowo, a część klientów odeszła" - powiedział.

Zapewnił jednocześnie, że negocjowanie cen wciąż jest w toku.

Mangata rozpoczyna właśnie prace nad prognozami na 2018 rok.

"Nie wiem, na ile uda się zidentyfikować potencjalne trendy na rynku surowców. Obecnie, w przypadku niektórych gatunków stali, doszliśmy do historycznych maksimów. (...) Czy to się zmieni, w jakim horyzoncie czasu - nie wiem" - poinformował Jurasz.

Kolejnym problemem, z jaki musi mierzyć się firma, jest sytuacja na rynku pracy. W związku z niedoborem na rynku pracowników rosną koszty wynagrodzeń. W grupie są mimo to wakaty.

"Brakuje rąk do pracy. Nam brakuje dziś w grupie kilkudziesięciu pracowników. Mowa tu głównie o specjalistach, operatorach obrabiarek. Tam, gdzie wymagania nie są aż tak duże, mamy z kolei do czynienia z dużą rotacją pracowników" - powiedział prezes.

W tej sytuacji spółka stara się inwestować w automatyzację i mechanizację produkcji.

Wydatki inwestycyjne w firmie w pierwszej połowie roku wyniosły 25 mln zł. Jak informuje członek zarządu spółki, Kazimierz Przełomski, całoroczny CAPEX może wynieść ok. 55 mln zł.

Wskaźnik dług netto/EBITDA wyniósł na koniec I półrocza 0,82x. Przełomski szacuje, że na koniec roku może to być ok. 1,0x.

Mangata Holding rozważa uruchomienie nowej odlewni. Moce produkcyjne obecnej, szesnastoletniej, wynoszą 9 tys. ton rocznie.

"Projekt potencjalnie jest bardzo duży. Jego wartość może sięgnąć 80 lub nawet 100 mln zł. Do końca października będzie znana ostateczna rekomendacja firmy doradczej, z którą współpracujemy. Ma ona wskazać, czy lepiej jest budować nowy zakład, czy modernizować obecny" - poinformował Jurasz.

Dodał, że firma doradcza oszacuje też koszt inwestycji.

W przypadku budowy zakładu konieczny byłby zakup gruntu.

"Rozmawiamy z przedstawicielami administracji państwowej, z osobami prywatnymi. Realnie moglibyśmy zacząć budowę nie wcześniej niż za rok" - ocenia prezes.

"My jesteśmy otwarci na różne scenariusze. Także na taki, by skorzystać ze środków zewnętrznych i zaprosić do współpracy przy budowie odlewni metali inwestora. Nie odrzucamy także pomysłu kupna odlewni, czy współpracy z istniejącym zakładem" - dodaje jednak.

Zakładany jest wzrost mocy odlewni po inwestycji o 2-2,5 raza.

Prezes poinformował, że są szanse na pozyskanie środków unijnych na ten cel.

W pierwszej połowie 2017 roku zysk netto grupy spadł do 25,8 mln zł z 29,8 mln zł przed rokiem, EBITDA wyniosła 47,3 mln zł, tyle samo co rok wcześniej, a przychody wzrosły do 314,1 mln zł z 298,3 mln zł.

Sprzedaż segmentu "podzespoły dla motoryzacji i komponenty" wzrosła w pierwszym półroczu tego roku o blisko 9 proc., do 167,2 mln zł.

Sprzedaż w obszarze "armatura i automatyka przemysłowa" wzrosła o 7 proc., do 79,5 mln zł.

Z kolei segment "elementy złączne" zanotował spadek sprzedaży o 3 proc., do 66,9 mln zł.

Sprzedaż krajowa stanowiła 33 proc. przychodów wobec 35,5 proc. rok wcześniej. Sprzedaż do Unii Europejskiej to 52,7 proc. całości sprzedaży wobec 55 proc. przed rokiem. Z kolei sprzedaż do "pozostałych krajów" stanowiła 14,3 proc. przychodów wobec 9,5 proc. w I połowie 2016 r.

Za wzrost udziału segmentu "pozostałe kraje" odpowiada głównie Rosja.

"Rynek rosyjski zaczyna się odbudowywać. To jeszcze nie jest poziom lat poprzednich, ale idziemy w dobrym kierunku" - powiedział Jurasz.

Spółka liczy na korzyści w związku z inauguracją współpracy z dużym graczem działającym na rynku armatury w Rosji.

"Pierwszy rok współpracy jest zazwyczaj ostrożny. Ale możliwości rozwoju w tym kraju są bardzo wyraźne" - powiedział prezes.

Spółka zdecydowała się obniżyć prognozę na cały 2017 rok. Zysk netto ma wynieść 47 mln zł, o blisko 16 proc. mniej niż zakładała prognoza z marca, EBITDA 89 mln zł, o blisko 10 proc. mniej, a przychody 624 mln zł, o 1,4 proc. mniej.

W około 60-70 proc. za zmianę prognoz odpowiedzialny był znaczący wzrost cen surowców, ale oprócz tego wpłynął na to również m.in. spadek przychodów i negatywne wyniki Techmadeksu oraz sytuacja na rynku pracy.

Monika Borkowska (PAP Biznes)

morb/ osz/

Źródło: PAP Biznes
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
MANGATA 0,00% 70,00
2019-12-09 09:02:13
WIG -0,23% 55 867,95
2019-12-09 17:15:02
WIG20 -0,32% 2 066,55
2019-12-09 17:15:00
WIG30 -0,30% 2 373,62
2019-12-09 17:15:00
MWIG40 -0,16% 3 823,08
2019-12-09 17:15:00
DAX -0,46% 13 105,61
2019-12-09 17:37:00
NASDAQ -0,22% 8 637,20
2019-12-09 21:11:00
SP500 -0,19% 3 139,90
2019-12-09 21:11:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.