

Pakiet Arłukowicza jeszcze nie obowiązuje, a eksperci już wołają o zmiany - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Chodzi o rozwiązania zaproponowane przez ministra zdrowia, które w zamyśle mają skrócić kolejki do onkologów.
Zmiany ustawowe, które wczoraj podpisał prezydent, mają wejść w życie do 2015 roku. Podzielą jednak chorych - prognozuje gazeta, powołując się na wypowiedzi ekspertów. Rządowy pakiet przewiduje, że pacjenci z podejrzeniem raka będą mieli ułatwiony dostęp do badań i specjalistów dzięki tzw. zielonej karcie.
Jednak dopóki podejrzenie nowotworu nie zostanie wykluczone pacjenci będą korzystać ze wszystkich przywilejów. Na lekarzy będzie więc wywierana presja, aby kierowali pacjentów na szybką ścieżkę, bo w ten sposób będzie można ominąć kolejki - uważa adwokat Paulina Kieszkowska- Knapik.
Minister Arłukowicz zdecydował ponadto, by o diagnozie raka orzekali nie onkolodzy, ale już lekarze rodzinni. A ci - jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna" - nie mają doświadczenia w diagnozowaniu raka. Statystycznie każdy z nich rozpoznaje dwa, trzy takie przypadki rocznie - podkreśla prof. Jacek Jassem, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

Jednocześnie lekarze od nowego roku będą musieli się wykazać większą czujnością onkologiczną, bo NFZ będzie ich z niej rozliczał. Eksperci twierdzą, że za rok w obiegu może być już nawet 1,5 miliona zielonych kart.
Więcej - w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/"Dziennik Gazeta Prawna"/kd/łp
































































