W 2016 r. władze państw Unii Europejskiej przeznaczyły na obronność niemal 200 mld euro. Najwięcej wydali Brytyjczycy, ale w zestawieniu z wysokością PKB i krajowego budżetu przodowali Estończycy. W czołówce jest również Polska.


199,4 mld euro wydały na obronność władze sektora rządowego i samorządowego Unii Europejskiej w 2016 r. - podaje Eurostat. Za 60 proc. tej kwoty odpowiada czołowa trójka - Wielka Brytania (47,3 mld euro), Francja (40,7 mld) i Niemcy (30,6 mld). Polska jest siódma, z kwotą 6,8 mld euro i udziałem 3,4 proc. Aż 12 państw UE przeznaczyło na obronność mniej niż miliard euro - najmniej Malta (61 mln euro), Luksemburg (222,5 mln) i Cypr (275 mln).
Wydatki na ten cel warto również zestawić z potencjałem państwa - trudno bowiem oczekiwać, żeby niewielki Cypr wydał tyle samo miliardów euro na obronność, co o wiele większa i bardziej zamożna Wielka Brytania. I tak w zestawieniu wydatków na obronność z wielkością PKB przodują Estonia (2,4 proc.), Grecja (2,1 proc.) oraz Wielka Brytania (2 proc.). Polska zajmuje 5. miejsce z udziałem na poziomie 1,6 proc. Najmniejszą część dochodu krajowego na ten cel przeznaczyły Irlandia (0,3 proc.), Luksemburg (0,4 proc.) i Malta (0,6 proc.). Tymczasem wspomniany wyżej Cypr znalazł się w pierwszej dziesiątce, z odsetkiem wyższym (1,5 proc.) niż średnia unijna (1,3 proc.).
Nieco inaczej wygląda ranking porównujący wydatki na obronność z wydatkami budżetów centralnych i samorządowych państw UE. W tym zestawieniu również przodują Estonia (6 proc.) i Wielka Brytania (4,8 proc.), ale kolejne są Litwa (4,6 proc.) i Łotwa (4,4 proc.). Polska ponownie jest piąta z udziałem 3,9 proc., przy unijnej średniej na poziomie 2,9 proc. Na ostatnich miejscach, z odsetkiem nieznacznie przekraczającym 1 proc. wydatków budżetowych, znalazły się: Luksemburg, Irlandia i Austria.
MKa





























































