"Newsweek" przypomina, że MAK funkcjonuje od momentu rozpadu ZSRR, a na jego czele stoi cały czas obecnie 71-letnia generał lotnictwa Tatiana Anodina. Tygodnik podkreśla jej wpływy w radzieckim aparacie władzy. Dodatkowo jak partnerka byłego premiera, Jewgienija Primakowa, Anodina miała wsparcie nowych władz. Natomiast jej syn, Aleksander Pleszakow, jest założycielem drugich co do wielkości linii lotniczych w Rosji.
Tygodnik informuje, że to od MAK zależy, jakie samoloty czy sprzęt zostaną dopuszczone na rosyjski rynek. Dodatkowo za certyfikaty instytucja pobiera opłaty, dzięki czemu jej władze zgromadziły ogromny majątek. Kontrowersje wokół Komitetu dotyczą chociażby tego, że według wielu środowisk, MAK jest sędzią we własnej sprawie badając wypadki lotnicze.
"Newsweek" przypomina również, że w większości przypadków, kiedy to MAK prowadził śledztwo, winą za katastrofę obarczano pilotów i załogę. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku wniosków ze śledztwa w sprawie wypadku polskiego samolotu pod Smoleńskiem.
IAR/"Newsweek"/lm/dabr
Źródło:IAR



























































