Środek tymczasowy w sprawie Turowa może wyjść taniej niż rekompensata dla Pragi – informuje środowy "Dziennik Gazeta Prawna". Czeska strona nie zamierza się poddać – dodaje.


"Jeśli Polska nie podpisze ugody w sprawie rzekomych szkód środowiskowych powodowanych przez kopalnię w Turowie, to musi liczyć się z tym, że sąsiedzi podejmą kolejne kroki prawne – wynika z informacji "DGP".
Przeczytaj także
"Mamy plan B" – deklaruje w rozmowie z gazetą czeski wiceminister środowiska Vladislav Smrz.
"Orzeczenie wobec Warszawy kar tymczasowych za kontynuowanie wydobycia w kopalni do czasu ogłoszenia wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE nie przyśpieszyło podpisania porozumienia z Pragą. W efekcie z południa słychać zapowiedzi kolejnych nacisków. Czesi boją się bowiem, że zamiast wypłacać im rekompensaty za domniemane zanieczyszczenia środowiska, Polacy będą woleli płacić kary do budżetu UE – 500 tys. euro dziennie do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia w TSUE" – czytamy w dzienniku.
Przeczytaj także

pad/ joz/


























































