Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska i Jordania uznały w osobnych oświadczeniach wizytę skrajnie prawicowego izraelskiego ministra policji Itamara Ben Gwira na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, do jakiej doszło we wtorek rano, za "wtargnięcie". Znajduje się tam jedna z najważniejszych dla muzułmanów świątyni na świecie, meczet Al-Aksa.


ZEA nazwały wizytę Ben Gwira "wtargnięciem" do kompleksu, w którym leży Al-Aksa. W 2020 roku kraj ten podpisał z Izraelem umowę o normalizacji stosunków. Arabia Saudyjska również stwierdziła, że Ben Gwir "wtargnął" na teren w pobliżu meczetu. "Ministerstwo spraw zagranicznych Królestwa Arabii Saudyjskiej potępia prowokacyjne działanie izraelskiego przedstawiciela władz" - napisano w oświadczeniu.
"Jordania w najmocniejszych słowach potępia wtargnięcie do meczetu Al-Aksa i pogwałcenie jego świętości" - przekazało ministerstwo spraw zagranicznych tego kraju.
Ben Gwir nie zbliżył się do samej muzułmańskiej świątyni - poinformowała agencja Reutera. Jego wizyta na Wzgórzu Świątynnym trwała około 15 minut, w jej trakcie był otoczony przez ochroniarzy i nie doszło do żadnego incydentu. Polityk oświadczył, że nowy rząd Izraela "nie ulegnie groźbom Hamasu", radykalnej organizacji palestyńskiej i dodał, że "Wzgórze Świątynne jest najważniejszym miejscem dla Żydów" ze względu na to, że znajdowała się tu Świątynia Jerozolimska, a "ci, którzy rzucają groźby zostaną potraktowani żelazną ręką".
Ben Gwir przewodniczy skrajnie prawicowej partii Ocma Jehudit (hebr. Żydowska Siła), która weszła do bloku Religijny Syjonizm. Nazywany jest przez media "podżegaczem" i konsekwentnie nawołuje do przemocy wobec Palestyńczyków oraz ich deportacji z Izraela.

Biały Dom: podważanie status quo w sprawie miejsc świętych w Jerozolimie niedopuszczalne
Jednostronne działania, które narażają status quo w sprawie miejsc świętych w Jerozolimie, są niedopuszczalne - oświadczyła rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego, cytowana przez agencję Reutera. Odniosła się w ten sposób do wtorkowej wizyty izraelskiego ministra Itamara Ben Gwira na Wzgórzu Świątynnym.
"Stany Zjednoczone mocno opowiadają się za utrzymaniem status quo w sprawie miejsc świętych w Jerozolimie. Jakiekolwiek działania, które podważają status quo są niedopuszczalne" - powiedziała przedstawicielka Białego Domu w oświadczeniu dla prasy. Waszyngton wezwał nowego premiera Benjamina Netanjahu do "utrzymania swojego zobowiązania co do tego status quo".
Jest to reakcja administracji Joe Bidena na wizytę skrajnie prawicowego ministra policji w nowym rządzie Izraela, Itamara Ben Gwira na Wzgórzu Świątynnym, gdzie znajduje się m.in. meczet Al-Aksa, jedna z najważniejszych świątyń muzułmańskich na świecie.
Premier Palestyny: Izrael próbuje zmienić meczet Al-Aksa w żydowską świątynię
Wizyta skrajnie prawicowego ministra policji Izraela Itamara Ben Gwira na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, do której doszło we wtorek rano, została uznana przez premiera Palestyny Mohammeda Sztajeha za próbę przekształcenia znajdującego się tam meczetu Al-Aksa w żydowską świątynię.
Zwracając się do rządu Sztajeh wezwał Palestyńczyków do "stawienia czoła atakom na meczet Al-Aksa". Ben Gwir nie zbliżył się do samej muzułmańskiej świątyni, jednej z najważniejszych dla wyznawców islamu na świecie - zaznaczyła agencja Reutera.
"Wzgórze Świątynne jest otwarte dla każdego" - napisał na Twitterze izraelski polityk (https://tinyurl.com/5eaamux5). Jego wizyta trwała około 15 minut, w jej trakcie był otoczony przez ochroniarzy i nie doszło do żadnego incydentu.
Rzecznik radykalnej palestyńskiej organizacji Hamas stwierdził, komentując wizytę Ben-Gwira na Wzgórzu Świątynnym, że "kontynuacja takich zachowań zbliży wszystkie strony (konfliktu) do wielkiego starcia". Wcześniej palestyńskie MSZ nazwało ruch izraelskiego polityka "bezprecedensową prowokacją".
Kilka godzin przed przybyciem Ben Gwira na Wzgórze Świątynne w Jerozolimie izraelscy żołnierze zabili palestyńskiego nastolatka w starciach niedaleko Betlejem - przekazali świadkowie, na których wypowiedzi powołał się Reuters. Wojsko izraelskie przekazało, że otworzono ogień, gdy Palestyńczycy zaczęli rzucać w żołnierzy kamieniami i bombami zapalającymi.
(PAP)
kjm/ tebe/


























































