W lipcu MSP wysłało oferty czterem zagranicznym operatorom rynków papierów wartościowych. W grupie tej znaleźli się Deutsche Boerse, London Stock Exchange, NASDAQ OMX, a także New York Stock Exchange Euronext. Sprzedane miałoby zostać 51% akcji GPW. Jeden z potencjalnych inwestorów zagranicznych zrezygnował jednak z kupna tego pakietu.
Wycofanie się London Stock Exchange z procesu prywatyzacji GPW tłumaczone jest przez Financial Times jako efekt wdrożenia nowej strategii LSE, z która kupno warszawskiego parkietu po prostu nie współgra. Skarb Państwa może się jednak pocieszać tym, że pozostali inwestorzy nie zamierzają jak do tej pory zmienić swojego stanowiska w sprawie kupna GPW.
Mowa tutaj na przykład o niemieckiej Deutsche Boerse. Jej rzecznik prasowy, Frank Herkenhof, stwierdził nawet, że wszystko zmierza ku pozytywnemu zakończeniu. "Deutsche Boerse jest na drodze do złożenia oferty na kupno pakietu większościowego GPW", uważa przedstawiciel niemieckiego operatora.
Prywatyzacja GPW miała być podstawą dalszego rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Pierwotnie miało to nastąpić już w okresie do dwóch lat po jej powstaniu w 1991 roku. Jak widać, znacznie przesunęło się to w czasie. Kolejną datą był rok 2002, o którym wspomniano w materiale zatytułowanym „Harmonogram rozwoju rynku kapitałowego w Polsce do roku 2001”.
Ostatecznie Rada Ministrów przyjęła strategię rozwoju rynku kapitałowego „Agenda Warsaw City 2010”, której jednym z głównych założeń jest uczynienie GPW spółką publiczną. Pozbycie się statusu państwowego ma ułatwić polskiemu parkietowi zawieranie sojuszy strategicznych.
Tomasz Woźniak





























































