Wtorkowe przedpołudnie na rynku walutowym przynosi wzrost kursów głównych walut. Kurs funta brytyjskiego zrobił krok w kierunku poziomu 5,40 zł.


Po 10:00 kurs euro przekraczał 4,568 zł i był o blisko 1 grosz wyższy niż na starcie notowań. W szerszej perspektywie euro wciąż jest droższe niż w pierwszej połowie ubiegłego tygodnia, aczkolwiek oddaliliśmy się od lipcowych maksimów na poziomie 4,60 zł.
Rezonu nie traci kurs dolara, który utrzymuje się powyżej 3,89 zł. Amerykańska waluta mocno podrożała w piątek (ruch z 3,84 zł do 3,89 zł) i utrzymała ten stan aż do teraz.
Kolejną okrągłą barierę tuż przed sobą ma kurs funta brytyjskiego, który obecnie wyceniany jest na 5,39 zł. Po raz ostatni brytyjska waluta kosztowała 5,40 zł pod koniec marca. Z ostatnich szczytów zszedł natomiast kurs franka szwajcarskiego, który obecnie kształtuje się na poziomie 4,223 zł wobec 4,25 zł jeszcze w poniedziałek.
Na najważniejszej parze świata – EUR/USD – obserwujemy kontynuację spadkowego trendu, który w ciągu niecałych dwóch tygodni sprowadził eurodolara z blisko 1,19 USD do 1,173 USD.

- EUR/PLN w poniedziałek spadł o figurę do 4,5650, a dynamika ruchu była niska. Kurs znajduje się wciąż sporo powyżej istotnych poziomów technicznych (np. 200-dniowa średnia ruchoma obecnie na poziomie 4,5300) i ewidentnie brakuje mu siły, by tam dotrzeć. Oznacza to, że EUR/PLN może w najbliższych dniach wzrastać w kierunku 4,60, szczególnie jeśli EUR/USD przełamie poziom wsparcia i zacznie dalej spadać - napisano w Codzienniku Santander Bank Polska.
- Na dzisiejszym otwarciu kurs EUR/PLN – podobnie jak wczoraj – fluktuuje wokół poziomu 4,5650 i nie uważamy, by we wtorek obraz notowań miał się istotnie zmienić. Kalendarium publikacji jest bowiem ograniczone i dominują w nim regionalne odczyty inflacji CPI (Czechy, Węgry), które bezpośrednie przełożenie powinny mieć przede wszystkim na wycenę czeskiej korony i węgierskiego forinta oraz niemiecki indeks ZEW – napisali analitycy banku Millennium.
O danych o inflacji w Czechach i na Węgrzech szerzej piszemy w osobnym artykule.
MZ






























































