Krakowski Kredens, spółka z grupy Alma Market, zakłada, że tegoroczny zysk netto wyniesie około 5,5 mln zł przy przychodach na poziomie 77 mln zł. W tym roku sieć może się powiększyć o około 10 nowych punktów sprzedaży. Spółka przekształca się w spółkę akcyjną, ale na razie decyzja o wprowadzenie jej na GPW nie zapadła - poinformowali we wtorek przedstawiciele spółki.
"W ubiegłym roku Krakowski Kredens miał 63,24 mln zł przychodów i 2,93 mln zł zysku netto. W tym roku planujemy osiągnąć około 5,5 mln zł zysku netto przy przychodach na poziomie 77 mln zł" - powiedziała dziennikarzom Ewa Lewek, wiceprezes Krakowskiego Kredensu.
W I kwartale tego roku Krakowski Kredens miał 15,5 mln zł przychodów, co oznacza wzrost o 22 proc. rok do roku.
"To bardzo dobry wynik, bo trzeba pamiętać, że święta wielkanocne były w tym roku dopiero w kwietniu" - powiedział PAP Jerzy Mazgaj, prezes Krakowskiego Kredensu i Almy Market, spółki-matki.

Krakowski Kredens to sieć sklepów premium z tradycyjną żywnością. Obecnie sieć liczy 34 sklepy firmowe. Produkty sprzedawane są także na 24 stoiskach shop-in-shop w Delikatesach Alma.
"W tym roku planujemy otwarcie około siedmiu nowych sklepów. Alma otworzy cztery swoje placówki, gdzie będą stoiska handlowe Krakowskiego Kredensu" - powiedziała wiceprezes.
Spółka informowała wcześniej, że docelowo sieć ma liczyć ponad 100 placówek w największych polskich miastach.
Strategia spółki zakłada także rozwój za granicą.
"Do końca wakacji może się coś wyjaśnić w kwestii rozwoju zagranicznego. Moglibyśmy otwierać punkty franczyzowe, ale nie wykluczamy innych opcji" - powiedział Mazgaj.
Lewek poinformowała, że punkty Krakowskiego Kredensu mogłyby się pojawić na rynkach Europy Zachodniej, np. Wielkiej Brytanii. Produktami zainteresowali się też m.in. Chińczycy.
W lipcu Krakowski Kredens zostanie przekształcony w spółkę akcyjną.
"Wprowadzenie na GPW jest opcją rozważaną, ale nie podjęto jeszcze stosownych uchwał" - powiedziała Lewek.
"Decyzja o IPO nie zapadła. Gdyby ekspansja udawała się tak szybko jak dotychczas, to giełdy nie wykluczamy. Myślę, że to byłby raczej przyszły rok" - dodał w rozmowie z PAP Mazgaj.
Spółka chce poszerzać asortyment, planuje m.in. wprowadzić wyroby garmażeryjne.


























































