Korekta szerokiego rynku w USA na skutek spadków spółek sektora TMT
Dzisiaj spółki tego sektora miały bardzo złą prasę. Nokia z mniejszą od oczekiwań sprzedażą (to pociągnęło w dół Motorolę), Lucent z powrotem do zyskowności dopiero na koniec 2003 roku, WorldCom i dochodzenie SEC czy wreszcie ocena analityków, że Microsoft zapewne ogłosi, że nie wypełni prognoz na rok obrachunkowy, który dla niego zaczyna się w lipcu – to musiało wpłynąć na przecenę sektora i pociągnąć za sobą szeroki rynek. Jednak ten właśnie szeroki rynek mierzony przez S&P 500 uległ w sumie niewielkiej korekcie, a DJIA nawet wzrósł. I to właściwie wyłącznie dzięki IBM – inwestorzy jednak dobrze odebrali dodatkowe informacje z dziedziny księgowości (ja mam duże wątpliwości czy to były pozytywne informacje).Wolumen był około 15% większy niż wczoraj, co przy niewielkiej, ale jednak korekcie (mówię o wolumenie na NYSE) nie jest dobrym sygnałem. DJIA naruszył wyraźniej opór na 10.600 pkt. , ale coś za bardzo rysuje klin wznoszący się. To może go sprowadzić do jego podstawy. S&P 500 po prostu oddaliło się nieco od oporu na 1175 pkt. Najgorzej wygląda NASDAQ, który nie tylko oddalił się od 1930 pkt., ale i otworzył okno bessy. Na razie nie ma możliwości na podstawie wykresów powiedzieć gdzie indeksy pójdą w najbliższej przyszłości. Jutro mogą w odpowiedzi pomóc dane makro.





























































