Nawet w przypadku dotkliwej suszy nie należy spodziewać się wystrzału inflacji - powiedział na środowej wideokonferencji główny ekonomista Ministerstwa Finansów Łukasz Czernicki.
"Ceny produktów zależnych od suszy (...) stanowią tylko część koszyka inflacyjnego. Nie spodziewałbym się wystrzału inflacji, nawet jeżeli będzie to naprawdę suchy rok i jeżeli ceny produktów spożywczych będą wysokie" - powiedział Czernicki.
"Siły dezinflacyjne związane z kryzysem są tak duże, że wielu ekonomistów w wielu krajach spodziewa się raczej deflacji niż inflacji" - dodał.
Według Aktualizacji Programu Konwergencji na 2020 r. inflacja CPI w Polsce w 2020 r. średniorocznie wyniesie 2,8 proc.
"Prognozy, które przygotowaliśmy w APK, są dość realistyczne. (...) One nie odbiegają znacznie od tego, co widzieliśmy w prognozach instytucji zagranicznych. (....) Nie wydaje mi się, żeby z naszej strony był przesadny optymizm. Istnieje konsensus, że polska gospodarka relatywnie najmniej będzie uderzona przez kryzys z racji sytuacji, w jakiej się znajdujemy" - powiedział.

"Koszty finansowe tarczy finansowej PFR nie są uwzględnione ani w deficycie, ani w długu publicznym, liczymy na konstruktywny dialog z Komisją Europejską (...). To będzie zależało od Eurostatu" - powiedział Czernicki.
Na koniec roku stopa bezrobocia wyniesie ponad 7 proc.
"Prognoza stopy bezrobocia w naszych prognozach została zwiększona tak jak pewnie w prognozach innych ośrodków. Ona jest troszeczkę bardziej optymistyczna, niż to MRPiPS prognozuje. W APK to nie jest ten wskaźnik, który jest wykorzystywany w Polsce, to nie jest stopa bezrobocia rejestrowanego, tam jest zgodne z BAEL, taka konwencja europejska, tam ponad 4 proc. stopa bezrobocia wyniesie, wg. naszych prognoz" - powiedział Czernicki.
"Gdyby tak starając się przeliczać na wskaźnik bezrobocia zarejestrowanego, co nie jest takie oczywiste, to jesteśmy trochę bardziej optymistyczni niż MPRiPS" - dodał.
Dyrektor Departamentu Polityki Makroekonomicznej MF Tomasz Szałwiński doprecyzował, że jeśli chodzi o stopę bezrobocia rejestrowanego, szacunki MF wskazują, że wzrośnie ona na koniec 2020 r. do ponad 7 proc., a wg. metodologii BAEL wyniesie znacznie powyżej 4 proc.
W ubiegłym tygodniu minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg powiedziała, że wzrost stopy bezrobocia do 10-proc. to realny scenariusz.
Budżet będzie nowelizowany pod koniec czerwca lub w lipcu
Potrzeby pożyczkowe brutto w 2020 r. mogą wzrosnąć o ok. 100 mld zł wobec pierwotnie zaplanowanych w budżecie ok. 142 mld zł - wynika z wypowiedzi ministra finansów Tadeusza Kościńskiego podczas środowej wideokonferencji. Minister finansów powiedział, że nowelizacja budżetu może nastąpić pod koniec czerwca, w lipcu.
"Obecnie mamy pokrytą większość naszych potrzeb pożyczkowych z obecnego budżetu, spodziewam się, że budżet będzie nowelizowany pod koniec czerwca, w lipcu" - powiedział Kościński.
Dopytany, czy potrzeby pożyczkowe w 2020 r. mogą wzrosnąć o ok. 100 mld zł ponad obecnie zaplanowane w budżecie - zgodnie z tym co sygnalizował wiceminister finansów Piotr Nowak, Kościński powiedział: "Myślę, że to, co minister Nowak wskazał, to będzie blisko".
W rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną wiceminister Piotr Nowak na początku kwietnia ocenił, że potrzeby pożyczkowe w 2020 r. mogą wzrosnąć o ok. 100 mld zł.
"Jeśli policzymy, że zaplanowane w tarczy wydatki to 70–80 mld zł, a do tego dodamy niższe wpływy z różnych danin publicznoprawnych, to mówienie o potrzebie pożyczenia 100 mld zł wydaje się być obecnie racjonalne" - powiedział "DGP" Nowak.
Działania fiskalne nie zagrażają progom ostrożnościowym
"Na chwilę obecną nie zakładam, że działania fiskalne podjęte przez rząd wpłyną tak na sytuację fiskalną, że zagrożone będą progi ostrożnościowe zdefiniowane w ustawie o finansach publicznych i w Konstytucji" - powiedział Czernicki.
Dodał, że MF pracuje nad rozwiązaniami dotyczącymi stabilizującej reguły wydatkowej ws. ścieżki powrotu do celów fiskalnych.
"Jeśli chodzi o stabilizującą regułę wydatkową, to ona w obecnej konstrukcji jest o tyle problematyczna, że niemożliwe jest jej zawieszenie, gdy kryzys związany z wydarzeniami na rynku odbiłby się fiskalnie dłużej niż w roku bieżącym. Nie ma zdefiniowanych ścieżek dojścia (do celów fiskalnych - PAP) przy głębszym kryzysie i to jest to, nad czym pracujemy" - powiedział Czernicki.
Minister finansów Tadeusz Kościński dodał w trakcie tej samej wideokonferencji, że w najbliższych dniach będzie "duża dyskusja co zrobić z SRW"
tus/ ana/ osz/





























































