Kredyt gotówkowy? Uważaj na prowizję!

analityk Bankier.pl

Od kilku lat w Polsce obowiązuje ustawa antylichwiarska, która ogranicza wysokość odsetek pobieranych w przypadku umowy kredytu lub pożyczki. Dziś maksymalne wynagrodzenie za wypożyczony kapitał nie może przekraczać 16 proc. w skali roku. Nie oznacza to jednak, że najdroższy kredyt gotówkowy niesie ze sobą wyłącznie taki koszt.

O omijanie ustawy antylichwiarskiej oskarża się najczęściej firmy pożyczkowe. Większość z nich obarcza pożyczkobiorcę dodatkowymi kosztami, a oprocentowanie nie jest wcale najważniejszym składnikiem całkowitego kosztu kredytu. Szczególne wrażenie może robić zestawienie rzeczywistej rocznej stopy procentowej (RRSO) krótkoterminowych pożyczek dostępnych na polskim, coraz bardziej konkurencyjnym, rynku pozabankowym.

Podobną strategię stosują także banki, które w reklamach kuszą niskim oprocentowaniem. Za pozornie atrakcyjnymi warunkami kryje się jednak często zestaw dodatkowych pozycji w cenniku. Wśród nich istotne miejsce zajmują prowizje, nierzadko stanowiące kilka procent pożyczanej kwoty. Po dokonanych przed dwoma laty zmianach w ustawie o kredycie konsumenckim nie ma już 5-procentowego limitu dodatkowych opłat. Manewrując tym wskaźnikiem, można więc niemal dowolnie kształtować cenę pożyczanego pieniądza.

Koszty schowane w cieniu

Kredyty gotówkowe oferowane przez banki mają zazwyczaj oprocentowanie zbliżone do dopuszczanego przez prawo maksimum. Część instytucji chwali się co prawda atrakcyjnymi stawkami, ale przeciętny klient otrzyma najczęściej propozycję zbliżoną do górnej granicy cennikowych widełek. O tym, jak w praktyce wygląda strategia cenowa banku, można przekonać się zwracając baczniejszą uwagę na reprezentatywny przykład umieszczany drobnym drukiem w reklamach. Tam zobaczymy, jakich stawek używa bank w większości podpisywanych umów.

W sytuacji, gdy oprocentowanie w sporej części banków jest zbliżone, na pierwszy plan wysuwają się prowizje i ubezpieczenia. O ile jednak ubezpieczenie bywa pozycją opcjonalną, to prowizji zazwyczaj nie da się uniknąć. Jej wpływ na ostateczny koszt kredytu nie jest wcale bagatelny.

Kilkaset złotych dodatku

Załóżmy, że pożyczamy 10 tys. zł na rok. Oprocentowanie wynosi 16 proc., czyli tyle, ile dopuszcza polskie prawo. Jeśli bank nie pobiera prowizji, to po 12 miesiącach zwrócimy w sumie 11600 zł. Do zapłacenia będzie jeszcze 5procentowa prowizja , czyli kolejne 500 zł.

Suma kosztów kredytu dla poszczególnych stawek prowizji (10 tys. zł, okres kredytowania 12 miesięcy, oprocentowanie nominalne 16 proc., spłata jednorazowa)

Część banków pobierających prowizję proponuje klientom, aby zaciągnąć zobowiązanie na kwotę uwzględniającą pobieraną z góry opłatę. W ten sposób prowizja doliczana jest do kwoty kredytu i od niej również nalicza się oprocentowanie. Pozornie to niewiele, ale taki zabieg dla 5-procentowej prowizji w opisanym przykładzie podwyższa koszt kredytu o dodatkowe 80 zł.

Liczy się całkowity koszt

Porównując warunki kredytów gotówkowych proponowanych przez banki, należy zwracać szczególną uwagę na całkowity koszt kredytu, a więc kwotę, którą będziemy musieli zwrócić. Eksponowane w reklamach oprocentowanie to tylko fasada, przynęta mająca zwrócić uwagę klienta. Dziś równie istotną rolę odgrywają dodatkowe opłaty, które nierzadko decydują o tym, czy dana oferta jest w ogóle godna rozważenia.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 6 ~slepok

Jest takie powiedzenie --nie badz Zydem licz normalnie ile mam oddac,,,,, A tu Banki normalnie nie licza tak aby polak ktory chodzil do polskiej szkoly na poziomie kursu -parobka u zyda lub u niemca nie pojmie tego metliku bankowego i da sie oszukac ,,,,oszukujacy w tym kraju sa u siebie na kupionym prawie im nic nie zrobia ,,,,,hii

! Odpowiedz
2 3 ~chris

Artykuł napisany nieprofesjonalnie. 1600 zł odsetek od 10000 kredytu będzie tylko przy spłacie jednorazowej tzw. balonowej na koniec okresu kredytowania, w przeciwnym razie odsetki naliczają się co miesiąc od kapitału malejącego czyli będzie ich tak na oko ok. 800 zł.
Prowizje przygotowawcze w bankach oscylują najczęściej w granicach 2%.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 12 ~lech

2% prowizji - bajki dla frajerów 5% i wyżej a przy tym banki sa zaliczane. do instytucji zaufania publicznego - chyba złodziejstwa publicznego

! Odpowiedz
13 2 ~Krzysiek

A ja polecam sprawdzone Centrum Pozyczkowe Pozyczka-24h.pl. Minimum formalnosci i niskie raty :)

! Odpowiedz
12 0 ~Celina

Bardzo korzystne raty zaproponowali mi specjaliscie z Pozyczka-24h.pl. Polecam kazdemu ich uslugi!

! Odpowiedz
4 0 ~Anula

Ja bralam pozyczke mini ratke w PKO. Wygodnie przez neta zlozylam wniosek.No i w niej jest niska rata i jest obnizone oprocentowanie.

! Odpowiedz
10 1 ~Joanna

Bardzo korzystne pozyczki oferuje Pozyczka-24h.pl. Co wazne, nie patrza oni na nasza sytuacje finansowa i historie kredytowa.

! Odpowiedz
1 3 ~ZNAWCA TEMATU

BYL OKRES KIEDY LICHWA NIE DOILA LUDZI - LICHWA BYLA NA SMYCZY ALBO POD SCIANA !!!

! Odpowiedz
2 3 ~student

analiza na poziomie podstawówki...tragedia...a ponoć Bankier to poważny portal finansowy. A czy autor wziął pod uwagę fakt, że poziom kosztów przy kredycie najbardziej nabija ubezpieczenie? Proponuję wybrać się do jakiegokolwiek banku po formularz informacyjny aby się przekonać...

! Odpowiedz
1 4 ~kuba

Analiza na poziomie podstawówki.

Pożyczki rzadko spłaca się jednorazowo na koniec. Zwykle w comiesięcznych ratach, wraz z malejącym kapitałem maleją odsetki.
Podsumowując: wzrost prowizji o 1% podraża koszt gotówki znacznie bardziej niż wzrost oprocentowania o 1%. I to należało zaakcentować.

Pokaż cały komentarz !
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl