REKLAMA

Amerykańska inflacja nagle się zatrzymała. Czy już minęliśmy jej szczyt?

Krzysztof Kolany2022-08-10 14:30, akt.2022-08-10 14:48główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-08-10 14:30
aktualizacja
2022-08-10 14:48
Amerykańska inflacja nagle się zatrzymała. Czy już minęliśmy jej szczyt?
Amerykańska inflacja nagle się zatrzymała. Czy już minęliśmy jej szczyt?
fot. maradon 333 / / Shutterstock

Lipiec przyniósł delikatny spadek inflacji w Stanach Zjednoczonych – wynika z najnowszych danych Biura Statystyki Pracy. Ekonomiści mają nadzieję, że to dopiero początek dezinflacyjnego trendu w największej gospodarce świata.

W lipcu inflacja CPI w USA spowolniła do 8,5 proc. wobec 9,1 proc. odnotowanych w czerwcu - podało Biuro Statystyki Pracy. Konsensus rynkowy przewidywał odczyt w wysokości 8,7 proc. Mamy więc do czynienia z silniejszym od oczekiwań wyhamowaniem wzrostu cen w USA. Przy tym czerwcowy odczyt był najwyższy od 41 lat, a wynik za marzec jest trzecim najwyższym od 1982 roku.

Ekonomiści - podobnie jak podanych za marzec - oczekują, że czerwiec wyznaczył szczyt inflacji w Stanach Zjednoczonych. W kwietniu odnotowano jednak tylko przejściowy spadek rocznej dynamiki CPI (z 8,5% do 8,3%), po czym amerykańska inflacja ponownie przyspieszyła. Teraz nadziei na niższe tempo wzrostu cen można upatrywać w spadających notowaniach paliw i wielu innych surowców rolnych i przemysłowych. Widać też, że do gwałtownych wzrostów cen dostosowują się konsumenci, na których sprzedawcy nie mogą już tak łatwo przerzucać rosnących kosztów i marż.

Warto też dodać, że w ujęciu miesięcznym indeks cen dóbr konsumpcyjnych (czyli CPI) w lipcu pozostał na tym samym poziomie co w czerwcu (dynamika miesięczna wyniosła 0,0% mdm). To spore zaskoczenie, ponieważ rynkowy konsensus zakładał miesięczny wzrost CPI o 0,2% mdm. Jest to też najniższy odczyt od maja 2020 roku. Na rzecz niższej dynamiki CPI działały przede wszystkim tańsze (aczkolwiek wciąż bardzo drogie) paliwa: w lipcu benzyna potaniała 7,7%, a olej napędowy o 11%.

Jednakże patrząc w perspektywie ostatnich 12 miesięcy wzrost cen w Ameryce pozostaje bardzo wysoki. Przez poprzedni rok żywność zdrożała o 13,1%, energia o 32,9%, samochody o 10,4%, a koszty mieszkania podniosły się o 5,7%. Do tego dodajmy przeszło 9-procentowy wzrost cen usług transportowych, usług medycznych o 5,1% oraz przede wszystkim ponad 30-procentowy skok cen gazu i 44-procentowy wzrost cen benzyn.

Ekonomiści zwracają także uwagę na poziom inflacji bazowej, czyli wskaźnika CPI bez uwzględnienia żywności, paliw i energii. W tym ujęciu roczna dynamika wyniosła 5,9% wobec 5,9% w czerwcu i 6% w maju. Bazowa CPI w Stanach Zjednoczonych osiągnęła wielodekadowe maksimum w marcu na poziomie 6,5%. Względem czerwca inflacja bazowa wyniosła 0,3% wobec 0,7% w czerwcu. Rynkowy konsensus kazał się spodziewać odczytów na poziomie 0,5% mdm i 6,1% rdr. Zatem lipcowa inflacja bazowa okazała się zdecydowanie niższa od oczekiwań większości analityków, choć wciąż sygnalizuje silną presję cenową w amerykańskiej gospodarce.

Co na to Fed?

Od ponad roku inflacja konsumencka w największej gospodarce świata wymyka się spod kontroli bankierów centralnych. Jeszcze w lutym 2021 roku inflacja CPI wynosiła zaledwie 1,7 proc., w marcu osiągnęła wartość 2,6 proc. W kwietniu było to już 4,2%, a w maju amerykańska inflacja osiągnęła 5 proc. i w czerwcu doszła do 5,4%. Lipiec i sierpień przyniosły stabilizację powyżej 5% utrzymaną także we wrześniu. Jednakże już w październiku inflacja CPI przyspieszyła do 6,2%, osiągając najwyższą wartość od 30 lat i przełamując ten szczyt w listopadzie, a następnie w grudniu, styczniu i lutym. W marcu amerykańska inflacja CPI była najwyższa od 40 lat, a w kwietniu tylko nieznacznie się obniżyła, by ponownie przyspieszyć w maju i w czerwcu.

Prezes Fedu Jerome Powell zaznaczył jednak podczas konferencji prasowej po ostatnim posiedzeniu władz Rezerwy Federalnej, że członkowie FOMC biorą pod uwagę w procesie podejmowania decyzji o stopach proc. m.in. bieżące odczyty głównego wskaźnika inflacji, ponieważ wpływają one na oczekiwania inflacyjne Amerykanów, co z kolei przekłada się na kształtowanie oczekiwań inflacyjnych i, w konsekwencji, może sprzyjać ugruntowaniu inflacji.

Dobra kondycja rynku pracy w połączeniu z inflacja CPI przeszło 4-krotnie przewyższająca dwuprocentowy cel inflacyjny sprawia, że amerykański bank centralny nie waha się stanowczo zacieśniać polityki pieniężnej.  Fed rozpoczął cykl podwyżek stóp procentowych w marcu, podnosząc koszt pieniądza o 25 pb., do 0,25-0,5 proc. W kwietniu członkowie FOMC zdecydowali się już na ruch o 50 pb. w górę i ogłosili, że 1 czerwca rozpocznie się zacieśnianie ilościowe, czyli redukcja sumy bilansowej banku. Na kolejnym posiedzeniu - w czerwcu - podwyżka wyniosła aż 75 pb. i była największa od 1994 r. Także w lipcu stopy zostały podniesione o 75 pb. i obecnie przedział stopy funduszy federalnych wynosi 2,25 -2,50%.

Przed publikacją lipcowych statystyk CPI rynek terminowy na 66% wyceniał szanse 75-punktowej podwyżki stóp na wrześniowym posiedzeniu FOMC. Tuż po ujawnieniu raportu BLS oczekiwania te zmalały do niespełna 30%. To pociągnęło w dół notowania dolara – do 14:45 kurs EUR/USD rósł o 1,2%, podnosząc się do 1,0338. W górę poszły notowania kontraktów terminowych na S&P500, które zwyżkowały o 1,6%.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Komentarze (59)

dodaj komentarz
santoriusz
zatrzymała się bo przestali ją liczyć ha ha ha
transcendenz
Nie minelismy zadnego szczytu. W USA powtarza sie sytuacja sprzed Reagana, o czym pisal ostatno Stratfor. Są teraz na etapie "Cartera", ktory probuje naprawiac gopodarke stosujac metody z poprzedniej epoki, ktore juz nie dzialaja.
ehud
Czyli co? Pociąg wkrótce skończy bieg?
tecdswv4t
Nie, żebym rywalizował z Krzysztofem Jackowskim, w żadnym wypadku. Ale moje odczucia są takie:
Ostrzegam, że to „Całkowicie bezprecedensowy” ​​nalot na Trumpa to „śmiertelny cios dla demokracji”
Nadszedł czas na przygotowanie się na chaos, który nadejdzie w 2022/2023 roku.
Destabilizacja Ameryki została właśnie wrzucona
Nie, żebym rywalizował z Krzysztofem Jackowskim, w żadnym wypadku. Ale moje odczucia są takie:
Ostrzegam, że to „Całkowicie bezprecedensowy” ​​nalot na Trumpa to „śmiertelny cios dla demokracji”
Nadszedł czas na przygotowanie się na chaos, który nadejdzie w 2022/2023 roku.
Destabilizacja Ameryki została właśnie wrzucona na wyższy bieg wraz z nalotem FBI na dom prezydenta Trumpa na Florydzie włącznie z rozpruciem sejfów. „To naprawdę bezprecedensowe"...
To zadaje śmiertelny cios samej idei demokracji. Nie jesteśmy, przynajmniej nie byliśmy do dzisiaj, gdzieś jak Gwatemala, gdzie wsadzasz opozycję do więzienia, zabijasz ich czy cokolwiek robisz. To się właśnie dzieje w USA. Tak bardzo boją się Trumpa ubiegającego się prawdopodobnie ponownie o fotel prezydenta w 2024 roku, że to już przesada to czysto gestapowskie metody.
Demokraci są w „strasznych tarapatach” w sondażach – i wiedzą o tym. Uważam, że ​​nalot na Trumpa przez FBI jest aktem desperacji i „odbije się odwrotnym skutkiem”, ale to nie jedyna sztuka w play booku Demokratów na listopadowe semestry.
Zapomnij o tym, co mówią sondaże głównego nurtu na temat poparcia wyborców dla Demokratów i Joe Bidena, ponieważ rzeczywiste liczby są znacznie niższe, niż mówi się opinii publicznej. Alternatywne źródła podają, że Joe Biden ma zaledwie 12% poparcia w Ameryce. Może dlatego Demokraci są zdesperowani i zdają sobie sprawę, że muszą oszukiwać i łamać prawo, aby pozostać u władzy. Wkrótce cały świat znajdzie się w tej samej tonącej łodzi.
W zasadzie siedzimy obecnie w samym środku upadku zachodniej cywilizacji. Ten "socjalizm" upada, ponieważ ci ludzie nie zrobili nic poza pożyczeniem pieniędzy, oraz przekupstwem elektoratu (rozdawnictwo skąd my to znamy), aby na nich głosowali...
Nie ma sposobu, aby to wszystko (dług) spłacić, a oni wcale nie zamierzają go spłacać...
Europa jest w tej samej sytuacji, a nawet jeszcze gorszej. Na całym świecie upadają rynki wschodzące, ponieważ aby sprzedać swój dług, musieliby go przełożyć na dolary. Sri Lanka, Liban, Pakistan, Argentyna rozpadają się w skali globalnej.
Na razie dolar będzie mocny i nie spodziewam się w najbliższym czasie załamania USA, ponieważ Ameryka będzie ostatnim "człowiekiem" przy życiu. Widzę możliwość załamania się giełd w połowie września.
Martwię się też potencjalną wojną domową w USA lub ekstremalnymi niepokojami społecznymi w 2023 roku w Ameryce oraz Europie. Że o Ukrainie i Rosji, Chinach, Tajwanie nawet nie wspomnę, bo to materiał na oddzielny esej. Widzę „wojnę światową nadchodzącą w 2024 roku lub później”. Zachodzi taka możliwość, że ​​w 2024 roku w Ameryce może nie być nawet wyborów. Zbliżają się one USA do krytycznego okresu. Tak więc ten nalot na Trumpa jest jak, rzucenie rękawicy. Wszystko przepadło." Poddaję także pod wątpliwość możliwość przeprowadzenia najbliższych wyborów w Polsce.

pozhoga
OK, ale w wątpliwość się PODAJE, nie PODDAJE.
osiemgwiazd
A wg CEIC w Polsce inflacja będzie jedną z najwyższych na świecie obok Rosji i Turcji. Brawo Kaczyński i całe PiS! Polska w ruinie!

https://www.money.pl/gospodarka/eksperci-polske-czeka-jedna-z-najwyzszych-inflacji-na-swiecie-6799931425815040a.html
ehud
Co za brednie!

Lista krajów z najwyższą inflacją:
Wenezuela, 1200%
Sudan, 340%
Liban, 200%
Syria, 140%
Surinam, 65%
Zimbabwe, 60%
Argentyna, 52%
Turcja, 36%

Źródło: Trading Economics, styczeń 2022 r.
lipsk
Po wyborach w listopadzie wyjdzie prawda o inflacji w usa. Na razie udają greka.
bha
Niby zatrzymała się szczególnie w dojonym coraz mocniej i mocniej na rynkach wewnętrzych detalu.Wygodna obłuda wielu nie bez celu i nic więcej.Niestety
ehud
Akurat inflacja to jeden z najmniej istotnych problemów dla Jankesa - w dalszej perspektywie dług, który już za Reagana wymknął się spod kontroli, będzie przyczyną ich schyłku.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki