Dziennik „Le Figaro” ocenia w środę, że prezydent Francji Emmanuel Macron chce przywrócić Europie miejsce przy stole negocjacji w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie i w tym kontekście analizuje inicjatywy dotyczące wznowienia kontaktów z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.


„Le Figaro” przypomina, że w grudniu 2025 roku Macron powiedział, że rozmowy z Putinem byłyby „użyteczne”. Na początku lutego przedstawiciel Pałacu Elizejskiego spotkał się w Moskwie z doradcą Putina, Jurijem Uszakowem.
Emmanuel Macron ma argumenty na usprawiedliwienie wznowienia dialogu z gospodarzem Kremla. Głównym jest konieczność przywrócenia Europie miejsca w kwestii rosyjsko-ukraińskiej” - ocenia „Le Figaro”. Jak przypomina, dyskusje z Rosją zostały wznowione przez Stany Zjednoczone po objęciu prezydentury przez Donalda Trumpa i teraz obie strony prowadzą też dialog wojskowy na wysokim szczeblu. Tymczasem kraje europejskie „nie chcą być marginalizowane w sprawie, która dotyczy przede wszystkim ich interesów i ich bezpieczeństwa - podkreśla dziennik.
"Zastrzega, że inicjatywa wznowienia rozmów z Moskwą ma jednak również krytyków, w tym w Europie Wschodniej. Krytycy ci - jak dodaje - przypominają, że dialog z Putinem, który Macron prowadził na początku wojny rozpoczętej przez Rosję nie przyniósł żadnych rezultatów. „W tych warunkach wielu obawia się, że inicjatywa przełamie izolację Putina i pozwoli mu na zyskanie czasu, bez ustępstw z jego strony” - podkreśla autor artykułu.
„Le Figaro” zauważa także, że nie wiadomo, kto miałby prowadzić takie ewentualne rozmowy. Niektóre kraje sugerują, by był to jeden wysłannik europejski, inne proponują format E3 (Francja, Niemcy i Wielka Brytania) bądź Trójkąt Weimarski (Francja, Niemcy i Polska).
Wciąż jednak - podkreśla dziennik - pojawia się „kwestia użyteczności takiej inicjatywy”. Kwestię wznowienia rozmów warto byłoby, zdaniem „Le Figaro”, uzależnić od pewnych warunków, takich jak gotowość Putina do zawarcia zawieszenia broni i to, by Europa mówiła jednym głosem i była gotowa zaoferować Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ ap/


























































