REKLAMA

Koszty mBanku w IV kw. powinny być na zbliżonym poziomie do III kw. bądź niższe

2020-10-29 12:46, akt.2020-10-29 14:08
publikacja
2020-10-29 12:46
aktualizacja
2020-10-29 14:08
fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / Bankier.pl

mBank obserwuje, że jego klienci po zakończonych wakacjach kredytowych wracają do obsługi długu. Bank planuje poprawę wskaźnika kosztów do dochodów, chce by był on niewiele większy niż 40 proc., ale obecnie nie planuje zwolnień grupowych - poinformowali w czwartek przedstawiciele banku.

"Koszty są pod kontrolą. W IV kwartale koszty nie powinny być wyższe, raczej powinny być na tym samym poziomie, a może nawet niższe niż w III kwartale" - powiedział wiceprezes zarządu ds. finansów Andreas Böger.

Koszty banku (razem z amortyzacją) wyniosły w III kwartale 566,7 mln zł, czyli były na poziomie oczekiwanym przez rynek (570,5 mln zł). Koszty spadały kdk o 1 proc. dzięki obniżeniu kosztów osobowych i amortyzacji.

Po trzech kwartałach 2020 roku wskaźnik kosztów do dochodów wynosi 43,4 proc.

"Chcemy by wskaźnik C/I był w okolicach 40 proc., niewiele powyżej 40 proc., by się stale poprawiał" - powiedział Böger.

"Planujemy zwiększać koszty w niskim tempie, koszty nie będą spadać, ale jeśli wzrosną to niewiele" - dodał.

Prezes banku Cezary Stypułkowski poinformował, że bank nie planuje obecnie zwolnień grupowych.

"Raczej w banku będzie realokacja zatrudnienia niż grupowe zwolnienia. Gdyby się okazało, że gospodarka jest +pod ciśnieniem+, a banki pod dalej utrzymywanymi reżimami podatkowo-obciążeniowymi, to być może jakieś ruchy w tym zakresie będą robione (...)" - powiedział Stypułkowski.

Jego zdaniem polskie banki nie będą płaciły dywidend za 2020 rok.

Koszty ryzyka mBanku spadły w III kwartale do 98 punktów bazowych w porównaniu do 128 punktów bazowych kwartał wcześniej. Narastająco koszty ryzyka są na poziomie 126 pb.

"Obraz, który mieliśmy po II kwartale, to było 150 pb i chyba przy tym będziemy trwali - to mniej więcej obszar, w którym się bank powinien +zamknąć+. Nie sądzę, żeby przynajmniej w pespektywie IV kwartału, doszło do przekroczenia tego poziomu” – powiedział Stypułkowski.

Odpisy mBanku w trzecim kwartale 2020 roku wyniosły 268,8 mln zł. Odpisy wzrosły 8 proc. rdr i spadły 24 proc. w porównaniu do II kwartału 2020 roku.

Prezes nie wykluczył, że koszt ryzyka w 2021 roku osiągnąć może najwyższy poziom.

Wynik odsetkowy banku w III kwartale wyniósł 960,3 mln zł, co oznacza, że spadł 10 proc. rdr i 5 proc. kdk.

Böger ocenił, że marża odsetkowa netto jest bliska dna.

Prezes poinformował w czwartek, że po zakończonych wakacjach kredytowych klienci mBanku wracają do obsługi długu, sytuacja w tym zakresie wygląda lepiej niż bank zakładał wcześniej.

"Wszystkie dane wskazują, że klienci powracają do obsługi długu (...), liczba aplikacji o ewentualne przedłużenie jest stosunkowo nieduża, a z formy tzw. ustawowej do tej pory skorzystało tylko ponad 100 klientów" - powiedział Stypułkowski.

"Ku naszemu zaskoczeniu powrót klientów do bieżącej obsługi długu wygląda lepiej niż zakładaliśmy" - dodał.

W III kwartale 2020 roku bank sprzedał 2.124,4 mln zł kredytów hipotecznych (wzrost 26 proc. kdk, spadek 7 proc. rdr) oraz 1.820,7 mln zł kredytów niehipotecznych (wzrost 53 proc. kdk, spadek 24 proc. rdr).

"Powrót do sprzedaży kredytów niehipotecznych sprzed pandemii zajmie sporo czasu" - powiedział wiceprezes zarządu ds. finansów Andreas Böger.

Stypułkowski podtrzymał, że kwestia walutowych kredytów hipotecznych mogłaby wyjaśnić się dzięki uchwale Sądu Najwyższego. (PAP Biznes)

seb/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki