Szef MSZ Włoch, wicepremier Antonio Tajani zapewnił w poniedziałek o solidarności z Polską w związku z wypowiedziami rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który stwierdził, że „Warszawa powinna zastanowić się dobrze nad swoim bezpieczeństwem”.


W wywiadzie dla włoskiej stacji telewizyjnej Sky Tg24 Tajani oświadczył, że „rosyjskie groźby pod adresem NATO, a ostatnio także wobec Polski to prowokacje mające na celu zastraszenie innych”.
- Ale nikt nie daje się zastraszyć wypowiedziom któregoś z przedstawicieli Kremla. Trzeba działać na rzecz pokoju. Oczywiście Polska ma pełną solidarność z naszej strony. Co więcej, jutro w Ankarze ponownie to podkreślę, ponieważ odbędzie się tam spotkanie ministrów spraw zagranicznych w formacie E5. Potwierdzę naszą przyjaźń, bliskość i solidarność z Polską - zapewnił szef MSZ.
W ten sposób Tajani odniósł się do niedzielnych słów rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który powiedział: „Warszawa powinna zastanowić się dobrze nad swoim bezpieczeństwem”.
Pieskow, cytowany m.in. przez włoską agencję Ansa, podkreślił też: „Nie ma nic dobrego” w tym, że w Polsce „znajduje się wiele firm produkujących drony, wysyłane przeciwko nam i które atakują naszych żołnierzy”.
Rzecznik Kremla zaznaczył, że rosyjskie ministerstwo obrony „już opublikowało adresy” tych firm.
Ansa odnotowała, że wypowiedź Pieskowa nastąpiła dzień po tym, gdy w mediach pojawiły się doniesienia, że USA ostrzegły Polskę, iż Rosja rozważa zbrojną prowokację. Pieskow wyraził opinię, że to „wiadomości straszaki”, które jego zdaniem krążą w zachodnich mediach.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ ap/ dafa/































































