Środowy poranek przyniósł wzrost kursu euro. Złoty osłabił się po tym, jak rynkowi nie udało się trwale przełamać linii 4,70 zł na parze euro-złoty. Po południu dane o amerykańskiej inflacji przełożyły się na deprecjację dolara, z czego skorzystał złoty.


[Aktualizacja 15.40] Po ponad godzinie od publikacji danych o amerykańskiej inflacji CPI, osłabieniu uległ dolar wobec mniejszej presji na Fed dot. większej podwyżki stóp procentowych na wrześniowym posiedzeniu. Przełożyło się to na spadek kursu USD/PLN o ponad 7 grosze, w okolice 4,54 zł, a kursu EUR/PLN o ponad 3 grosze do ok. 4,685 zł. Kurs EUR/USD wynosił ponad 1,031 dol.
W środę o 9:54 kurs euro wynosił 4,7107 zł i był o ponad grosz wyższy niż dzień wcześniej. Na parze euro-złoty od początku sierpnia trwa walka o przełamanie wsparcia leżącego na poziomie 4,68 zł. Do tej pory było ono atakowane cztery razy i za każdym razem bez powodzenia. W rezultacie kurs EUR/PLN cały czas oscyluje wokół 4,70 zł, z potencjalnym ryzykiem dalszego osłabienia.
Dodajmy, że mówimy tu o poziomach sygnalizujących głęboko posuniętą słabość polskiej waluty. Przed marcem ’20 kurs euro tylko okazjonalnie i krótkotrwale przekraczał poziom 4,50 zł. Teraz od ponad dwóch lat nie schodzi poniżej 4,40 zł. A po rosyjskiej agresji na Ukrainę euro przez większość czasu wyceniane jest w przedziale 4,60-4,80 zł. Czyli blisko historycznego rekordu na poziomie 5 zł.

W dalszym ciągu nie zmienia się sytuacja na parze euro-dolar. Kurs EUR/USD czwarty tydzień porusza się w pobliżu poziomu 1,02 dolara za euro, a więc blisko najniższych wartości od 20 lat. Dolar wspierany jest oczekiwaniami na kontynuację zdecydowanych podwyżek stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Mocny dolar tradycyjnie szkodzi walutom rynków wschodzących, takich jak polski złoty.
W rezultacie za jednego dolara na polskim rynku trzeba było zapłacić 4,6108 zł, a więc o ponad grosz więcej niż we wtorek. Frank szwajcarski wyceniany był na 4,8472 zł, czyli aż 2,5 grosza wyżej niż dzień wcześniej. Na parze z euro helwecka waluta wyceniana jest blisko najmocniejszych poziomów w historii. Funt brytyjski kosztował 5,5735 zł i był o przeszło dwa grosze droższy niż we wtorek.
KK




















