Władze Kijowa tworzą zdecentralizowany system ogrzewania i zasilania dla każdej dzielnicy miasta – powiedział dziennikarzom w piątek mer Kijowa Witalij Kliczko. Przyznał, że na przygotowania do sezonu grzewczego w obliczu trwającej wojny zostało mało czasu.


Kliczko był jednym z przedstawicieli Ukrainy na dwudniowej Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference – URC 2026) w Gdańsku. PAP zapytała polityka na briefingu prasowym o stan przygotowań stołecznej infrastruktury energetycznej do najbliższego sezonu grzewczego, osłabionej po minionej trudnej zimie i zeszłorocznej jesieni. Wznowione wówczas rosyjskie ataki na obiekty infrastruktury energetycznej przyczyniły się do powstania trudnej sytuacji w całym kraju, zwłaszcza w Kijowie.
– Centralizujemy system i tworzymy tzw. wyspy energetyczne, które zapewnią elektryczność i ogrzewanie każdej dzielnicy (Kijowa – PAP) – odpowiedział Kliczko. - Mamy ograniczone środki finansowe, ograniczoną liczbę pracowników, wielu zostało zmobilizowanych na front (...). I mamy bardzo mało czasu – dodał.
Kijów jest jednym z ukraińskich miast, dążących do dywersyfikacji w dużej mierze scentralizowanego systemu energetycznego, co jest elementem przygotowań do możliwych przyszłych ataków na tę infrastrukturę. Poprzednie naloty w trakcie ponad czteroletniej, pełnoskalowej wojny pozostawiały wiele gospodarstw domowych bez prądu, wody i ciepła – m.in. jesienią i zimą.
Mer Kijowa powiedział, że "część prac została wykonana w poprzednich latach, ale po atakach z zeszłego roku (...) podjęto decyzję o budowie systemu rezerwowego."
Według polityka Kijów, który dysponuje scentralizowanym systemem cieplnym, jest w trakcie przygotowywania alternatywnego systemu, który miałby uodpornić miasto na ewentualną przyszłą kampanię rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę krytyczną.

Z Gdańska Yana Bzot (PAP)
yb/ mal/ mhr/




























































