REKLAMA

Kościński: Nie zgodzimy się na żadne podwyżki podatków

2020-07-24 06:20
publikacja
2020-07-24 06:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie ma planów ograniczenia wydatków socjalnych w 2021 r., nie zgodzimy się na żadne podwyżki podatków - zapewnił PAP minister finansów Tadeusz Kościński. Poinformował, że w przyszłym tygodniu rząd przyjmie założenia do budżetu na 2021 r. i przekaże Radzie Dialogu Społecznego.

Kościński: Nie zgodzimy się na żadne podwyżki podatków
Kościński: Nie zgodzimy się na żadne podwyżki podatków
/ Ministerstwo Finansów

Według ministra motorem polskiej gospodarki w przyszłym roku ma być konsumpcja, która będzie pobudzana pieniędzmi publicznymi.

Zgodnie z prognozami resortu finansów, w tym roku PKB spadnie o 4,6 proc., ale w przyszłym roku wzrośnie o 4 proc. Ten rok zamknie się inflacją w wysokości 3,3 proc., natomiast w przyszłym roku wzrost cen wyniesie 1,8 proc.

„Założenia dotyczące PKB i inflacji są konserwatywne. Na ich podstawie można kalkulować inne propozycje. Końcowym wynikiem będzie deficyt” – powiedział.

Po spadku inwestycji w tym roku o 10,6 proc, w przyszłym roku wzrosną one o 4 proc. Ponadto MF spodziewa się wzrostu konsumpcji o 4,4 proc, w 2021 r. i spadku o 4,2 proc. w tym roku. Stopa bezrobocia ma spaść do 7,5 proc. w 2021 r. po wzroście do 8 proc. na koniec tego roku.

Wakacje na giełdzie

Prognozowane średnie wynagrodzenie w gospodarce narodowej w tym roku wyniesie 5088 zł, a w przyszłym 5259 zł. Wyliczono, że płaca minimalna wzrośnie z 2600 zł do 2716 zł.

„Wskazujemy minimalny wzrost wynagrodzenia zgodnie z ustawą, co nie znaczy, że tak będzie. To nie jest nasza propozycja, tylko punkt wyjścia do dyskusji, wynik przyjętych podstawowych założeń. Nie znaczy to, że w przyszłym roku tyle wyniesie najniższe wynagrodzenie, o tym będą decydować partnerzy w Radzie Dialogu Społecznego” – wyjaśnił szef resortu finansów.

Jak dodał, podwyższenie minimalnego wynagrodzenia oznacza z jednej strony, że pracownicy będą mieć więcej pieniędzy, więcej będą mogli wydawać i konsumpcja będzie wspierać gospodarkę.

„Ale z drugiej strony polscy przedsiębiorcy będą mieć wyższe koszty, firmy nie będą się rozwijać, wobec czego możemy stracić na inwestycjach, co hamowałoby rozwój gospodarki. Dlatego na wzrost płacy minimalnej trzeba patrzeć z każdej perspektywy” – powiedział.

Zgodnie z założeniami, wynagrodzenia w budżetówce mają zostać zamrożone na poziomie tegorocznym.

„Przychody budżetu można zwiększyć poprzez podwyżkę podatków, ale absolutnie na takie rozwiązanie się nie zgadzamy. To byłoby najgorsze, co można by zrobić, chłodziłoby gospodarkę, a my działamy w przeciwnym kierunku, chcemy ją pobudzić” – mówi minister.

„Innym rozwiązaniem byłoby obcinanie kosztów inwestycji, ale tego też nie chcemy, bowiem to także prowadziłoby do zahamowania wzrostu. Optymalnym rozwiązaniem jest wpompowanie jak największych kwot w inwestycje, które powodują wzrost gospodarki” – powiedział.

„Im szybciej gospodarka zacznie się rozwijać, tym szybciej odzyskamy wzrost wpływów podatkowych, dzięki czemu prawie bezboleśnie przejdziemy przez ten kryzys” - zaznaczył.

Minister poinformował, że w przyszłorocznym budżecie uwzględniony będzie podatek od sprzedaży detalicznej, wpływy z opłaty cukrowej oraz wpływy z likwidacji OFE. Jednocześnie fiskus planuje dalsze uszczelnienie systemu podatkowego. Jak przypomniał, np. luka w VAT w Polsce wynosi 12 proc., ale we Francji - 5 proc., co oznacza, że jest jeszcze przestrzeń do jej obniżenia. Chodzi głównie o walkę z tzw. pasywną szarą strefą np. w handlu czy gastronomii - wyjaśnił.

Kościński zwrócił uwagę na koszty w administracji publicznej. „Jeżeli chcemy, żeby gospodarka rosła, to logiczne jest, że musimy pilnować kosztów administracji. Będzie to przedmiotem dyskusji rządu" – powiedział.

Dodał, że nie jest zwolennikiem ograniczania wszelkich kosztów administracji, ale niektóre mogłyby być zmniejszone bądź zamrożone.

„Można mówić o racjonalizacji wydatków na administrację, przesunięciach. Przy czym są koszty, które wręcz należy zwiększać, na przykład na informatykę, czy ekspertów, bowiem te nakłady prowadzą do w ostatecznym rachunku do oszczędności” – tłumaczył Kościński.

Zapewnił, że nie ma planu ograniczenia wydatków socjalnych w przyszłym roku, które miałyby dotyczyć np. programu 500+, czy trzynastej lub czternastej emerytury.

„Nie ma takich planów, ani politycznych dyskusji dotyczących okrojenia wydatków społecznych, niemniej to leży do gestii ministra rodziny, pracy i polityki społecznej. Pamiętajmy przy tym, że głównym motorem polskiej gospodarki w przyszłym roku będzie konsumpcja, więc zabieranie pieniędzy, które są przeznaczone na konsumpcję byłoby nielogiczne” – ocenił minister.

„Z punktu widzenia gospodarki myślenie, że w ciężkich czasach trzeba zaciskać pas jest błędne. Tak działa gospodarstwo domowe, ale nie państwo” – powiedział.

Pytany, czy to oznacza, że przyszłoroczna konsumpcja będzie pobudzana pieniędzmi publicznymi, minister oświadczył, że taka jest główna strategia budżetu na 2021 r.

„Prywatne inwestycje pewnie nie wystarczą, żeby rozkręcić gospodarkę. Firmy nie wiedzą jeszcze, czy mają inwestować, czy powinny poczekać, więc ktoś ten pierwszy ruch powinien wykonać. To nasza odpowiedzialność, państwa, aby stać na czele i realizować inwestycje publiczne, za którymi pójdą inwestycje prywatne” – zaznaczył.

Minister nie mówił o kwotach, które planowane są na przyszłoroczne inwestycje publiczne, ale zastrzegł, że nie chciałby, aby były jakieś dobre projekty inwestycyjne w Polsce, na które zabrakłoby pieniędzy.

„Zrobimy wszystko aby wystarczyło na wszystkie dobre inwestycje. Musimy się też zabezpieczyć, aby mieć na wkład własny do inwestycji współfinansowanych ze środków unijnych” – podkreślił.

„Im więcej zainwestujemy, tym większy skok do przodu wykonamy i zwiększymy szanse na wyjście suchą z kryzysu, będziemy mieć płytszą recesję w tym roku i szybsze, większe odbicie. Czasami jest lepiej wydać więcej i szybko niż latami walczyć z recesją” – powiedział.

Odnosząc się do planowanego w przyszłym roku deficytu budżetu, minister powiedział, że po wzroście do około 100 mld zł na koniec tego roku, resort chce schodzić w dół, ale nie ujawnił kwoty. „Wydatki spadną o około połowę” – poinformował.

Zaznaczył, że trzeba przy tym brać pod uwagę wymogi Komisji Europejskiej, a na razie nie wiadomo, jakie będzie jej stanowisko. „Dla mnie najważniejsze są oceny agencji ratingowych, bowiem one są brane pod uwagę przez inwestorów. Planując deficyt musimy się kierować przede wszystkim racjonalnością” – podkreślił.

Poinformował przy tym, że finanse publiczne są w dobrej kondycji, na rachunkach budżetowych jest ok. 116 mld zł. „Nie ma zagrożenie dla polityki fiskalnej. Absolutnie ani w tym, ani w przyszłym roku nie przekroczymy żadnych konstytucyjnych, czy ustawowych limitów długu” – zapewnił.

Minister przypomniał, że w kwietniu w Aktualizacji Programu Konwergencji resort prognozował deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 8,4 proc. PKB na koniec tego roku, nie uwzględniając wydatków PFR. Komisja Europejska, która uwzględniała wydatki PFR mówi o deficycie w wysokości 9,5 proc. PKB.

„Czy to są racjonalne liczby? To wynika z oceny rynków finansowych. Nasz dług jest relatywnie niski i mamy bardzo niskie koszty jego obsługi. To oznacza, że deficyt na poziomie 8-9 proc. nie jest porażająco wysoki. Wiele krajów bardziej rozwiniętych, jak Niemcy, czy Francja, będą miały wyższe deficyty od nas” – dodał.

Pytany, o nowelizację tegorocznego budżetu minister, ocenił, że nie trzeba się z nią spieszyć.

„Nie ma potrzeby raptownej, pilnej nowelizacji tegorocznego budżetu. Pewnie pod koniec sierpnia, we wrześniu wrócimy do tego tematu. Wtedy zdecydujemy, ile jeszcze możemy zainwestować w gospodarkę w tym roku. Powodem nowelizacji nie jest bowiem brak pieniędzy i konieczność zaciągnięcia pożyczki” – powiedział.

Kościński nie wykluczył, że prace nad przyszłorocznym budżetem i nowelizacją tegorocznego będą prowadzone równolegle. „Na te budżety trzeba patrzeć, jak na naczynia powiązane, a tam naprawdę musimy patrzeć w perspektywie kilku lat do przodu” – ocenił.

Autor: Marcin Musiał

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (11)

dodaj komentarz
carlito1
Wierzę, ze nie będzie nowych podatków..... Z całego serca wierzę... Będą nowe "daniny" oplaty., Składki, podniesie się te co już są.... Ale "nowych podatków " już nie będzie ... Elektorat łyknie jak pelikan
henk54
Trzeba ciąć wydatki i obniżyć opodatkowanie pracy. Ludziom potrzeba pracy i godnych zarobków netto. A nie siedzenia na zasiłkach.
jacek-19
Dla mnie najważniejsze są oceny agencji ratingowych, - a jeszcze w 2018 chcieli swoja agencje ratingowa powolac, bo jamerykanskie byly zle.
konik_garbusek
„Przychody budżetu można zwiększyć poprzez podwyżkę podatków" - pani ministrze, przychody budżetowe moznaby znacznie zwiekszyc OBNIŻAJĄC i upraszczając podatki, generując tym ruchem większą aktywnosc gospodarczą i przedsiębiorczośc ludzi. Ja wiem ze to cieżko ogarnąć, no ale nie wymagajmy zbyt wiele od ministra.
shadow_xx
„Przychody budżetu można zwiększyć poprzez podwyżkę podatków, ale absolutnie na takie rozwiązanie się nie zgadzamy."

"Minister poinformował, że w przyszłorocznym budżecie uwzględniony będzie podatek od sprzedaży detalicznej, wpływy z opłaty cukrowej oraz wpływy z likwidacji OFE."

No ja pier.... Zaprzecza
„Przychody budżetu można zwiększyć poprzez podwyżkę podatków, ale absolutnie na takie rozwiązanie się nie zgadzamy."

"Minister poinformował, że w przyszłorocznym budżecie uwzględniony będzie podatek od sprzedaży detalicznej, wpływy z opłaty cukrowej oraz wpływy z likwidacji OFE."

No ja pier.... Zaprzecza sam sobie. A no tak - nie podwyższą tylko wprowadzą nowe "daniny".
antykomuch
Nie będzie podwyżek podatków bo będą nowe podatki, daniny i opłaty jak choćby podatek cukrowy. Brawo komuniści z popisu.
zkonopko
Skoro nie ma cięć wydatków, a planowane jest dalsze rozdawnictwo pieniędzy, których nie mają i nie planują podnoszenia podatków to przy zmniejszonych wpływach zostaje im tylko pożyczanie i drukowanie. Jedno i drugie już im dobrze idzie, to nie oni będą się borykać z konsekwencjami tylko społeczeństwo..
chipek
Tow. Kościński bredzi by jak najszybciej uciec do EBOR gdzie już Kaczyński obiecał mu etat. Typowy PiSuarowy klakier, dobry dla miernego elektoratu PiSowskiego.
newsman
czlowieku koscinski a podwyzki cen za smieci i media to co to jest ,wy zabierzecie samorzadom samorzady zabiora nam z kieszeni , a unia zabierze wam za praworzadnosc i bedzie tak jak z szydlo 27/1 ale dla was to sukces bo mogo by byc 28/0
meryt
newsman "podwyzki cen za smieci i media"

"Już w 2020 roku polskie gminy będą musiały osiągnąć 50-procentowy poziom recyklingu odpadów komunalnych,... Obowiązek ten wynika z unijnych przepisów."

"Certyfikaty emisji CO2 windują ceny energii."

"Wzrost cen uprawnień do emisji CO2.
newsman "podwyzki cen za smieci i media"

"Już w 2020 roku polskie gminy będą musiały osiągnąć 50-procentowy poziom recyklingu odpadów komunalnych,... Obowiązek ten wynika z unijnych przepisów."

"Certyfikaty emisji CO2 windują ceny energii."

"Wzrost cen uprawnień do emisji CO2."

"Problem polegał na tym, że niemal od początku funkcjonowania EU ETS cena uprawnień do emisji była niższa niż oczekiwała Komisja Europejska."

"W pewnym momencie cena uprawnień do emisji CO2 zaczęła nawet rosnąć, ale po kryzysie w 2008 r. (jego następstwem był m.in. spadek produkcji oraz konsumpcji w wielu krajach UE, co skutkowało niższym zapotrzebowaniem na uprawnienia) znów spadła do bardzo niskiego poziomu 5-7 euro za tonę. I nie mogła się z niego dźwignąć."

"Limitowanie podaży

Dlatego władze UE postanowiły doprowadzić do jej kilkukrotnego podwyższenia metodami administracyjnymi. Sztucznie, odgórnie, ograniczając pulę uprawnień do emisji. Bruksela zdecydowała się na użycie dwóch narzędzi limitujących podaż tych papierów.

Najpierw zastosowała tzw. backloading, polegający na przesunięciu części puli uprawnień do emisji na kolejne lata. Potem, na początku 2019 r., uruchomiona została tzw. Rezerwa Stabilności Rynkowej (Market Stability Reserve – MSR), działająca podobnie jak interwencyjny skup zbóż."

Powiązane: Budżet 2021

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki