REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Komunikatory internetowe podbijają biznes

2007-02-08 14:23
publikacja
2007-02-08 14:23
Dodaj Bankier.pl w Google
Komunikatory tekstowo-głosowe od dawna służą internautom do szybkiej, bezpłatnej komunikacji. Od kilku lat także biznes dostrzega zalety komunikacji natychmiastowej (instant messaging - IM). Dzięki komunikatorom pracownicy firm są ze sobą w stałym kontakcie i mogą negocjować kontrakt nawet po obu stronach globu.

Według firmy Symantec, dostawcy oprogramowania zapewniającego bezpieczeństwo komputerom, zakres stosowania komunikatorów internetowych w przedsiębiorstwach zwiększa się o ponad 200 proc. rocznie.

Z kolei według firmy analitycznej IDC, do 2009 r. liczba użytkowników komunikatorów internetowych wzrośnie z obecnych 40 milionów do 140 milionów osób. To najszybciej rozwijający się środek komunikacji w historii.

Do największych, publicznych komunikatorów na świecie należą m.in: AOL Instant Messenger, GoogleTalk, MSN Messenger i Yahoo! Messenger. Największymi komunikatorami (platformami, w jakich działają komunikatory) dla przedsiębiorstw są zaś Microsoft Live Communications Server, IBM/Lotus Sametime i Jabber. W Polsce komunikatory te, poza Jabberem, nigdy nie zyskały dużej popularności, być może dlatego, że ich producenci nie uważali rynków Europy Środkowo-wschodniej za atrakcyjne, a krajowi programiści zdążyli zaoferować konkurencyjne produkty.

Najbardziej popularne komunikatory nad Wisłą to m.in. Gadu-Gadu (powstał w 2000 r. i dziś posiada około 6 mln użytkowników) oraz Tlen (bazujący na protokole Jabbera), a także wiele innych mniej popularnych, w tym multikomunikatory (komunikatory obsługujące po kilka sieci), jak Konnekt, który obsługuje m.in. wspomniane sieci GG i Tlen. Wiele komunikatorów posiada dziś możliwość prowadzenia rozmów głosowych (darmowych lub płatnych), a więc do ich segmentu można zaliczyć typowy komunikator głosowy Skype, który szybko zyskał uznanie w Polsce. Poza rozmowami głosowymi oferuje on również wideokonferencje oraz przesyłanie wiadomości tekstowych i plików.

Rynek do wzięcia

W Polsce nie powstał dotąd żaden komunikator biznesowy, który cieszyłby się tak dużym zainteresowaniem, jak np. GG. Zagraniczne produkty nie są znane i trudno znaleźć przedsiębiorstwo, zwłaszcza z segmentu małych i średnich, korzystające z komunikatorów Microsoftu czy IBM-u. Prawdopodobnie dlatego, że oprogramowanie zagranicznych korporacji jest płatne, a jeśli firmy potrzebują komunikacji w internecie, korzystają z darmowych produktów (np. GG, Jabber czy Skype). Dzieje się tak, o ile zezwala na to polityka bezpieczeństwa firmy, ponieważ korzystanie z komunikatorów niesie niebezpieczeństwo wydostania się tajnych informacji lub ryzyko przedostania się z publicznych sieci (internet) zagrożeń, np. robaków internetowych czy koni trojańskich, wykorzystujących choćby sieć GG. To dlatego w firmach zdarzają się "naloty" administratorów systemu, podczas których sprawdza się, czy aby pracownicy samowolnie nie zainstalowali oprogramowania do prowadzenia rozmów w sieci.

Różnice między komunikatorami publicznymi oraz biznesowymi widać na przykładzie choćby GG i produktu Microsoftu (Windows Messenger). Rozmowy w sieci GG przechodzą przez serwery należące do spółki Gadu-Gadu, co niesie ryzyko przechwycenia wiadomości przez osoby trzecie (spoza firmy). Niektóre instytucje w ogóle nie mogą korzystać z publicznych sieci, ponieważ zagroziłoby to wydostaniem się informacji niejawnych (np. dane osobowe) poza firmową sieć.

Korporacyjny "gadulec"

Przedsiębiorstwom są potrzebne komunikatory, które będą korzystały ze specjalnych serwerów stworzonych w firmie, w celu umożliwienia komunikacji między pracownikami, a także z klientami, kontrahentami. Tego typu rozwiązaniem jest Microsoft Live Communications Server, produkt z rodziny Office, który pozwala prowadzić rozmowy z wykorzystaniem komunikatora Microsoftu – MSN Messenger.

Właściciele najbardziej popularnego komunikatora w kraju - GG, zauważyli, że jest on wykorzystywany nie tylko do celów prywatnych: pracownicy korzystają z niego również w celach służbowych. Ta grupa użytkowników komunikatora stale rośnie. W związku z tym firma Gadu-Gadu podjęła decyzję, aby rozwijać nowy komunikator, skierowany bezpośrednio na biznes.

- Jesteśmy mocno zaawansowani w pracach nad tą aplikacją - twierdzi Jarosław Rybus, rzecznik Gadu-Gadu. - Wersja biznesowa Gadu-Gadu będzie adresowana przede wszystkim do małych i średnich firm i będzie się różniła od ogólnodostępnej, klasycznej wersji GG. Wielkie korporacje mają na ogół swoje rozwiązania komunikacyjne, często na skalę światową. Nie zamierzamy z tym walczyć. Jednak na polskim rynku nie ma produktu adresowanego do mniejszych firm, a przy tym odpowiednio funkcjonalnego.

Korporacyjna wersja GG będzie różniła się między innymi sposobem archiwizowania wiadomości. W biznesie bardzo często po rozmowach sporządza się notatki. Tworzony program będzie, na podstawie wykonywanych rozmów, tworzył notatki automatycznie. Notatki będą zapisane w takiej postaci, by można je było przesyłać innym pracownikom. Program będzie też dawał możliwość udostępniania archiwów innym użytkownikom w firmie.

Podstawową różnicą między wersją ogólnodostępną a korporacyjną będzie sposób komunikowania się użytkowników programu. W wersji ogólnodostępnej użytkownik kontaktuje się z innymi za pośrednictwem centralnych serwerów Gadu-Gadu. Wersja korporacyjna programu będzie instalowana na serwerze firmy, a użytkownicy sieci wewnętrznej będą komunikowali się właśnie za jego pośrednictwem. Program w wersji dla firm będzie miał też, jak zapewnia Rybus, znacznie bardziej restrykcyjne zabezpieczenia. Administrator sieci będzie mógł ustawić poziom zabezpieczeń w zależności od polityki bezpieczeństwa w firmie. Będzie np. możliwość zablokowania odbierania plików z zewnątrz.

W powstającym komunikatorze administrator systemu będzie nadawał uprawnienia poszczególnym użytkownikom: jedni będą mogli kontaktować się bez ograniczeń z użytkownikami GG z zewnątrz, innym będzie można pozwolić jedynie na rozmowy w ramach sieci firmowej. Biznesowe GG nie będzie też wyświetlało reklam, na których obecnie zarabia spółka Gadu-Gadu, oferując produkt za darmo.

Osoby odpowiedzialne za stworzenie komunikatora biznesowego integrują go z technologiami Microsoftu. Już teraz w GG dostępna jest usługa GaduService. Jej istotą jest częściowa integracja komunikatora Gadu-Gadu z serwerem pocztowym Microsoft Exchange. Dzięki temu, gdy np. ktoś prześle użytkownikowi e-mail, zostanie on o tym poinformowany przez komunikator. GaduService pozwala też na zintegrowanie książki adresowej programu pocztowego z listą kontaktów w komunikatorze. Można utworzyć kilka książek adresowych odpowiadających np. działom w firmie (księgowość, marketing itp.) i przypisać im adresy odpowiednich pracowników.

Konkurencja zapewne pójdzie w ślady GG. Można być pewnym, że powstaną też biznesowe wersje komunikatora Tlen.pl lub zagraniczni dostawcy zaktywizują sprzedaż własnego oprogramowania. Ale na razie GG jest jedyny.

Adam Brzozowski
Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki