
Źródło: Thinkstock
Z danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wynika, że po polskich drogach porusza się obecnie około 250 tysięcy pojazdów bez polisy OC. Takich przypadków przybywa proporcjonalnie do liczby samochodów w Polsce. – Jest to jednak wzrost szybszy, niż wcześniej prognozowaliśmy. Jedną z przyczyn takiej sytuacji jest zapewne kryzys finansowy, który coraz mocniej dotyka Polaków - komentuje Elżbieta Wanat-Połeć, prezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Jeżeli kierowca bez ważnego OC spowoduje wypadek - fundusz, który pokryje odszkodowanie, będzie domagał się od sprawcy zwrotu tej kwoty i pokrycia kosztów, jakie poniósł w związku z obsługą świadczenia. Wysokość odszkodowania zależy od rozmiaru szkody. Rekordziści są winni funduszowi nawet kilkaset tysięcy złotych.
Obecnie UFG prowadzi w stosunku do nieubezpieczonych kierowców łącznie około 16,6 tysiąca spraw o zwrot odszkodowania wypłaconego ofiarom wypadku. Z tego ponad 1,7 tysiąca to nowe sprawy z pierwszego półrocza 2012. Każda z tych osób ma zapłacić przeciętnie po 11,8 tysiąca złotych, czyli ponad dwadzieścia razy więcej niż wynosi średnia składka za komunikacyjne OC w Polsce – wynika z danych UFG.
UFG ujawnił przykłady przeprowadzonych postępowań dotyczących zwrotu najwyższych odszkodowań.
- Prawie 500 tysięcy złotych ma zwrócić funduszowi nieletni, pijany motocyklista poruszający się niezarejestrowanym motocyklem – bez OC. Uderzył w rowerzystkę, która zginęła na miejscu wypadku. Kobieta osierociła kilkoro dzieci. Wypłata obejmuje przede wszystkim zadośćuczynienia dla członków rodziny.
- Ponad 400 tysięcy złotych UFG ściąga od młodego, nietrzeźwego motocyklisty bez uprawnień, który najechał na tył roweru, poważnie raniąc rowerzystkę. Wypłata obejmuje m.in.: rentę dla poszkodowanej, koszty opieki, zadośćuczynienie.
- Ponad 250 tysięcy złotych jest winien funduszowi młody kierowca, który zabrał ojcu samochód bez OC. Podczas jazdy zjechał na lewy pas ruchu i zderzył się z innym autem. Dwie osoby odniosły rozległe obrażenia. Wypłata obejmuje przede wszystkim renty skapitalizowane dla ofiar tego wypadku.
Kierowcy bez ważnego OC ryzykują potrójnie
Od 11 lutego tego roku nieubezpieczonych sprawców wypadków czekają poważniejsze konsekwencje finansowe. Po nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG jest zobowiązany do dochodzenia nie tylko odszkodowania wypłaconego ofiarom wypadku, ale również wszystkich kosztów związanych z obsługą tej wypłaty. Nieubezpieczony kierowca musi zatem liczyć się z koniecznością zapłacenia:
Od 11 lutego tego roku nieubezpieczonych sprawców wypadków czekają poważniejsze konsekwencje finansowe. Po nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG jest zobowiązany do dochodzenia nie tylko odszkodowania wypłaconego ofiarom wypadku, ale również wszystkich kosztów związanych z obsługą tej wypłaty. Nieubezpieczony kierowca musi zatem liczyć się z koniecznością zapłacenia:
- kary za brak OC (dla samochodów osobowych pełna stawka to 3 tys. złotych),
- mandatu podczas kontroli drogowej (50 złotych),
- odszkodowania za spowodowany wypadek, wraz z kosztami UFG,
KWL/UFG/Bankier.pl






























































