REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Likwidacja Funduszu Kościelnego. Episkopat jest "otwarty na dialog"

2023-12-29 13:54, akt.2023-12-29 14:36
publikacja
2023-12-29 13:54
aktualizacja
2023-12-29 14:36

W środę premier Donald Tusk poinformował, że rząd powołał międzyresortowy zespół w sprawie zmiany systemu finansowania Funduszu Kościelnego, w tym zasad finansowania świadczeń emerytalnych i rentowych dla osób duchownych. - Kościół katolicki jest otwarty na dialog w tej sprawie – poinformował w piątek sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Artur G. Miziński.

Likwidacja Funduszu Kościelnego. Episkopat jest "otwarty na dialog"
Likwidacja Funduszu Kościelnego. Episkopat jest "otwarty na dialog"
fot. Piotr Tumidajski / / FORUM

W środę premier Donald Tusk poinformował, że rząd powołał międzyresortowy zespół w sprawie zmiany systemu finansowania Funduszu Kościelnego, w tym zasad finansowania świadczeń emerytalnych i rentowych dla osób duchownych.

W piątek biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski przekazało PAP "Informację w związku z podjęciem przez Radę Ministrów decyzji o powołaniu zespołu w sprawie zmiany systemu finansowania kościołów i innych związków wyznaniowych".

Bp Miziński przypomniał w niej, że Fundusz Kościelny powstał jako forma rekompensaty dla kościołów i innych związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie. Podstawą prawną jego utworzenia była ustawa z 20 marca 1950 r. o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego.

"W związku z planami zastąpienia Funduszu innymi rozwiązaniami o charakterze prawno-podatkowym Kościół katolicki jest otwarty na dialog w tej sprawie" – napisał sekretarz generalny KEP.

Wakacje na giełdzie

Przypomniał, że Kościół katolicki wykazał gotowość do prowadzenia rozmów w powyższej kwestii już w latach 2012 i 2013.

"Jeśli obecna sytuacja wymaga powrotu do prac nad zmianami obowiązujących przepisów dotyczących finansowania kościołów i innych związków wyznaniowych w naszym kraju, należy zadbać, aby dokonywało się to w zgodzie z postanowieniami konkordatu, a także konstytucyjną zasadą konsensualnej formy regulacji relacji między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi. Z Funduszu Kościelnego bowiem korzystają dziś wszystkie związki wyznaniowe o uregulowanej sytuacji prawnej" – podkreślił.

Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego.

Według pierwotnych założeń miał być formą rekompensaty dla kościołów i innych związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie. Z przejętych nieruchomości miała zostać utworzona masa majątkowa, z której dochód miał być dzielony między kościoły, proporcjonalnie do wielkości zabranych nieruchomości. Założenie to jednak nigdy nie zostało zrealizowane, nigdy nie oszacowano liczby przejętych dóbr, ich wartości ani dochodu, które przynosiły.

Obecnie z Funduszu Kościelnego korzystają wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe – jest ich 185.

Od 1990 r. głównym źródłem finansowania Funduszu jest budżet państwa. W początkowym okresie funkcjonowania Fundusz przekazywał środki na cele takie, jak: odbudowa i konserwacja obiektów sakralnych, pomoc materialna dla duchownych czy dotacje na wydatki osobowe i administracyjno-materialne. Obecnie większość pieniędzy z Funduszu Kościelnego przeznaczana jest na pokrycie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych.

W projekcie przyszłorocznego budżetu państwa Fundusz Kościelny ma wynieść 257 mln zł.

Autor: Iwona Żurek

iżu/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
-kancermeister-
Jak to mówią, nie ma takiego świństwa, jakiego nie zgotowałaby demokratycznie wybrana władza swoim obywatelom, gdy tylko jej zabraknie pieniędzy.

Dziś jest to rabunek.

Nawet komuniści się na to nie poważyli. Za zagrabione Kościołowi tereny (które n.b. zmarnowano, tworząc PGR'y itp.), utworzyli Fundusz Kościelny,
Jak to mówią, nie ma takiego świństwa, jakiego nie zgotowałaby demokratycznie wybrana władza swoim obywatelom, gdy tylko jej zabraknie pieniędzy.

Dziś jest to rabunek.

Nawet komuniści się na to nie poważyli. Za zagrabione Kościołowi tereny (które n.b. zmarnowano, tworząc PGR'y itp.), utworzyli Fundusz Kościelny, po bandyckim przeliczniku, ale zawsze.
Te teren kościelne, nie wzięły się z zagrabienia ich przez Kościół. Tak, wiem dobrze, wszystkie te pieseczki o bandyckich rozumkach, nie potrafią sobie tego wyobrazić, ale bynajmniej, Kościół dostał je z dobrawoli. Ku większej chwale bożej.

Testatorzy dali pieniądze na Kościół w formie gruntów.
Ich potomkowie mają ponownie płacić. Bo tak.
Bo tak sobie ubdrał duchowy spadkobierca Bieruta. Ciekawe kiedy zaproponuje zmianę hymnu państwowego na mniej wojowniczy. Bo "polskość to nienormalność".

Ten Fundusz to początek. Jak uda mu się skok na kasę, to zabierze się za kolejne. I nie uwierzycie, ale zawsze znajdą się tacy, którzy będą mu klaskać, nie bacząc, że są następni w kolejce.
vacarius
Niech podatek belki zostanei bo w USA jest dużo wyższy ale niech zlikwiduję te kościelnuny podatek.
eugeniuszt
Niech zacznie od likwidacji opłaty abonamentu TV, wyższej wolnej kwoty od podatku, W kampanii i szczekaniu na PIS to obiecał. Kolejne kłamstwo
lutobor
Pan Tusk tak samo zlikwiduje Fundusz Kościelny jak zlikwidował podatek Belki.
men24a
A sądzisz że kościół da się odsunąć od koryta ? Ich spłaca się od lat 50 tych i ciągle nawet połowy ich się nie spłaciło. Już oddało się 180 tys ha ziemii i setki tys budynków, miliardy w funduszu kościelnym i ciągle malo. Oni są otwarci na dialog pod warunkiem jak 2 x więcej do nich spłynie pieniędzy
lutobor odpowiada men24a
Sednem sprawy nie jest to co ja sądzę, sednem sprawy są przedwyborcze obietnice złożone przez Pana Tuska.
jag63 odpowiada lutobor
Pokora, praca, umiar.
Kto to obiecywał ?

Wyszła tylko Polska w ruinie.
-kancermeister- odpowiada jag63

"Pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu"
Jasne, że to nie Tusk obiecywał.
Na pewno nie on!
inwestor.pl
A po co dialog? Likwidujesz i koniec. W dialogu będą chcieli, aby im dać "odszkodowanie".
sammler
Jak to po co? Przypominasz sobie choć jedną sprawę (nie licząc afery hazardowej, która mogła go osobiście zatopić), by Tusk podjął samodzielnie jakąkolwiek decyzję, która rodziłaby kontrowersje w społeczeństwie?

Tymczasem na tym właśnie polega demokracja przedstawicielska! Po pierwsze, jest to demokracja, czyli rządy większości
Jak to po co? Przypominasz sobie choć jedną sprawę (nie licząc afery hazardowej, która mogła go osobiście zatopić), by Tusk podjął samodzielnie jakąkolwiek decyzję, która rodziłaby kontrowersje w społeczeństwie?

Tymczasem na tym właśnie polega demokracja przedstawicielska! Po pierwsze, jest to demokracja, czyli rządy większości (a więc z definicji NIGDY nie wszyscy będą zadowoleni), po drugie przedstawicielska, tzn. wyborcy oczekują, że wybrani będą podejmować samodzielnie decyzje i brać za nie wszelką odpowiedzialność (polityczną, karną, cywilną/odszkodowawczą i wszelką inną, którą przewidują normy prawa powszechnie obowiązującego).

Ja to pisałem już 10+ lat temu: Tusk NIGDY nie rządził, on jedynie administrował państwem. Nie spodziewałem się tylko, że tak szybko będę miał deja vu, czyli że on tak szybko do starych metod wróci. Myślałem, że karnawał "15 października" potrwa jednak dłużej... co najmniej 100 dni. Niestety... Wybrał ludzi absolutnie niekompetentnych na stanowiska co najmniej: ministra finansów, ministra sprawiedliwości, ministra kultury, ministra edukacji (złożyła prawnie nieskuteczną przysięgę jako "ministra" - organ nieprzewidziany przez Konstytucję RP z 1997 r.). itd. Generalnie ten rząd to porażka. Największą porażką są jednak sami liderzy koalicji rządowej (z Tuskiem na czele, ale obok niego jest przecież jeszcze Hołownia, Kosiniak i liderzy Lewicy... już nawet nie liczę ilu ich jest). Nie korzystają ani z uprawnień organów państwa, ani - choćby - z prawa do wygłoszenia orędzia, wypowiedzenia się w "wolnej" i "obiektywnej" TVP itd. Po prostu kolejne kryzysy przemilczają, jakby ich w ogóle nie było. Z rzadka wypowiadają się na Twitterze, którego może śledzi 5-10% obywateli i to na pewno nie "on daily basis".

Powiązane: Finanse Kościoła

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki