REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koksownie: na nic inwestycje, jeśli zabraknie węgla

2007-07-19 10:24
publikacja
2007-07-19 10:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Resort skarbu rozważa prywatyzację Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Jeszcze przed prywatyzacją powstałaby grupa koksowo-węglowa, obejmująca JSW, Koksownię Przyjaźń oraz koksownie Wałbrzych i Zabrze. Dominującą rolę w grupie odgrywałaby Jastrzębska Spółka Węglowa. Tym samym utworzona zostałaby grupa o dużym potencjale, która mogłaby konkurować chociażby z Zakładami Koksowniczymi Zdzieszowice i koksownią w Krakowie, należącymi do Mittal Steel Poland.

- O tym, jaki kształt będzie mieć tworzona grupa koksowo-węglowa zdecyduje właściciel - podkreśla Zdzisław Trzepizur, prezes i dyrektor naczelny Kombinatu Koksochemicznego Zabrze SA. - Pojawiły się zarzuty, jakoby zarządy koksowni Wałbrzych i Zabrza chciały zachować samodzielność. To nieporozumienie. Nie ma możliwości, aby firmy realizowały własne ścieżki rozwoju. Jesteśmy zainteresowani tym, aby umocnić dostęp do surowca, czyli do węgla ortokoksowego, który otrzymujemy z JSW. Obecnie jesteśmy jednym z pięciu największych odbiorców węgla z JSW.


Dobra współpraca


Jak podkreśla prezes Trzepizur, dotychczasowa współpraca Zabrza z JSW układa się dobrze i każda forma jej umocnienia działa na korzyść zabrzańskiego kombinatu mającego 80-procentowy udział w eksporcie koksu. Obroty Zabrza przekroczyły 650 mln zł. Za ubiegły rok wypracowano 50 mln zł zysku. Ponad 15 mln zł przeznaczono na dywidendę. W ciągu ostatnich dwóch lat spółka zainwestowała ponad 500 mln zł. Ponad 400 mln zł kombinat przeznaczy na inwestycje w Koksowni Radlin. Zostanie tu wybudowana pierwsza tego typu w Europie wielkokomorowa bateria systemu ubijanego. Stare baterie zostaną zatrzymane. Produkcja koksu z nowej baterii ruszy na przełomie marca i kwietnia 2008 roku. Mimo dobrych perspektyw spółki, pojawiają się także obawy.

- W planach mamy dalsze inwestycje i byłoby korzystne, gdyby dodatkowy kapitał na inwestycje udało się pozyskać z JSW - mówi prezes Trzepizur.- Nie wiemy jednak, jaką decyzję podjąłby zarząd JSW. Jeśli wejdziemy do JSW, w której związki zawodowe mówią, że nigdy nie zgodzą się na prywatyzację, to skąd pozyskać ten kapitał?

I chociaż zabrzański kombinat jest za powstaniem grupy węglowo-koksowej i współpracą z JSW - bo przecież nikt nie chce odcinać się od źródła dostaw surowców - Zdzisław Trzepizur nie wyklucza też możliwości samodzielnego rozwoju firmy, np. wejścia na giełdę. To jednak, jak twierdzi prezes, w sytuacji powiązania z JSW, byłoby trudne z uwagi na stanowisko związków zawodowych, które raczej nie zgodzą się na takie rozwiązanie.

Obaw tych nie podziela Robert Ostrowski, zastępca prezesa zarządu i dyrektor biura ekonomiki i finansów JSW SA, który uważa, że realizowana strategia rozwoju JSW w niczym nie blokuje działań inwestycyjnych spółek, które ewentualnie znalazłyby się w grupie węglowo-koksowej. Natomiast spółki osiągnęłyby znaczące korzyści wynikające z synergii.

- Nie jest prawdą, że związki zawodowe są przeciwne prywatyzacji, ani to, że nie jesteśmy w stanie zapewnić finansowania dla spółek, które tworzyłyby grupę węglowo-koksową - zapewnia Robert Ostrowski. - Nie ma takiego zagrożenia. Na inwestycje zamierzamy przeznaczyć ponad 7 mld złotych.


Węgla może zabraknąć


Wśród przedstawicieli koksowni nie brakuje jednak głosów, że więcej w tych stwierdzeniach deklaracji niż rzeczywistych działań. Dlatego koksownie wolą same zabrać się do pracy niż czekać na wirtualne inwestycje. Chcą wcześniej przygotować się na gorsze czasy. Pojawiają się bowiem sygnały, że na rynku może zabraknąć węgla niezbędnego do produkcji koksu. Z drugiej strony nie ma decyzji, czy i kiedy będą eksploatowane nowe złoża węgla.

- To dlatego koksownie zaczynają pracować nad nowymi technologiami, dzięki którym - mówiąc w skrócie - byłoby możliwe uzyskiwanie lepszego koksu z gorszych gatunków węgla - podkreśla Rudolf Cieślar, prezes zarządu Koksoprojektu Zabrze SA.

Zdaniem prezesa Cieślara, większość polskich koksowni rozpoczyna realizację największych od wielu lat programów inwestycyjnych. Duży popyt oraz korzystne ceny na koks i produkty koksownicze poprawiły sytuację ekonomiczną sektora. Krajowe koksownie odnotowały dodatnie wyniki sprzedaży. Poprawiły się wskaźniki rentowności oraz zwiększyły się kapitały własne, dobra jest płynność finansowa w sektorze. Dobre wyniki ekonomiczne pozwalają na realizację inwestycji.

W latach 2003-2006 uruchomiono trzy nowe baterie w Zakładach Koksowniczych Zdzieszowice. Koksownia Przyjaźń, kosztem blisko 410 mln zł, rozpoczęła niedawno budowę nowej baterii koksowniczej. Dla zabrzańskiego kombinatu pierwszoplanową inwestycją będzie budowa nowej baterii w koksowni Radlin. Nowoczesne baterie koksownicze powstaną też w koksowni Zdzieszowce, należącej do Mittal Steel Poland. Modernizowana będzie też koksownia w krakowskim oddziale spółki. Także w ISD Huta Częstochowa przewidziana jest budowa nowej baterii koksowniczej. Inwestować zamierzają także Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze Victoria SA (dawniej Zakłady Koksownicze Wałbrzych). Inwestycje przebiegać będą w dwóch etapach. W pierwszym modernizowana będzie chemiczna oczyszczalnia gazu koksowniczego, w dalszej kolejności modernizowane będą baterie koksownicze.


Koksownie czekają


- Koksownie inwestują, bo zapotrzebowanie na koks będzie rosło - dodaje Rudolf Cieślar. - Może się jednak okazać, że nowe inwestycje w koksowniach nie zostaną w pełni wykorzystane, gdyż na rynku może zabraknąć węgla niezbędnego do produkcji koksu. Sprowadzać węgiel koksowy na Śląsk po to, by następnie produkować koks, to kompletny bezsens. Uwzględniając rosnące ceny transportu nietrudno przewidzieć opłacalność takiej działalności.

Póki co koksownie czekają na decyzje. Jak dotąd właściciel nie zajął stanowiska w sprawie prywatyzacji JSW. Nie ma też decyzji dotyczącej powstania grupy węglowo-koksowej. Jaki zatem scenariusz byłby optymalny, np. dla koksowni Zabrze? Włączenie do grupy koksowo-węglowej czy samodzielny rozwój? Zarząd koksowni z jednej strony chciałby znaleźć się w grupie, gwarantując sobie dostawy węgla. Z drugiej jednak strony, wolałby zachować samodzielność. W sytuacji, gdy właściciel dotąd nie podjął decyzji o prywatyzacji JSW i ewentualnym powstaniu grupy węglowo-koksowej (z określeniem, które zakłady miałyby się w niej znaleźć i jakie korzyści z tego by osiągnęły), trudno się dziwić, że koksownie raczej wolałyby działać w pojedynkę.

Tekst powstał na podstawie dyskusji na zorganizowanej przez PWTP 8 maja w Katowicach konferencji Hutnictwo.

Renata Dudała

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki