REKLAMA

Kołodziejczak: W najbliższych tygodniach sparaliżujemy cały kraj

2021-08-05 13:18
publikacja
2021-08-05 13:18
Kołodziejczak: W najbliższych tygodniach sparaliżujemy cały kraj
Kołodziejczak: W najbliższych tygodniach sparaliżujemy cały kraj
fot. Michał Dyjuk / / FORUM

W ciągu czterech tygodni nastąpi paraliż i blokady dróg w całym kraju - zapowiedział w czwartek lider Agrounii Michał Kołodziejczak podczas protestu rolników, którzy od wczoraj wstrzymują ruch na dk nr 12 w okolicach Rękoraja (Łódzkie), domagając się spotkania z premierem.

"Premier jest tchórzem; myśli, że my się zmęczymy i nic nie będzie się działo. My zapowiadamy, w ciągu maksymalnie czterech tygodni - podejrzewam, że uda się to zrobić szybciej, ale musimy dać sobie trochę czasu - paraliż całego kraju. Będą blokady w całym kraju. Już teraz staramy się w pełni legalnie zgłosić wjazd traktorów do Warszawy" - ogłosił w czwartek lider Agrounii podczas konferencji prasowej zorganizowanej w miejscu trwającego od wczoraj protestu rolników.

W pierwszym dniu demonstracja polegała na postoju na drodze krajowej nr 12 w miejscowości Rękoraj na odcinku między Piotrkowem Trybunalskim i Srockiem kilkudziesięciu ciągników i osób z transparentami: "Wojna o wieś" i "Politycy niszczą polską wieś". W czwartek rano protestujący przenieśli się kilkaset metrów dalej na rondo, na którym krzyżują się drogi krajowe nr 12 i nr 91 oraz droga ekspresowa S8.

Jak zapowiedział w południe Kołodziejczak, w tym miejscu protest potrwa jeszcze ok. dwie godziny. "Jeżeli nie doczekamy się informacji od premiera, kulturalnie zejdziemy i wiemy, że schodzimy po to, by dobrze przygotować się do reszty działań" - dodał Kołodziejczak.

Lider Agrounii wspomniał, że podczas choroby nieżyjącego marszałka Kornela Morawieckiego - ojca obecnego premiera - dwukrotnie odwiedził go w szpitalu.

"Rozmawialiśmy dość długo i ja wiem, że dzisiaj Kornel Morawiecki wstydziłby się za to, jak jego syn się zachowuje. Kornel Morawiecki to twórca Solidarności Walczącej, a dziś walczący na ulicy ludzie są gnojeni, dyskryminowani i pomijani. Nasze problemy są po prostu niezauważane. Ja mam jasny przekaz - Mateusz, idziemy po ciebie" - zaznaczył.

Podkreślił, że uczestnicy protestu chcą uczestniczyć "w robieniu innej polityki niż ta, którą robią teraz posłowie i która jest karykaturą polityki".

Jak wcześniej wyjaśniali protestujący, swoimi działaniami chcą pokazać swoją bezradność i niezadowolenie wobec polityki rolnej prowadzonej przez rząd. Przekonywali, że w ten sposób chcą zwrócić uwagę na problemy producentów żywności, w tym głównie trzody chlewnej. Hodowcy skarżą się na kłopoty związane z rozprzestrzeniającym się ASF, trudności ze sprzedażą trzody chlewnej i niskie ceny skupu żywca.

O poczuciu zagrożenia wśród hodowców, związanym z wybijaniem z powodu zagrożenia ASF całych hodowli świń w Małopolsce, mówił pochodzący z tego terenu Paweł Drabik.

"Małopolska już od tygodnia przygotowuje się do tego, aby zablokować główne drogi dojazdowe do Krakowa" - dodał.

Kołodziejczak po raz kolejny podkreślił niezadowolenie rolników z działań ministra rolnictwa, który "wczoraj jeździł smakować kiszone buraki, zamiast zajmować się strategicznym elementem polskiej gospodarki, jakim jest hodowla świń".

"Przepraszam wszystkich Polaków za tych, którzy są z mojej organizacji, za to, że zgodziliśmy się i popieraliśmy ten rząd w trakcie wyborów, że rolnicy głosowali, że daliśmy im mandat zaufania. Ale dzisiaj opozycja zachowuje się tak samo jak politycy Prawa i Sprawiedliwości. (...) To są pasożyty, które żyją z naszej ciężkiej pracy, z naszych pieniędzy. To ludzie, którzy nigdy nie powinni być przy władzy" - powiedział lider Agrounii.

Blokowane przez rolników rondo, na którym krzyżują się drogi krajowe nr 12 i nr 91 oraz droga ekspresowa S8, to jeden z newralgicznych punktów na mapie drogowej w woj. łódzkim.

Służby drogowe zalecają, by jadący trasą Łódź - Piotrków Trybunalski, bądź w przeciwnym kierunku korzystali z autostrady A1, co pozwoli uniknąć poważnych opóźnień w podróży. Kierowców wspiera policja, która m.in. na węźle Piotrków Trybunalski Południe kieruje ruchem.

Z kolei jadący od strony Łodzi dk 12 lub autostradą A1 w stronę Tomaszowa Mazowieckiego, powinni od węzła Tuszyn dojechać autostradą A1 do węzła Piotrków Trybunalski Południe, gdzie będą mogli zawrócić i kontynuować podróż drogą ekspresową S8. Utrudnienia mają potrwać co najmniej do godz. 14. (PAP)

Autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska

agm/ robs/

Źródło:PAP
Tematy
Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Advertisement

Powiązane: Rolnictwo

Komentarze (59)

dodaj komentarz
robert1808
Najlepsze ceny wieprzowiny obecnie można uzyskać produkując tuczniki w klasie E
MIN - MAX: 5,95 - 6,80. Jednak mimo to rozpiętość pomiędzy ceną żywca a ceną kiełbasy jest ogromna, bo dobra kiełbasa potrafi kosztować przeszło 30 zł za 1 kg. Wniosek nasuwa się taki, że warto obecnie otwierać masarnie. Moim zdanie
Najlepsze ceny wieprzowiny obecnie można uzyskać produkując tuczniki w klasie E
MIN - MAX: 5,95 - 6,80. Jednak mimo to rozpiętość pomiędzy ceną żywca a ceną kiełbasy jest ogromna, bo dobra kiełbasa potrafi kosztować przeszło 30 zł za 1 kg. Wniosek nasuwa się taki, że warto obecnie otwierać masarnie. Moim zdanie spożycie dobrej kiełbasy będzie rosło, bo znajdujemy się w fazie cyklu gospodarczego wzrostu. Naród coraz lepiej zarabia i będzie konsumował dobrą kiełbasę.
A może sprzedaż nadmiar wieprzowiny na rynek Rosyjski ? Ciekawe ile za naszą wieprzowinę zapłacą Rosjanie ?
robert1808
APEL do ARiMR, proponuję aby Rolnicy, który otrzymują dotacje na uruchomienie produkcji rolnej (zwierzęcej lub roślinnej) obok wypełniania i podpisywania wniosków, oświadczeń RODO itp. podpisywali również OŚWIADCZENIA o tym że są świadomi, iż w Polsce jest gospodarka wolno rynkowa a ceny skupu nie są regulowane przez APEL do ARiMR, proponuję aby Rolnicy, który otrzymują dotacje na uruchomienie produkcji rolnej (zwierzęcej lub roślinnej) obok wypełniania i podpisywania wniosków, oświadczeń RODO itp. podpisywali również OŚWIADCZENIA o tym że są świadomi, iż w Polsce jest gospodarka wolno rynkowa a ceny skupu nie są regulowane przez Rząd Polski tylko przez prawa wolnorynkowe tj. popyt i podaż.
zenonn
Wieprzowiny za dużo. Polacy za dużo jedzą mięsa.
Mięso powinno się jeść maksimum raz w tygodniu.
Wyłącznie ciężko pracujacy fizycznie powinni jeść codziennie mięso.
Rolnicy ciężko pracują. Mogą się zjednoczyć i wspólnie produkować mięso konsumpcyjne dla swoich rodaków z powiatu. Wieśniakom trzeba
Wieprzowiny za dużo. Polacy za dużo jedzą mięsa.
Mięso powinno się jeść maksimum raz w tygodniu.
Wyłącznie ciężko pracujacy fizycznie powinni jeść codziennie mięso.
Rolnicy ciężko pracują. Mogą się zjednoczyć i wspólnie produkować mięso konsumpcyjne dla swoich rodaków z powiatu. Wieśniakom trzeba mięsa, miastowym nie.
robert1808
Panowie mamy wolny rynek, Rząd nie odpowiada i nie ustala ceny skupu wieprzowiny !!!
Taka gospodarka upadła dawno temu, kiedyś władza podnosiła ceny i ludzie mieszkający w miastach strajkowali a wieś się cieszyła że wzrosła cena kiełbasy bo i wieprzowina drożała na bazarach i w skupach.

TERAZ JEST WOLNY RYNEK,
Panowie mamy wolny rynek, Rząd nie odpowiada i nie ustala ceny skupu wieprzowiny !!!
Taka gospodarka upadła dawno temu, kiedyś władza podnosiła ceny i ludzie mieszkający w miastach strajkowali a wieś się cieszyła że wzrosła cena kiełbasy bo i wieprzowina drożała na bazarach i w skupach.

TERAZ JEST WOLNY RYNEK, jeśli cena jest niska przestaw swoją produkcję, bo niska cena oznacza, że podaż świń przewyższa popyt na świnie. Jeśli nie umiecie produkować wieprzowiny tanio to po prostu zmieńcie profil działalności lub zaprasza na etat do pracy np. w znanym sklepie internetowym A..., który chętnie przyjmie każdego pracownika. Coście się tych świń tak czepili.
Zrozumcie wolny rynek rządzi się swoimi prawami. Należymy do wspólnego rynku europejskiego, a wy produkujecie drożej niż Niemcy, gdzie koszty życia są wyższe.

Dziś są takie czasy, że trzeba umieć sprzedać to co się produkuje i dostosować wielkość produkcji do popytu, albo obniżyć cenę. Miejsce przecięcia się krzywej popytu i podaży jest punktem równowagi. Wzrost popytu oznacza wzrost cen a wzrost podaży oznacza spadek cen.

Poza tym szukajcie klientów, może na dalekim wschodzie, którzy zapłacą wam za waszą wieprzowinę tyle ile chcecie.

A jeśli braliście kredyty i budowali chlewnie i macie nowoczesne maszyny i wciąż produkujecie drogo a przy obecnych cenach skupu notujecie straty to ogłaszajcie upadłość.

Jeśli ceny skupu są bardzo niskie to proponuję zamiast strajkowania zająć się skupem.
Przestawcie się z produkcji na skup i produkcję kiełbasy.

Załóżcie wszyscy razem spółkę akcyjną, która zajmie się przerobem waszej wieprzowiny tak aby ją w dogodnym czasie i w dogodnym miejscu najlepiej zagranicą, sprzedać.

Powstanie nowego zakładu przetwórstwa spowoduje wzrost popytu na wieprzowinę i cena wzrośnie.

Rolnicy ruszcie głową a nie oczekujcie, że będziemy na siłę kupować wasze drogie świnie.
kwiecien2021
2021 r. a komentarze na poziomie wczesnego balcerowicza.
petrolnuts
To ci sami rolnicy, którzy w głosowali na popis?
robert1808 odpowiada ameba1
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze :)
znawca_wszystkiego
Rozumiem, że na zasadzie analogii ludzie tacy jak inżynierowie, murarze, mechanicy mogą w ramach protestów przeciwko rządowi iść i palić pola uprawne rolników albo podpalać stodoły czy obory?
hfjdj
Coś w tej logice jest. Powinni protestować u siebie na wsiach, pozamykać się w stodołach, oborach i strajk głodowy :)

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki