Kluby, poza PiS, krytykują rozwiązania ws. sprzedaży ziemi

Projektowane zmiany ws sprzedaży ziemi krytykują PO, PSL, Kukiz'15 i Nowoczesna uważając m.in. że ingerują one w prawo własności. PiS podkreśla, że nie będzie utrudnień w handlu ziemią w obrocie prywatnym, a zakaz sprzedaży gruntów SP, ma dać możliwość wydzierżawienia ich polskim rolnikom.

Kluby, poza PiS, krytykują rozwiązania ws. sprzedaży ziemi
Kluby, poza PiS, krytykują rozwiązania ws. sprzedaży ziemi (ingimage)

Politycy PO, PSL i Nowoczesnej zapowiedzieli wniosek do TK, jeśli projektowana ustawa zostanie uchwalona w obecnym kształcie. Klub Kukiz'15 zapowiada liczne poprawki.

Chodzi o projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, którego pierwsze czytanie odbędzie się w Sejmie w czwartek. Projekt zakłada wstrzymanie sprzedaży państwowej ziemi na 5 lat. Wyjątki mają dotyczyć ziemi położonej w specjalnych strefach ekonomicznych, domów z niezbędnymi gruntami i lokali mieszkalnych, działek do 1 ha.

Nabywcami ziemi mają być zasadniczo tylko rolnicy, wyjątek będą stanowić osoby bliskie zbywcy, jednostki samorządu terytorialnego oraz Skarb Państwa. Zasady te nie będą dotyczyły dziedziczenia.

Poseł PO Andrzej Halicki ocenił na czwartkowej konferencji prasowej, że rolnicy mogą stracić na proponowanych przepisach, ponieważ doprowadzą one do tego, że ziemia będzie coraz tańsza. Według niego rozwiązania te stanowią "zamach na prawo do własności". Zapowiedział skierowanie proponowanych rozwiązań do Trybunału Konstytucyjnego.

Wiceprzewodnicząca sejmowej komisji ds. rolnictwa Dorota Niedziela (PO) mówiła, że "wątpliwości i strach" budzą proponowane szerokie możliwości prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych, który będzie mógł odebrać ziemię rolnikom. "Ta agencja zyskała ogromne prawa, a jej prezes staje się nadprezesem" - stwierdziła. Według niej prezes ANR będzie mógł decydować o tym, czy ziemia rolników jest dobrze zarządzana oraz wnioskować o odebranie ziemi rolnikom, a także dzieciom po nich dziedziczącym.

Zwróciła się do rolników o zapoznanie się z projektem i "z niebezpieczeństwem, jakie na nich czyha". Dodała, że według zapowiedzi, projektowana ustawa miała chronić ziemię przed spekulacją i przed niekontrolowanym wykupem przez cudzoziemców, tymczasem - w jej ocenie - w prostej linii prowadzi do nacjonalizacji.

Inny poseł PO Zbigniew Ajchler mówił, że rolnicy oczekiwali rozwiązań prawnych w zakresie dysponowania własnością Skarbu Państwa. "Natomiast wara od tych gruntów, które my rolnicy posiadamy" - podkreślił.

Do projektu, którym w czwartek zajmie się Sejm odnieśli się także politycy PSL. Szef Stronnictwa Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że propozycja rządu niszczy polskie rolnictwo, zabrania rozwoju polskim chłopom, rolnikom, wchodzi w prawo dziedziczenia i w prawo własności. Ocenił, że "PiS wchodzi z butami w gospodarstwa polskich rolników i pokazuje im po wyborach gest Kozakiewicza". Zdaniem szefa PSL, projektowana ustawa może doprowadzić do nacjonalizacji polskiej ziemi.

Według Kosiniaka-Kamysza, projekt ustawy w przedstawionym przez rząd kształcie nie pozwala na osiedlanie się na polskiej wsi tym, którzy chcieliby wyprowadzić się z miasta na wieś. "Ta ustawa ograniczy w drastyczny sposób możliwość wybierania swojego miejsca do życia, do gospodarowania, wychowywania dzieci" - mówił lider PSL. Apelował o zaangażowanie w obronie polskiej ziemi. "Dziś polską ziemię trzeba bronić przed PiS-em, dziś polskich rolników trzeba bronić przed PiS-em. Nie można zgodzić się na zdeptanie tożsamości polskiego chłopa i rolnika" - mówił.

Zapowiedział, że jeżeli ustawa zostanie uchwalona w obecnym kształcie, PSL skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego". "Może po to było zablokowanie TK, by takie ustawy mogły wchodzić w życie?" - pytał prezes PSL.

Poseł PSL Mirosław Maliszewski uważa, że proponowane przez rząd rozwiązania traktują polskich rolników jak obcokrajowców nakładając na nich takie same restrykcje w nabywaniu ziemi. "Polski rolnik bardzo często nie będzie mógł kupić ziemi od swojego sąsiada, nie będzie mógł kupić jej w sąsiedniej gminie, powiększyć swojego gospodarstwa, przez co najmniej pięć lat nie będzie miał dostępu do ziemi państwowej" - mówił.

Projekt ocenił jako "beton komunistyczny". "Nawet w czasach ustroju socjalistycznego nikomu nie przyszło do głowy zamachnąć się na prywatną własność. W Polsce nie było kołchozów. Nie zmusili nas do tego komuniści, zaborcy. Jedni i drudzy nawet szanowali prywatną własność polskiego rolnika" - dodał poseł PSL.

O skierowaniu tej ustawy do TK mówili w czwartek również posłowie Nowoczesnej. Posłanka tego ugrupowania Paulina Hennig-Kloska stwierdziła podczas konferencji prasowej, że projekt budzi bardzo wiele zastrzeżeń, gdyż jest "bublem prawnym, który nadmiernie ingeruje we własność prywatną Polaków". "Propozycję uznajemy za przejście na ręczne sterowanie obrotem ziemią rolna w Polsce, co naszym zdaniem doprowadzi po prostu do paraliżu inwestycyjnego w tym segmencie nieruchomości" - mówiła.

Oceniła, że nowe przepisy będą "ogromną furtką do korupcji", a ponadto doprowadzą do "drastycznego" spadku wartości ziemi rolnej.

Poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz poinformował, że jego ugrupowanie będzie opowiadało się za odrzuceniem projektu tej ustawy w pierwszym czytaniu. Jeśli to się nie uda, posłowie Nowoczesnej będą składać poprawki do tego projektu, aby "choć trochę go poprawić". Jeśli natomiast ustawa wejdzie w życie w obecnym kształcie, to Nowoczesna będzie wnioskować o zbadanie jej przez TK.

Z kolei rzecznik klubu Kukiz'15 Jakub Kulesza ocenił w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że rządowy projekt może zrujnować polskie rolnictwo. Dlatego - poinformował Kulesza - klub Kukiz'15 przygotował szereg poprawek do tej ustawy.

Poseł Kukiz'15 Bartosz Józwiak powiedział, że jego klub proponuje m.in. aby nabywca ziemi rolnej musiał mieszkać co najmniej 5 lat na "terenie Polski". Według propozycji

rządowej, taka osoba musi zamieszkiwać co najmniej 5 lat na terenie gminy, w której znajduje się kupowana działka. Kolejna poprawka dotyczy wydłużenia zakazu ponownego zbycia nabytek nieruchomości z 10 do 15 lat.

Kukiz'15 chce też wyłączenia działania ustawy w zakresie zakazu sprzedaży innym osobom, niż rolnicy: w granicach administracyjnych miast oraz poniżej 30 arów poza miastem. "Proponujemy, żeby z ustawy wyłączyć zapis o tym, że polską ziemię rolną mogą kupować tylko rolnicy" - mówił Józwiak.

Poseł ocenił, że jeśli poprawki Kukiz'15 nie zostaną uwzględnione przez większość rządową, to zachodzi podejrzenie, iż Trybunał Konstytucyjny uzna ustawę za niezgodną z konstytucją. "Ustawa dzieli Polaków na dwie różne kategorie, tych którym przysługuje prawo kupowania ziemi i tych Polaków, którzy nie będą mieli prawa nabywania ziemi rolnej" - powiedział poseł Kukiz'15.

Odnosząc się do zarzutów wobec rządowego projektu poseł PiS Robert Telus, powiedział na konferencji prasowej, że nie utrudnia on "sprzedaży i handlu polską ziemią w obrocie prywatnym". "Zabrania wyłącznie sprzedaży polskiej ziemi z zasobu Skarbu Państwa, po to, żeby można było tę ziemię wydzierżawić i była w rękach polskiego rolnika. To jest główny cel ustawy" - podkreślił.

Według PiS, politycy opozycji, w tym PSL, "okłamują polskich rolników", a podczas rządów PO-PSL ok. 200 tys. hektarów ziemi zostało sprzedanych w ręce zagranicznych podmiotów metodą na tzw. "słupy".

"W ustawie zabezpieczamy sprawę dziedziczenia. Sprawa tzw. ojcowizny nie zmieni się" - zadeklarował Telus. Mówił też o innych rozwiązaniach zawartych w projekcie. "Do tej pory młody człowiek, jeżeli chce zostać rolnikiem musi prowadzić gospodarstwo rolne 5 lat, żeby zakupić ziemię. My rozluźniamy tę sprawę. Każdy młody człowiek, który będzie chciał założyć gospodarstwo od razu będzie mógł kupić ziemię" - powiedział.

Telus nie zgodził się też z tym, że nowe przepisy dadzą Agencji Nieruchomości Rolnych możliwość pierwokupu ziemi, która będzie w obrocie. "Ten zapis jest od 2003 roku. A my rozluźniamy go. Będzie dotyczył tylko obrotu polskiej ziemi i prywatnego obrotu, gdy będzie chciał ziemię kupić obcokrajowiec. Wtedy ANR będzie miała prawo pierwokupu" - zaznaczył.

Wiceminister rolnictwa: Ustawa ma chronić polską ziemię przed spekulacją

Projektowana ustawa ma chronić polską ziemią przed spekulacjami. W tym celu sprzedaż państwowej ziemi zostanie wstrzymana na okres pięciu lat - powiedział wiceminister rolnictwa Zbigniewa Babalski, przedstawiając w czwartek w Sejmie rządowy projekt ustawy.

Babalski przekonywał, że projekt ustawy spełnia postulaty rolników z całego kraju, nie tylko z woj. zachodnio-pomorskiego, gdzie było najwięcej protestów. Rolnicy chcą mieć równe szanse w dostępie do państwowej ziemi rolnej w Polsce, a wskutek ustawicznego wzrostu cen nieruchomości rolnych nie mają obecnie wystarczających środków na ich zakup. Z tego względu podstawowym sposobem zagospodarowania nieruchomości Zasobu powinny być korzystne dla rolników trwałe dzierżawy - zaznaczył Babalski podczas pierwszego czytania rządowego projektu.

Projekt był poddany konsultacjom społecznym. Po analizie uwag, które wpłynęły do resortu, projekt został zmieniony i ostatecznie rząd przyjął go 23 lutego br. Projekt do Sejmu trafił 4 marca.

Zgodnie z projektem wstrzymanie sprzedaży państwowej ziemi nie będzie dotyczyć: nieruchomości i ich części przeznaczonych na inne cele niż rolne, w szczególności na inwestycje transportowe, budownictwo mieszkaniowe, obiekty sportoworekreacyjne; działek położonych w granicach specjalnych stref ekonomicznych; domów, lokali mieszkalnych, budynków gospodarczych i garaży wraz z niezbędnymi gruntami oraz ogródków przydomowych; nieruchomości rolnych o powierzchni do 1 ha - wyliczał wiceminister.

Projekt przewiduje, że minister rolnictwa na wniosek prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych będzie mógł wyrazić zgodę na sprzedaż innych gruntów, jeśli będą za tym przemawiać względy społeczno-gospodarcze.

Nabywcami nieruchomości rolnych będą mogli być co do zasady tylko rolnicy indywidualni, tj. posiadający kwalifikacje rolnicze, prowadzący osobiście co najmniej przez pięć lat gospodarstwo rolne o powierzchni nie przekraczającej 300 ha użytków rolnych i zamieszkujący w tym gospodarstwie, a także podlegający ubezpieczeniu społecznemu rolników w pełnym zakresie w przypadku, jeżeli powierzchnia gospodarstwa przekracza 20 ha użytków rolnych.

Te wymogi ustawowe nie będą dotyczyć osób bliskich zbywcy (tj. zstępnych, wstępnych, rodzeństwa, dzieci rodzeństwa, małżonka, osób przysposabiających i przysposobionych), jednostek samorządu terytorialnego oraz Skarbu Państwa. Rolnik indywidualny będzie mógł nadal przenieść własność ziemi rolnej w drodze umowy darowizny, dożywocia czy też sprzedaży. Grunty rolne będą mogły być nabywane także w drodze dziedziczenia.

Za zgodą prezesa Agencji nieruchomości rolne będą mogły nabyć też inne podmioty dające gwarancję należytego prowadzenia działalności rolniczej. W przypadku niewyrażenia zgody na nabycie nieruchomości, Agencja na wniosek zbywcy będzie obowiązana do nabycia tej nieruchomości za zapłatą ceny rynkowej.

Według nowych przepisów osoba, która kupi państwową ziemię, nie będzie mogła jej sprzedać ani wydzierżawić bez zgody sądu przez 10 lat od dnia jej nabycia. Przepisy te nie będą dotyczyły Skarbu Państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego.

Utrzymane zostało prawo pierwokupu Agencji oraz prawo nabycia gruntów rolnych, w przypadku przeniesienia własności w innej formie niż sprzedaż. Prawo pierwokupu będzie przysługiwało także dzierżawcy będącemu rolnikiem indywidualnym. Uprawnienia do prawa pierwokupu nie będą przysługiwać Agencji, jeżeli nabywcą będzie osoba bliska zbywcy.

Jak mówił Babalski, nowym rozwiązaniem jest przyznanie Agencji prawa pierwokupu akcji lub udziałów w spółkach prawa handlowego będących właścicielami nieruchomości rolnych. Ponadto w przypadku zmiany wspólnika lub przystąpienia nowego wspólnika do handlowej spółki osobowej ANR będzie mogła złożyć oświadczenie o nabyciu tej nieruchomości za zapłatą równowartości pieniężnej. Proponowane przepisy mają na celu zapobieżenie faktycznemu przejmowaniu nieruchomości rolnych przez osoby, które nie są rolnikami.

Wiceminister podkreślił, że polskie przepisy są wzorowane na obowiązujących w innych krajach UE, m.in. we Francji, Niemczech, Hiszpanii. Dodał, że we wszystkich krajach istnieją ograniczenia w obrocie ziemią rolną. Zapewnił, że projekt nie narusza traktatowej zasady swobody przepływu kapitału między państwami członkowskimi, a cudzoziemcy nie są traktowani inaczej niż obywatele polscy.

Projektowana ustawa - jak wskazano - chroni interes publiczny, jakim jest zabezpieczenie żywnościowe kraju, a także przeciwdziała spekulacjom gruntami rolnymi oraz wzmocni pozycję gospodarstw rodzinnych.

(PAP)

tgo/ mrr/ rbk/kno/ mce/ mok/ aw/ pś/ gma/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 ~DobraZmiana

Czyżby wracała "komuna"?

! Odpowiedz
2 5 ~kk

Najlepsza moja inwestycja to kupowanie ziemi rolnej przed wejsciem do UE.Dopłaty juz dawno spłaciły te zakupy i dalej płyna w wysokosci ok 5% na czysto wartosci gruntu.Osobiscie tepie PiSowców ,Watykanczyków i innych śpiewaków -opowiadaczy bajek bo ich władanie to realna utrata wartosci mojego majatku. Od 1 maja 2016r posiadacze ziemi rolnej to będa prawie chłopy pańszczyzniane PiSowskich Panów.(to sasiad i urzędnik państwowy bedzie decydował kto może kupić waszą ziemię)ToPiSowski minister (jak w czasach stalinowskich gdzie gospodarstwo w np mazowieckiem to było min 3 ha ) rozporzadzeniem zdecydowac do 3 krotnosci średniej czyli nawet pow 25 hektarów w mazowieckiem i w tym wypadku nie bedzie mozna nic wydzielić i sprzedac poniżej tej powiezchni. Wielu może równiez powypadać z KRUS i z wszelkich programów UE dla gospodarstw rolnych.Czytać to i wyciagac wnioski : http://serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/artykuly/924313,rzad-5-letni-zakaz-sprzedazy-panstwowej-ziemi.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,8% VIII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil