REKLAMA

"Lex TVN". Komisja kultury przyjęła z poprawkami projekt zmian w ustawie

2021-07-27 14:37, akt.2021-07-27 17:21
publikacja
2021-07-27 14:37
aktualizacja
2021-07-27 17:21
"Lex TVN". Komisja kultury przyjęła z poprawkami projekt zmian w ustawie
"Lex TVN". Komisja kultury przyjęła z poprawkami projekt zmian w ustawie
/ Grupa TVN Discovery Polska

Sejmowa komisja kultury i środków przekazu przyjęła we wtorek z poprawkami projekt zmian w ustawie o radiofonii i telewizji autorstwa posłów PiS. Za projektem opowiedziało się 16 posłów, 12 było przeciw, 1 osoba wstrzymała się od głosu.

Komisja kultury i środków przekazu przed godz. 16 zakończyła posiedzenie, podczas którego zajmowała się projektem posłów PiS zmian w ustawie o radiofonii i telewizji. Wcześniej, podczas debaty, wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu zgłosiła Joanna Scheuring-Wielgus (Lewica), Jarosław Rzepa (KP-PSL) oraz Mirosław Suchoń (Polska 2050). Za odrzuceniem projektu opowiedziała się także Iwona Śledzińska-Katarasińska (KO). W głosowaniu wzięło udział 29 posłów, 12 poparło wniosek o odrzucenie, 16 było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu.

Następnie komisja głosowała nad przyjęciem w całości projektu ustawy z zaproponowanymi poprawkami. W głosowaniu wzięło udział 29 posłów. Za projektem nowelizacji ustawy z poprawkami opowiedziało się 16 posłów, 12 było przeciw, 1 osoba wstrzymała się od głosu. Sprawozdawcą sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu został jej szef Piotr Babinetz (PiS).

Przyjęta przez komisję poprawka Marka Suskiego zakłada, że wprowadzane nowelizacją przepisy w sprawie koncesji dla spółek z udziałem kapitałowym osób zagranicznych nie stosują się do podmiotów z siedzibą w państwie członkowski Europejskiego Obszaru Gospodarczego "pod warunkiem, że osoba taka nie jest zależna, w rozumieniu Kodeksu spółek handlowych, od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim EOG".

Komisja przyjęła też poprawkę Jarosława Sachajki (Kukiz'15), która zakłada, że udziały lub akcje w spółce z bezpośrednim lub pośrednim udziałem osób zagranicznych, zbywane w związku z wykorzystaniem obowiązku dostosowania, nie mogą być przejmowane w celu zbycia lub nabywane przez Skarb państwa, spółkę realizującą misję publiczną, państwową osobę prawną oraz spółkę z bezpośrednim lub pośrednim udziałem Skarbu Państwa.

W czasie posiedzenia komisja odrzuciła poprawki zgłoszone przez Mirosława Suchonia (Polska 2050), a także Stanisława Bukowca (Porozumienie), który chciał poszerzenia katalogu państw, mających dostęp do rynku medialnego w Polsce o państwa należące do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Posłowie ci zapowiedzieli złożenie poprawek w formie wniosku mniejszości.

Przyjęty przez sejmową komisję kultury projekt przewiduje, że "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego".

Na początku posiedzenia sejmowa komisja nie zgodziła się na skreślenie projektu z porządku obrad, o co wnioskowała wiceszefowa komisji Iwona Śledzińska-Katarasińska (KO). "Jakiekolwiek prace nad zmianą ustawy o radiofonii i telewizji właśnie w punkcie dotyczącym koncesji jest nie do przyjęcia" - podkreśliła.

W ocenie posłanki jest to naruszenie prawa, w pierwszej kolejności konstytucji, a także samej tej ustawy, "ponieważ ten proces koncesyjny powinien być bardzo dawno zakończony, jako że rekoncesja jest przyznawana niejako automatycznie, chyba że nadawca popełnia jakieś wykroczenia karalne". Zaznaczyła, że nic takiego się nie zdarzyło.

"Uważam, że dopóki nie ma zakończonego procesu i KRRiT nie przyznała powtórnie koncesji kanałowi TVN24, nad żadnymi zmianami w ustawie o radiofonii i telewizji nie mamy prawa pracować" - zaapelowała posłanka.

Komisja kultury i środków przekazu nie zgodziła się również na odroczenie obrad ws. projektu noweli ustawy medialnej, autorstwa posłów PiS. Wnioskowali o to posłowie opozycji, uzasadniając to m.in. potrzebą zapoznania się z ekspertyzami prawnymi.

Szef KRRiT Witold Kołodziejski przypomniał podczas posiedzenia, że "proces koncesyjny rządzi się swoimi prawami", a KRRiT wielokrotnie wskazywała na problem z interpretacją artykułu 35 ustawy o radiofonii i telewizji. "Nieszczęśliwie się tylko składa, że wiąże się to z czasem rozpatrywania koncesji dla programu informacyjnego tak wrażliwego również politycznie. Problem jest od dawna i to dużo szerszy" - wskazał Kołodziejski.

Art. 35, o którym mówił Kołodziejski, stanowi w punkcie 1., że "koncesja może być udzielona osobie fizycznej, posiadającej obywatelstwo polskie i stałe miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, osobie prawnej lub osobowej spółce handlowej, które mają siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej".

Według punktu 2 "koncesja dla spółki z udziałem osób zagranicznych może być udzielona, jeżeli: udział kapitałowy osób zagranicznych w spółce lub udział osób zagranicznych w kapitale zakładowym spółki nie przekracza 49 proc., udział kapitałowy osób zagranicznych w spółce lub udział osób zagranicznych w kapitale zakładowym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej, a w przypadku prostej spółki akcyjnej – w ogólnej liczbie akcji tej spółki, nie przekracza 49 proc.".

Punkt 3. stanowi z kolei, że "Koncesja może być również udzielona: osobie zagranicznej lub spółce zależnej, w rozumieniu Kodeksu spółek handlowych, od osoby zagranicznej - których siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego - bez stosowania ograniczeń zawartych w ust. 2.".

Przewodniczący KRRiT zwrócił uwagę, że podczas obrad komisji ani razu nie padło słowo Holandia czy Królestwo Niderlandów. "To jest najlepszy dowód na to, że interpretacja tego artykułu jest czystą fikcją. Dzisiaj naszym partnerem do rozmowy powinna być Holandia, a nie Stany Zjednoczone, bo to Holandia jest faktycznym właścicielem polskiego koncesjonariusza" - wskazał Kołodziejski.

Jego zdaniem ustawa o radiofonii i telewizji jest obchodzona w 100 proc. przez "precedens z 2015 roku, gdzie interpretacja ustawy została dokonana metodą faktów dokonanych". W 2015 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zaakceptowała wejście amerykańskiego kapitału do TVN.

"W 2015 roku, przypominam, KRRiT nie podjęła żadnej uchwały, a Krajowa Rada wyraża swoją opinię w postaci uchwał albo stanowisk, zawsze to musi być przegłosowane większością 4/5 głosów. Nie było żadnego stanowiska, nie było żadnej uchwały, nie było żadnej decyzji przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, właściwie wszyscy +grali w pomidora+ tutaj w tym czasie. Jest jedynie komunikat, który właściwie ma rangę komunikatu prasowego, który jest tylko zacytowaniem wprost przepisów samej ustawy - tak nie można tworzyć prawa" - podkreślił Kołodziejski.

"Tutaj jest gorący apel do państwa i żal, że tego błędu, tej nieścisłości, państwo nie naprawiliście" - mówił przewodniczący KRRiT.

"Zdając sobie sprawę z tego, że cała dyskusja wokół tej ustawy, jest zdominowana przez politykę i przez to, że to dotyczy kanału informacyjnego w tej chwili w bieżącej sytuacji kanału informacyjnego, który jest kanałem opozycji, zdając sobie sprawę, jak ciężkie są warunki do prowadzenia rozsądnej refleksji nad tym, zaproponowałem wicemarszałkowi Terleckiemu, ale przede wszystkim przewodniczącemu klubu PiS, z którego inicjatywy nowelizacja wyszła, że można by zastosować pewne inne rozwiązanie, m.in. odstąpienie w ogóle od systemu koncesyjnego dla programów satelitarno-kablowych" - podkreślił.

"Wszelkie inne regulacje zostają. To nie jest zupełna dowolność. Wymogi ustawowe dla nadawcy zostaną itd. Natomiast nie ma całego procesu koncesyjnego, nie ma przyznawania uchwałami koncesji, nie ma zobowiązań programowych. Inne zobowiązania pozostają i tutaj w tym przypadku odstąpiliśmy od wymogu posiadania tego maksimum 49 proc. kapitału zagranicznego spoza Unii Europejskiej. Czyli takie programy, jak TVN24 i wszystkie inne, nie musiałyby spełniać tego warunku, nie było by procesu koncesyjnego" - przekazał Kołodziejski. Zaznaczył, że "problem zasadniczy z nieszczelnością ustawy by został". "Ale, jak mówił, żeby nie było tego odium politycznej, bieżącej walki, można by tak zrobić" - zaproponował.

Wskazał, że "jeżeli to jest zbyt skomplikowane można również zastosować inne rozwiązanie, czyli zostawić stary system koncesyjny, ale wyłączyć te koncesje satelitarno-kablowe z tego właśnie obowiązku limitu 49 proc. i starać się uszczelnić inne przepisy, tak żeby dbać o bezpieczeństwo".

Poinformował także, że KRRiT przesłała na ręce marszałek Sejmu Elżbiety Witek "wypracowaną poprawkę, która mówi o tym, żeby uwzględnić i wprowadzić tzw. przepisy przejściowe". "Po to, żeby uniknąć całego problemu z istniejącymi postępowaniami koncesyjnymi wobec tak niejasnej interpretacji prawnej. Dla postępowań, które się toczą, są w trakcie, koncesja jeszcze nie wygasła, ale postępowania się toczą, żeby ustawa dała możliwość zawieszenia tych postępowań i automatycznego przedłużenia o ten czas na dostosowanie samej koncesji" - podkreślił.

Uwagi o charakterze konstytucyjnym oraz prawno-międzynarodowym przedstawił reprezentant Biura Legislacyjnego Sejmu. "Biuro Legislacyjne stoi przede wszystkim na stanowisku, że te najpoważniejsze wątpliwości budzi przepis przejściowy, zaprojektowany w art. 2, który nakłada obowiązek dostosowawczy podmiotów, które posiadają koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych w dniu wejścia w życie ustawy" - powiedział.

Jak mówił, należy zwrócić uwagę na art. 2 konstytucji RP mówiący, że "Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej", z czego Trybunał Konstytucyjny wywodzi m.in. zasadę zaufania do państwa i prawa, ochrony interesów w toku i praw słusznie nabytych.

Przedstawiciel BLS zauważył m.in., że 6-miesięczny okres dostosowania struktury kapitałowej do nowych przepisów, przewidziany w projekcie noweli, "przy tego typu inwestycjach jest okresem bardzo krótkim". "Trzeba mieć to jak gdyby na względzie, że osoba zagraniczna lub spółka zależna może nie być w stanie dostosować się do nowych warunków prowadzenia działalności, co może wiązać się z sankcją utraty koncesji bądź nieudzieleniu koncesji, będzie być może zmuszona do zaprzestania prowadzenia tej działalności. W naszej ocenie to też można by rozpatrywać w kontekście art. 64 konstytucji - ochrony prawa własności" - zaznaczył.

Nawiązał również do Traktatu o stosunkach gospodarczych i handlowych między Rzecząpospolitą Polską a USA. "Chcielibyśmy zwrócić uwagę państwu posłom na to, iż przepisy tego Traktatu, umowy międzynarodowej, (...) mówią o tym, iż każda ze stron zezwoli zgodnie ze swoim mającym zastosowanie ustawodawstwem i będzie traktowała inwestycje i działalność towarzyszącą w sposób niedyskryminacyjny" - powiedział.

W art 2. Traktatu - zaznaczył przedstawiciel BLS - "wyraźnie wskazane jest, że jakikolwiek wyjątek wprowadzony w przyszłości przez którąkolwiek ze stron nie będzie miał zastosowania względem inwestycji już istniejących w danym sektorze lub dziedzinie w momencie wejścia w życie". Dodał, że jest tam również mowa o odszkodowaniu.

"Mamy też pewne wątpliwości co do tej tezy postawionej w uzasadnieniu do projektu ustawy, iż projekt nie rodzi skutków finansowych. (...) Ta fraza mówi o niespowodowaniu dodatkowych wydatków budżetowych, natomiast w kontekście chociażby zapisów tej umowy międzynarodowej można mieć pewne wątpliwości" - powiedział przedstawiciel Biura Legislacyjnego Sejmu.

akr/ rud/ par/ ksi/

Źródło:PAP
Tematy
Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Advertisement

Komentarze (12)

dodaj komentarz
bankierkomentuje


@lorelie - ZNAKOMICIE to ujelas - Bravo.
Dodam od siebie ze kiedy wlaczam "Kropke nad i" (raz na pol roku, czy rok) to jakims dziwnym trafem trafiam na wywiad z Zybertowiczem. Ten to jest gosc jak ja GASI na wizji a ta nieudaczniczka nie wiedzac co robic zmienia temat na jej wygodny a Zybertowicz wraca do tego


@lorelie - ZNAKOMICIE to ujelas - Bravo.
Dodam od siebie ze kiedy wlaczam "Kropke nad i" (raz na pol roku, czy rok) to jakims dziwnym trafem trafiam na wywiad z Zybertowiczem. Ten to jest gosc jak ja GASI na wizji a ta nieudaczniczka nie wiedzac co robic zmienia temat na jej wygodny a Zybertowicz wraca do tego od czego nieudaczniczka uciekla. Bezczelna jest tez na tyle zeby wchodzic Zybertowiczowi w slowo, przerywac mu itd. Ta pani to takie bezczelne BYDLO stacji.

@lorelie - PODATKI - w samo sedno.
Jak amerykanskie corpo maja placic podatki w Polsce czy EU to jest zle, tak nie mozecie, wezmiemy odwet itd. ale kiedy FANGi nie placa to jest dobrze. One placa tylko w USA bo skoro wyprowadzily kase z EU przez Dublin czy Amsterdam nie placac ani grosza w kraju gdzie zarabiaja to rzad USA ich przyskrzynia i obniza im podatki w USA i nakazuje tam zaplacic skoro gdzie indziej UKRADLI.

Wezmy Amazona: Bezos nagle obnizyl wykonanie projektu dla NASA do 2bln usd. Skad ta kasa ? Jak to skad, z nieplaconych podatkow przez ostatnie 20 lat w EU (Niemczech, Wloch, Hiszpanii, Francji) oraz UK. Klienci za to placa, placa za drogi, zlobki, szkoly w Irlandii, Holandii, Luksemburgu.

Pseudo-dziennikarze z TVN ktorzy sa najwiekszymi HEJTERAMI podnosza larum bo grozi im bezrobocie i NA BRUK. Juz pora na nich, nikt po nich plakal nie bedzie bo ponoc promuja demokracje prosto z USA tylko sa na tyle SLEPI ze w USA demokracji nie ma. To jest ten paradoks HEJTERA z TVNu.

Za pare tygodni beda naglowki w prasie brukowej: "HEJTERZY z TVN podzielili losy KURCZOKA", "Trzech hejterow ze znanej w przeszlosci stacji TV pije od tygodnia, jeden spowodowal wypadek na A4", "Za co Karasko utrzyma stadnine koni na Mazurach skoro jego zasilek to 1tys zl", "Zona pogonila nieroba Karasia z domu", "Kuba Powiatowy wyprzedal kolekcje aut za 50% bo nie ma z czego zyc a nikt nie chce trutnia zatrudnic nawet za 50% poprzedniej pensji" "Magda G podzielila losy brata, knajpy updaly i nie zarabia na kulinarnych Show w telewizji", "Czy Magda G podejmie sie pracy w Mac-u na Centralnym bo nie ma za co zyc", "Monika O zdesperowana, zostanie kurierem i zacznie dostarczac pizze na telefon. Nie kupi juz kolejnej torebki w Hermesie za 150 tys zl" itd.
300_pala
Kukiz już podpisał cyrograf z Jarosławem
karbinadel
Bezczelność pisiorów w zawłaszczaniu kraju przekracza wszelkie granice. Ten gniot i tak nie przejdzie, ale smród pozostanie na długo
lorelie
faszyzmu ci się zachciało? demokracja nie pasuje?
karbinadel odpowiada lorelie
Słoneczko przygrzało?
300_pala odpowiada lorelie
Za duzo TVP
lorelie
mam prośbę do pani Olejnik żeby jeśli przeprowadza wywiad z ministrem rządu polskiego ,nie grzebała w zębach, nie grzebała w telefonie. Bo to jest żenada a nie dziennikarstwo. Pluje w twarz całemu społeczeństwu na wizji. Nie szanuje demokracji bo jest jej nie na rękę. I proszę nie rozsiadać się na fotelu jak wydymana mam prośbę do pani Olejnik żeby jeśli przeprowadza wywiad z ministrem rządu polskiego ,nie grzebała w zębach, nie grzebała w telefonie. Bo to jest żenada a nie dziennikarstwo. Pluje w twarz całemu społeczeństwu na wizji. Nie szanuje demokracji bo jest jej nie na rękę. I proszę nie rozsiadać się na fotelu jak wydymana k.... bo to nieładnie wygląda. Ustawa jest wymierzona we wszystkie Media z poza unii europejskiej. Wystarczy zarejestrować działalność w unii europejskiej i zacząć płacić podatki :) wiem wiem Polacy to antysemici nienawidzą TVN...
300_pala
Kiedy pisarzu grzebała . Chyba TVP oglądałeś…
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Dziennikarze i media

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki