- Nie jest źle. W tym tygodniu była taka konsolidacja. Rzeczywiście może być odbicie zdechłego kota, ale to odbicie może być dłuższe. Czekamy na posiedzenie banków centralnych. W połowie marca są trzy posiedzenia. Rynek spodziewa się dorzucenia do pieca. Albo będą minusowe stopy, albo większy druk, albo Fed da sygnał, że wstrzyma się z podwyżkami. Stawiam odważną tezę, że coraz wyraźniej widać, że takie ruchy banków centralnych cieszą coraz mniejszym zaufaniem inwestorów. Jednak nie chciałbym być bez akcji w połowie marca – stwierdza Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion.


- Polskiej giełdzie teoretycznie mogą zaszkodzić frankowcy, ale chyba nikt nie wierzy, że ten problem zostanie rozwiązany w krótkim okresie – dodaje Kuczyński.
100 dni rządu Beaty Szydło
- Jak mnie pytają o ocenę, to odpowiadam, że jaką ocenę można dać po stu dniach? Jakie wnioski można wyciągnąć po tych stu dniach? Analityk przede wszystkim nie powinien być pochlebcą, tylko krytykiem, dlatego ja skrytykuję jedną rzecz – całkowity brak ośrodka koordynującego kwestie ekonomiczno-gospodarcze. Jak ja słyszę, że jeden minister mówi jedno, a pozostali zupełnie co innego, to mamy brak koordynacji, szczególnie w sytuacji, gdy pan Morawiecki publikuje swój plan. Nawiasem mówiąc, to chyba pierwszy przypadek na świecie, gdy rząd zatwierdza prezentację w Power Poincie – komentuje Kuczyński.
Komu PiS naprawdę obniży podatki? Tylko co dziesiątej firmie
Na 100 dni nowego rządu Ministerstwo Finansów pochwaliło się projektem ustawy o obniżeniu podatku CIT dla małych i średnich firm (a tak naprawdę dla tzw. małych podatników). Brzmi pięknie. Szkoda, że wsparcie dostanie niewielka grupa zasługujących – najwyżej 290 tys. na ponad 2,9 mln działających przedsiębiorstw w Polsce.
Kiedy Deutsche Bank ogłosi bankructwo
- Pan Kolany przejeżdża się po tym banku systematycznie co parę lat. Biorąc pod uwagę, że od 2007 roku odżywa wielki biały słoń, który wchodzi do pokoju i tłucze porcelanę, to jeszcze chyba nie ten etap, by DB ogłaszał bankructwo. W razie czego ktoś coś „poddrukuje” i podrzuci Deutsche Bankowi. Nie ma zmiłuj – stwierdza Kuczyński.
#LechWałęsa
- Jak już muszę, to coś powiem. Z Lechem jest jakiś tam problem. Ja akurat byłem uczestnikiem pierwszego zjazdu Solidarności i pamiętam jak go wybieraliśmy na szefa ugrupowania i umawialiśmy się na to, żeby go nie wybrać w pierwszej turze. On miał wygrać, bo miał olbrzymią charyzmę, ale chcieliśmy mu utrzeć nosa. Ja sam na niego nie głosowałem. Oczywiście wygrał wtedy. A co do tego, czy on był donosicielem... To pewnie w tych latach siedemdziesiątych był. Jego wypisy na mikroblogu są po prostu żenujące. No ale taki już jest nasz prezydent – stwierdza Piotr Kuczyński.
Z Piotrem Kuczyńskim rozmawiał Łukasz Piechowiak.































































