Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel oznajmił w niedzielę na platformie X, że na wyspę przypłynął pierwszy transport 15 tys. ton ryżu z Chin. W sumie na Kubę ma trafić 60 tys. ton z Państwa Środka. Kuba, która jest od 1962 roku obłożona amerykańskim embargiem, mierzy się obecnie z ogromnym kryzysem gospodarczym.


„Dostaliśmy z wielką wdzięcznością 15 tys. ton ryżu, wysłanego przez naród, partię i rząd chiński” - napisał w niedziele Diaz-Canel. Dodał, że jest to pierwsza część łącznego wsparcia z Chin, wynoszącego 60 tys. ton ryżu, które wkrótce Kuba ma dostać.
Jak tłumaczy agencja AFP, w wyniku kryzysu na wyspie brakuje m.in. leków czy produktów spożywczych. Mieszkańcy muszą się także mierzyć z długimi przerwami w dostawach prądu. Od stycznia, decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa, Kuba została objęta blokadą morską, przez którą na wyspę nie trafia m.in. ropa.
Chiny wyraziły w czwartek „stanowczy sprzeciw wobec nadużywania środków sądowych” przez Stany Zjednoczone i wywierania presji na Kubę. W środę wymiar sprawiedliwości USA oskarżył byłego prezydenta Kuby Raula Castro m.in. o morderstwo.
Amerykański wymiar sprawiedliwości zaocznie oskarżył 94-letniego Castro oraz pięciu innych wysokich rangą przedstawicieli kubańskich władz z połowy lat 90. ub. wieku m.in. o udział w zmowie, w efekcie której zamordowano cztery osoby, w tym trzech obywateli USA.

W lutym 1996 r. kubańska armia zestrzeliła nad wodami międzynarodowymi dwa cywilne samoloty należące do organizacji humanitarnej Brothers to the Rescue, założonej przez kubańskich emigrantów w USA. Castro, młodszy brat przywódcy kubańskiej rewolucji komunistycznej, Fidela, był wówczas ministrem obrony i według amerykańskich śledczych miał nadzorować całą operację.(PAP)
awm/ zm/























































