REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Maksymalne ceny paliw idą w górę. Znamy najnowsze stawki na środę

2026-03-31 17:05, akt.2026-03-31 17:35
publikacja
2026-03-31 17:05
aktualizacja
2026-03-31 17:35
Dodaj Bankier.pl w Google

W najbliższą środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,21 zł, benzyny 98 - 6,81 zł a oleju napędowego - 7,66 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w środę ceny maksymalne na stacjach będą wyższe niż we wtorek.

Maksymalne ceny paliw idą w górę. Znamy najnowsze stawki na środę
Maksymalne ceny paliw idą w górę. Znamy najnowsze stawki na środę
fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

We wtorek Minister Energii określił w obwieszczeniu opublikowanym w Monitorze Polskim, że cena maksymalna dla benzyny silnikowej bezołowiowej 95 z uwzględnieniem VAT wyniesie 6,21 zł. Cena dla benzyny bezołowiowej 98 z VAT będzie nie większa 6,81 zł za litr, a cena maksymalna dla oleju napędowego wyniesie 7,66 zł za litr, z uwzględnieniem VAT.

We wtorek litr benzyny 95 nie może kosztować więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł a oleju napędowego - 7,60 zł.

Rząd tnie VAT i akcyzę, ale limity cen rosną

Cena maksymalna ogłaszana przez Ministra Energii obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka będzie obowiązywać do najbliższego dnia roboczego. Zgodnie z przepisami resort energii będzie codziennie publikował obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.

Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.

Wakacje na giełdzie

W niedzielę weszła w życie nowelizacja zmieniająca m.in. ustawę o zapasach ropy naftowej. Wprowadziła ona mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw, jaka ma obowiązywać na stacjach. Zgodnie z nią w okresie obowiązywania obniżonych stawek VAT (od 31 marca), podmioty sprzedające paliwa mają stosować ceny sprzedaży nie wyższe niż cena maksymalna.

Codzienne obwieszczenia i kontrole KAS

Od poniedziałku obowiązuje natomiast rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki dotyczące obniżki akcyzy na paliwa. Zgodnie z nim do 15 kwietnia obniżona akcyza w przypadku benzyn wynosi 1239 zł za 1000 litrów; w przypadku olejów napędowych - 880 zł za 1000 litrów; w przypadku biokomponentów stanowiących samoistne paliwa - 880 zł za 1000 litrów. Rozporządzenie zostało wydane na podstawie nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, która weszła w życie w niedzielę. Nowela umożliwiła czasowe, bo do 30 czerwca, obniżanie stawek akcyzy na paliwa za pomocą rozporządzenia.

W sobotę wieczorem opublikowano ponadto rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki dotyczące obniżenia stawek podatku od towarów i usług. Stanowi ono, że obniżony do 8 proc. VAT ma obowiązywać od 31 marca do 30 kwietnia br. Rozporządzenie wejdzie w życie we wtorek.

Projekty ustaw umożliwiających ograniczenie wzrostu cen paliw zostały przyjęte przez rząd na nadzwyczajnym posiedzeniu i wysłane do Sejmu w ubiegły czwartek. W piątek Sejm uchwalił zmiany, następnie poparł je Senat. Jeszcze tego samego dnia ustawy podpisał prezydent Karol Nawrocki. W sobotę zostały one opublikowane w Dzienniku Ustaw, podobnie jak dwa rozporządzania Ministra Finansów i Gospodarki - ws. obniżenia akcyzy i podatku VAT.

Premier Donald Tusk wskazywał w ubiegłym tygodniu, że pakiet CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej” ma przełożyć się na spadek cen na stacjach. Szef rządu zapowiedział też, że w przypadku stwierdzenia nadmiernych zysków koncernów paliwowych możliwe będzie zastosowanie podatku od nadmiarowych zysków (tzw. windfall tax). Rozwiązanie to miałoby przeciwdziałać sytuacjom, w których wzrost cen surowców przekłada się na nieproporcjonalnie wysokie marże firm.

Według wyliczeń resortu finansów obniżka akcyzy na paliwa kosztować ma budżet 700 mln zł miesięcznie, a obniżka VAT – 900 mln zł miesięcznie. Pakiet CPN ma ograniczyć presję cenową i działać antyinflacyjnie, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw paliw.

Mimo obniżki cen paliw w Polsce na przygranicznych stacjach nie widać wielu aut z zagranicy

Mimo obniżki cen paliw w Polsce na przygranicznych stacjach benzynowych nie widać znaczącego wzrostu zainteresowania tankowaniem przez kierowców z zagranicy - wynika z informacji zebranych przez korespondentów PAP. Od wtorku w Polsce ceny paliw są regulowane.

W Polsce od wtorku obowiązują maksymalne ceny paliw na stacjach. Zgodnie z poniedziałkowym obwieszczeniem ministra energii we wtorek litr benzyny 95 może kosztować nie więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł a oleju napędowego - 7,60 zł. Od wtorku (do 30 kwietnia br.) obowiązuje też obniżony do 8 proc. VAT na paliwa.

Na Podkarpaciu sytuacja na stacjach paliw w rejonach przygranicznych ze Słowacją pozostaje stabilna. Mimo różnic cenowych nie odnotowano wzmożonego ruchu pojazdów na słowackich numerach rejestracyjnych.

W gminie Dukla (województwo podkarpackie), przez którą przebiega kluczowy szlak transportowy Via Carpatia w kierunku przejścia granicznego w Barwinku, operatorzy stacji paliw oraz lokalne służby nie odnotowali nadzwyczajnego zainteresowania zakupem paliwa przez obcokrajowców. Liczba kierowców ze Słowacji korzystających z polskich stacji nie odbiega od normy i jest porównywalna z poprzednimi okresami.

Również stacjach benzynowych w Zgorzelcu (województwo dolnośląskie), mieście graniczącym z niemieckim Görlitz, we wtorek po południu nie widać wielu aut z rejestracjami zachodniego sąsiada Polski. Pracownicy tych stacji w rozmowie z PAP podkreślili, że liczba niemieckich klientów jest podobna to tej sprzed obniżek cen paliwa.

– Niemieccy klienci kupują paliwo w Polsce, gdy przyjeżdżają do nas zrobić też inne zakupy – powiedziała PAP kasjerka na jednej ze stacji benzynowych.

Według rzecznika prasowego Urzędu Gminy Kołbaskowo (województwo zachodniopomorskie) Mateusza Iżakowskiego „trudno jeszcze mówić o wyraźnie wzmożonym ruchu obywateli Niemiec na stacjach paliw”. - Można jednak przypuszczać, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym święta wielkanocne zainteresowanie to będzie zdecydowanie większe – przekazał PAP Iżakowski.

Dodał, że podobne zjawisko obserwowano wcześniej, między innymi w czasie gwałtownych wzrostów cen paliw tuż po rozpoczęciu konfliktu na Bliskim Wschodzie. - Wówczas nasi zachodni sąsiedzi licznie przyjeżdżali do naszej gminy, aby tankować swoje pojazdy, korzystając z korzystniejszych cen – stwierdził.

Większego niż zwykle zainteresowania tankowaniem w Polsce przez klientów z Litwy nie widać na stacjach paliw przy granicy polsko-litewskiej. Obecnie ceny paliw na Litwie są jednak porównywalne do tych w Polsce.

Na stacjach paliw w Cieszynie przy granicy z Czechami ruch jest większy niż w ostatnich dniach. Tankują polscy kierowcy, ale wyraźnie więcej jest też sąsiadów zza południowej granicy, którzy korzystają z różnicy cen. Litr benzyny w Czeskim Cieszynie kosztował we wtorek w południe 41,5 korony, czyli ok. 7,27 zł, a oleju napędowego 47,2 korony, czyli ok. 8,26 zł.

Pracownicy stacji Ochman na obrzeżach ścisłego centrum Cieszyna poinformowali, że już przed otwarciem punktu o godzinie 8 oczekiwało tam sporo samochodów z czeskimi rejestracjami. – Przez cały czas mamy klientów z Czech - powiedziała pracowniczka. Podobnie było na stacji w Zebrzydowicach, które sąsiadują z rejonem Karwiny na Zaolziu. – Od rana mamy duży ruch. Tworzy się spora kolejka – dodał pracownik.

Inaczej jest w przypadku stacji przygranicznych w województwie opolskim. Nie widać tam zwiększonego zainteresowania tankowaniem przez kierowców z Czech, choć na przykład na stacji EuroOil w czeskich Zlatych Horach we wtorek cena litra ON wynosiła 47 koron (ok. 8,22 zł), a cena benzyny 95 - 40,9 korony (7,15 zł).

Tymczasem jeszcze kilka dni temu, gdy diesel po polskiej stronie granicy kosztował między 8,70 a 8,90 zł, wyjazd na tankowanie do pobliskich Czech był atrakcyjną alternatywą dla polskich kierowców, którzy mogli zaoszczędzić na każdym litrze tego paliwa blisko złotówkę (przy cenie za litr ON ok. 42 koron).

fos/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
toporski
Rachunek UE za import paliw wzrósł już o 14 miliardów euro. To nie prognoza, ale fakt, który odnotowuje się od początku roku. Kryzys nadal się nasila: na całym świecie donosi się o masowych odwołaniach lotów, które są również powiązane z problemami energetycznymi. Sytuacja wydaje się być odwrotna. Cztery lata temu europejscy politycy Rachunek UE za import paliw wzrósł już o 14 miliardów euro. To nie prognoza, ale fakt, który odnotowuje się od początku roku. Kryzys nadal się nasila: na całym świecie donosi się o masowych odwołaniach lotów, które są również powiązane z problemami energetycznymi. Sytuacja wydaje się być odwrotna. Cztery lata temu europejscy politycy zapewniali obywateli, że rezygnacja z rosyjskich dostaw energii to środek tymczasowy, który doprowadzi do niezależności. To się nie sprawdziło. Znamienne jest to, że zalecenia koncentrują się nie tyle na przemyśle, co na codziennym życiu. Zwolnij, korzystaj z autobusów i współjedź samochodem. Bruksela przyznaje, że ciężar cen spadł na barki zwykłych Europejczyków i to my będziemy musieli zacisnąć pasa.
wizytator
Szkoda że to nie rok wyborczy. Pięknie by PO przeczołgało.
podatnik-
Kiedy don sutenero poleci do kolegi Trump'ka z rachunkami Narodu PRL'u bis za prywatną wojenkę Binjamin'a Netanjahu i Donalda Trump'a?
tomkooo
jedyne z czym snusik moze leciec do usa to z nasza kasa w swoich zebach - takie jest jego zadanie, przekazywac nasza kase jedynemu slusznemu "sojusznikowi".
pis sojusznikow szuka daleko, wrogow blisko
vittoria
Szybka piłka.
Opierając sie tylko na logice, a przecież są też inne przesłanki, mamy niezwykle proste myślenie,
ale wiekszość z nas tego nie wyłapuje,
ponieważ być może wynika to z ewolucji naszych organizmów nastawionych na przetrwanie.
Najprościej rozumując mamy tylko dwie możliwości: przestaniemy istnieć albo jesteśmy
Szybka piłka.
Opierając sie tylko na logice, a przecież są też inne przesłanki, mamy niezwykle proste myślenie,
ale wiekszość z nas tego nie wyłapuje,
ponieważ być może wynika to z ewolucji naszych organizmów nastawionych na przetrwanie.
Najprościej rozumując mamy tylko dwie możliwości: przestaniemy istnieć albo jesteśmy wieczni.
Jeśli przestaniemy istnieć to wtedy na co czekać?
Wszystko czego doświadczymy i tak zniknie oraz wbrew pozorom lepiej zniknąć wcześniej niż
czekać nie wiadomo jak długo na to co jest i tak jest nieuniknione.
Brutalna prawda jest taka, że dopóki istniejesz to cały czas jesteś narażony na maltretowanie.
Kiedy już nieistniejesz to wtedy osiągasz idealny stan gdzie już nigdy nie doświadczysz żadnego bólu ani nawet najmniejszego dyskomfortu.
Paradoksalnie problem z nieistnieniem istnieje tylko wtedy kiedy istniejesz.
Wtedy możesz bać się nieistnienia, możesz odczuwac żal i smutek, że starcisz swoje najcenniejsze istnienie, możesz doświadczać depresji i wiele innych nieprzyjemnych doznań.
Jednak kiedy już nieistniejesz, wtedy już nie ma strachu przed nieistnieniem, nie ma żalu ani smutku, nie ma żadnej depresji ani żadnych nieprzyjemnych doznań, tam nie jest za zimno ani za gorąco, tam nie jest ciemno ani strasznie itd.
Wtedy już nie masz żadnych, nawet najmniejszych problemów i kompletnie nie przejmujesz się tym, że już nie istniejesz oraz w ogóle nie potrzebujesz do szczęścia boskiego raju z boskimi owocami i boskimi doznaniami.
Jednak najważniejsze w stanie nieistnienia jest to, że już nigdy nic złego nie może ci się przydarzyć. Masz na to dokładnie 100% gwarancji.
Zatem jeśli mamy przestać istnieć to na co czekać?
Jako ludzkość możemy umrzeć sobie najlepszą śmiercią z możliwych.
Bez bólu, niespodziewanie, czyli bez strachu i bez stresu oraz wszyscy jednocześnie, czyli
nikt z nikim się nie rozstaje oraz już o nikogo nie musimy się martwić, ponieważ nikogo tutaj nie zostawiamy.
Nie zostawiamy tutaj żadnych istot, aby one też umarły spokojnie i przestały mieć tutaj często straszne i brutalne problemy.
To jest myślenie w stylu: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Na co nam zmaganie się z materią, cała ta rywalizacja na wszystkich poziomach, często kończąca się wojnami, bólem i śmiercią najbliższych osób, często nawet śmiercią własnych dzieci.
Na co nam ciężka praca i poświęcenie dobrych ludzi skoro w każdej chwili możemy to zakończyć,
a przecież i tak wszyscy musimy przejść na drugą stronę, to jest nieuniknione.
Takie proste: jeśli mamy przestać istnieć to i tak to się dokona, więc na co czekać?
Wielka korzyść będzie taka, że następne pokolenia nie narodzą się na ziemi.
Lepiej odrazu niezaistnieć niż zaistnieć, narazić się na ból, wysiłek, zmęczenie, choroby, a na koniec doświadczyć starości i wreszcie i tak przestać istnieć.
Wbrew pozorom kiedy długo się nad tym zastanowisz to nieistnienie jest najlepszym stanem dla świadomości.
No, ale jest jeszcze druga możliwość: świadomość może być wieczna.
Wbrew pozorom wieczna świadomość to nie jest powód do radości i szczęścia tylko do najwyższego przerażenia.
Jednak raczej nie odczuwamy tego przerażenia i ja też tego nie odczuwam, jedynie wiem, że powinienem być przerażony, ale nie jestem.
Swoją drogą kto ma kontrolę nad tymi odczuciami jeśli my tej kontroli nie mamy?
Jeśli to jest jakiś mechanizm to kto stworzył taki mechanizm, który panuje nad nami?
Wracając do istnienia wiecznego, jeśli jesteśmy wieczni to co my tutaj robimy?
Przecież to nie jest nasza prawdziwa rzeczywistość, ponieważ jesteśmy tutaj tylko na chwilę.
Za chwilę tą rzeczywistość opuszczamy i gdzie idziemy jeśli jesteśmy wieczni?
Reinkarnacja? Potem znowu wracamy na ziemię w kolejnym wcieleniu?
Tylko kto o tym decyduje, a jeśli to jest mechanizm to kto stworzył ten mechanizm i po co?
Jeśli jesteśmy wieczni to można domniemywać, że istniejemy od zawsze,
ponieważ gdybyśmy nagle się pojawili to równie dobrze potem możemy sobie zniknąć.
Zatem bardzo poważnie należy brać po uwagę możliwość, że istniejemy od zawsze.
A wtedy pojawia się straszliwe pytanie: to co my tutaj robimy i kto zdecydował o tym, że tutaj się
znaleźliśmy i kto ma całkowitą kontrolę nad naszymi świadomościami w taki sposób, że nawet
potrafi zablokować lub wymazać nam pamięć?
Niestety wygląda to bardzo źle tylko co możemy na to poradzić?
Poddać się czy jednak próbować coś działać?
Jeśli się poddamy to mamy gwarancję, że nic się nie zmieni.
Chyba po prostu nie mamy żadnego wyboru i musimy chociaż próbować wydostać się z tej Szatańskiej pułapki.
Co mamy do stracenia jeśli i tak każdy z nas musi umrzeć?
Może, aby już tutaj nie reinkarnować należałoby zabić tutaj wszelkie życie po to, aby życie tutaj nie mogło się już odrodzić?
To zbyt łatwe, aby było prawdziwe, ale z drugiej strony powtórzę: a co mamy do stracenia?
W prawdziwej rzeczywistości nie powinno być czasu, ponieważ rzeczywistość w której jest czas musi mieć swój początek.
Jednak rzeczywistość, która ma czas i swój początek nie może wyłonić się z całkowitej nicości,
a zatem musi istnieć rzeczywistość, która istnieje od zawsze, a jeśli istnieje od zawsze to nie może być w niej czasu.
I nagle... przestałeś istnieć lub obudziłeś się w rzeczywistości o jeden "level" wyżej.
Nie jest to zachęta do samobójstwa, ponieważ ono może ci nic nie dać, a nawet odwrotnie i odrodzisz się w Bangladeszu lub jako szczur w kanałach z jeszcze większymi problemami.
Może to jest klucz, który otwiera gwiezdne wrota: "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego."
bha
Oby tylko Codziennie nie szły w Górę po kilka groszy bo po miesiącu ta obecna obniżka o 1,20 szybko Zniknie ???.
tomkooo
a myslisz, ze te instalacje zniszczone przez usa/maloczapeczkowcow i w odwecie przez iran to w 2 dni odbuduja? jeszcze nawet nie widac konca wojny
yaro800
Cud, tym razem się nie pomylili jak wczoraj i nawet ogarnęli 8% stawkę VAT w publikacji w Monitorze Polskim. Chwalmy Pana. Rząd Tuska bohatersko rozwiązuje problemy, które sam stworzył.
tomkooo
a ktore to problemy sam stworzyl? rozpetal wojne jak snusowski sojusznik trump, ktory teraz europie wystawia rachunek?

Powiązane: CPN - ceny paliwa niżej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki