REKLAMA

Kto zyska, a kto straci na uwolnieniu maklerów i doradców

Jarosław Ryba2012-12-21 06:00
publikacja
2012-12-21 06:00
Większość żyjących z pracy na rynku finansowym nie wierzy chyba w jego działanie. Tak przynajmniej wynika z ankiety, jaką przeprowadzono wśród obecnych i przyszłych maklerów, doradców inwestycyjnych i inwestorów giełdowych. Zdecydowana większość profesjonalistów uważa, że państwowe licencje w zawodzie maklera i doradcy są potrzebne, a uwolnienie ich dla niewidzialnej ręki rynku przyniosłoby więcej szkody niż pożytku.

Bankrutuje dom maklerski, co z pieniędzmi inwestorów?
 Bankrutuje dom maklerski, co z pieniędzmi inwestorów?Po upadku domu maklerskiego, zgromadzone tam papiery wartościowe zostaną przeniesione na rachunki u innego brokera. Gorzej z gotówką – ta wejdzie w skład masy upadłościowej.
więcej…
Aż 61 proc. pracowników domów maklerskich i ich klientów uważa, że o możliwości pracy jako makler lub doradca inwestycyjny decydować powinno państwo lub jego instytucje. Tylko 35 proc. jest zdania, że zawody inwestycyjne można uwolnić, aby o dostępie decydował rynek i podmioty na nim działające. Co ciekawe, w badanej grupie największymi zwolennikami kontroli urzędników są osoby, które jeszcze nie pracują u brokerów, ale dopiero do tego aspirują.

Badanie, które w grudniu przeprowadziła Platforma Rynku Kapitałowego, bazowało na grupie 356 respondentów zawodowo związanych z rynkiem kapitałowym lub na nim lub inwestujących. Wnioski są dość jednoznaczne. Respondenci w większości są za ograniczaniem dostępu do zawodów finansowych, państwowymi egzaminami i licencjami dla pracowników domów i biur maklerskich. Większość pozytywnie ocenia obecnie obowiązujący system weryfikacji kandydatów i nie chce zmian.

Lepsze jest wrogiem dobrego


Obecnie, aby starać się o pracę maklera lub dorady inwestycyjnego, należy przystąpić do egzaminu przeprowadzanego przez KNF. Zakres materiału jest obszerny; dotyczy wiedzy m.in. z dziedziny prawa, regulacji rynkowych, rachunkowości i ekonomii. Jednorazowe podejście do egzaminu na maklera kosztuje 500 zł. W przypadku doradcy inwestycyjnego jest to 500 zł za każdy z trzech etapów egzaminu. Poza wykształceniem średnim nie trzeba spełniać żadnych szczególnie wyrafinowanych wymogów.

Nie są to wygórowane wymagania, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że egzaminy przeprowadzane są dwa razy do roku, a na rynku nie brakuje kursów przygotowawczych i materiałów edukacyjnych. Licencje w tym przypadku nie mają charakteru korporacyjnego, nie istnieje limit miejsc ani ograniczenia w liczbie podejść do egzaminów. Dlatego zmiany w przepisach wywołują obawy pogorszenia jakości usług, a nie dają szans na nic w zamian.

Za mało zarządzających


 Jak inwestor traci na giełdzie?»Jak inwestor traci na giełdzie?
W przypadku doradcy inwestycyjnego, który ma uprawnienia do zarządzania np. funduszami inwestycyjnymi lub emerytalnymi, liberalizacja być może byłaby wskazana. Egzamin jest bardzo trudny, a przy tym regulacje prawne zmuszają instytucje finansowe do zatrudniania określonej liczby doradców. Na rynku brakuje podaży, dlatego dochodzi do sytuacji, w których licencjonowany zarządzający pracuje tylko na papierze, a pieniędzmi klientów za zamkniętymi drzwiami obracają osoby bez dostatecznej wiedzy teoretycznej, ale często z bogatym doświadczeniem praktycznym.

Jednak szczególne obawy budzą propozycje zmian w dostępie do zawodu maklera. Jest to profesja dużo bardziej pospolita niż zawód doradcy inwestycyjnego, a jednak nadal prestiżowa. Podczas gdy zarejestrowanych maklerów w Polsce jest 2,5 tys., to doradców jest tylko 383. Mimo to duże emocje budzą propozycje zmian w zawodzie maklera, ponieważ makler to osoba pracująca na pierwszej linii kontaktu z klientem inwestującym pieniądze. Nierzadko od profesjonalizmu maklera zależą decyzje podejmowane przez inwestora indywidualnego, dlatego tak ważna jest gwarancja przynajmniej teoretycznego przygotowania do pracy.

Kto zyska, kto straci


Egzamin na maklera papierów wartościowych to dość popularna forma sprawdzenia wiedzy wśród ambitnych studentów kierunków ekonomicznych. Uwolnienie zawodu obniżyłoby jego prestiż, a przez to zniechęciło najlepszych do starania się o pracę w domu maklerskim. Ich miejsce zajęliby kandydaci przeciętni, ale za to zgadzający się pracować za mniej. Mogłoby się to odbić na bezpieczeństwie pieniędzy, które klienci powierzają brokerom.

»Pamiętnik niedoszłego maklera


O tym, że otwarte państwowe egzaminy są dobrą formą sprawdzenia kwalifikacji do pracy na rynku kapitałowym, jest przekonane aż 74 proc. ankietowanych przez PERK. Za bardzo trudne uważa je 30 proc. ankietowanych, a jako po prostu trudne ocenia 57 proc. Jak wynika z badania, na uwolnieniu zawodów maklera i doradcy najwięcej zyskałyby domy i biura maklerskie oraz kandydaci do pracy w branży. Najwięcej straciliby klienci.

Jarosław Ryba, Bankier.pl
Źródło:

Do pobrania

wyjanieniap.RybaJarosawpdfwyjanieniap.RybaJarosawpdf
Tematy
Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~ZAGADKA
KIM JEST TEN GOŚĆ?

http://orzi.flog.pl/wpis/6146392/taki-jeden-gosc

odpowiedzi podawać na tamtym forum :)
~Jan
Po co, te wszystkie egzaminy jak na spotkaniu w cztery oczy makler obiecuje złote góry.
~Tap Żenadl
Wielka szkoda, że wśród komentujących i wielce oburzonych występują głównie licencjonowane nygusy, którym zwyczajnie nie chce się podjąć trudu zdobycia takowej licencji. Albo przestańcie ujadać, albo zdajcie egzaminy przecież nikt wam nie broni, dostęp do wiedzy szeroki, czas nieograniczony, itd, itp. - przecież to łatwizna :) Co Wielka szkoda, że wśród komentujących i wielce oburzonych występują głównie licencjonowane nygusy, którym zwyczajnie nie chce się podjąć trudu zdobycia takowej licencji. Albo przestańcie ujadać, albo zdajcie egzaminy przecież nikt wam nie broni, dostęp do wiedzy szeroki, czas nieograniczony, itd, itp. - przecież to łatwizna :) Co za banda nierobów...
~Khh
Stracone pieniadze i czas na takowa licencje. Wolimy, zeby zderegulowali i wtedy sie okaze kto egzaminy zdawal a komu sie tylko zdawalo. A czas nie jest nieograniczony tylko bezcenny i zmarnowany juz nigdy nie powroci.
~ona
bo my normalni jesteśmy nie robimy z siebie przygł.w żeby płacić kolejnemu id..e za jakiś głup...ty papier pozwalający nam robić to co sami możemy robić z własnymi pieniędzmi ... tylko d..l robi papier i twierdzi że reszta to głupcy bo nie robią papiera ...
zrobiłam magistra i co ? mam papier więc żądam przepisu by mnie natychmiast
bo my normalni jesteśmy nie robimy z siebie przygł.w żeby płacić kolejnemu id..e za jakiś głup...ty papier pozwalający nam robić to co sami możemy robić z własnymi pieniędzmi ... tylko d..l robi papier i twierdzi że reszta to głupcy bo nie robią papiera ...
zrobiłam magistra i co ? mam papier więc żądam przepisu by mnie natychmiast zatrudniono i za sam dyplom płacono 10000zł... głupie nie? ale uwierz mi kolego że nie tak bardzo jak to co ty i twoi koledzy wypisujecie
~Tapl Żenadl odpowiada ~ona
I znowu frustrat :) Przygłupa robisz z siebie tylko Ty. Po ilości błędów w jednym poście jeszcze bardziej cieszę się, że nie każdy może zarządzać pieniędzmi innych ludzi. Skoro masz co inwestować, to cóż to za wydatek 500 zł za licencję maklera (lub 3x500zł za DI)?
Skąd pomysł, że ktoś z licencją uważa innych za głupców, czy debili,
I znowu frustrat :) Przygłupa robisz z siebie tylko Ty. Po ilości błędów w jednym poście jeszcze bardziej cieszę się, że nie każdy może zarządzać pieniędzmi innych ludzi. Skoro masz co inwestować, to cóż to za wydatek 500 zł za licencję maklera (lub 3x500zł za DI)?
Skąd pomysł, że ktoś z licencją uważa innych za głupców, czy debili, albo domaga się pracy za sam papier? Domyślam się, że Tobie na rękę jest obecny minister sprawiedliwości - filozof, ale jeszcze lepszym byłby ten, który mówił, że "nie będzie niczego"? Co za smutny naród...Tylko w naszym kraju trwa debata o deregulacji akurat tych zawodów, każdy normalny te kryteria zaostrza. Jeśli możesz, to napisz gdzie "zrobiłaś magistra" - warto ostrzegać młodych przed takimi zagrożeniami.
P.S. Nie jestem nawet związany z rynkiem - nie mówiąc już o licencjach.
~ona odpowiada ~Tapl Żenadl
ja jestem frustratką? to raczej ty jesteś frustratem parszywym naciągaczem! wybacza ale po chol.rę mi głlupia licencja bez wartościowa po to by "wydać sobie" 3 razy 500zł na DI albo 500 na licencję skoro bez licencji robię dokładnie to samo co wy maklerzy naciągacze tyle że swoimi pieniędzmi ktore sama mnożę przez LOGICZNE ja jestem frustratką? to raczej ty jesteś frustratem parszywym naciągaczem! wybacza ale po chol.rę mi głlupia licencja bez wartościowa po to by "wydać sobie" 3 razy 500zł na DI albo 500 na licencję skoro bez licencji robię dokładnie to samo co wy maklerzy naciągacze tyle że swoimi pieniędzmi ktore sama mnożę przez LOGICZNE INWESTYCJE a nie szczały jak te wasze .... a może się trafi...
mam gdzieś to że ty na tym zarabiasz. ja tez chce za papier mgr wypłatę.. czemu nie dostanę... ? bo to bez sensu. tak jak płacenie maklerom jest bez sensu i robienie bzdurnych licencji tez jest bez sensu wystarczy mieć pieniądze i trochę poczytać nauczyć sie i bez licencji 100% realizować zysków i NIE ODDAWAĆ WAM PROWIZJI BEZ SENSU !!! bo to nie logiczne...
~Tap Żenadl odpowiada ~ona
Widzę, że masz swój własny kolorowy świat, trochę kredek, jakieś farbki...Dopóki nie nauczysz się czytać ze zrozumieniem - a do tego bardzo długa droga - zostań przy tych kredkach :)
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt.
~ona odpowiada ~Tap Żenadl
kredki to se możesz wsadzić. wiesz gdzie.. jesli jeszcze masz miejsce.. połamańcu
ośmieszasz się i tyle
~Tap Żenadl odpowiada ~ona
Zaparz sobie melisę i wróć na forum o tipsach i białych kozaczkach. Nie błądź więcej :)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki