Kieleccy nie mogą przejąć kontroli nad Ireną - sąd uwzględnia roszczenia Minexu
.Zarząd HSG Irena poinformował, że 5 października 2001 roku sąd zabezpieczył roszczenia akcjonariusza spółki Irena - Minexu, poprzez wstrzymanie wykonywania prawa głosu z akcji Ireny będących własnością Anny Kieleckiej, Mirosław Kieleckiego, Stanisława Kieleckiego w liczbie przekraczającej 25 % głosów na WZA spółki. Oznacza to, że na razie rodzina Kieleckich dysponująca już ponad 50% akcji spółki, może dysponować na WZA spółki jedynie 25% głosów i kontrola nad spółką tej rodziny praktycznie na dzień dzisiejszy nie istnieje.
A już wydawało się że rodzina Kieleckich wygrała wojnę o sprawowanie kontroli nad Ireną z Minexem, teraz jednak okazuje się, że konflikt wszedł w drugą fazę - tym razem prawniczą. Dzięki temu zabezpieczeniu Minex może zablokować na WZA spółki każde działanie, a nawet nie dopuścić do większej niż 1/4 reprezentacji członków w radzie nadzorczej przez rodzinę Kieleckich.
Dopóki trwa konflikt, dopóty dla drobnych akcjonariuszy jest nadzieja, że skończy się on polubownym wezwaniem na sprzedaż ogłoszonym przez tą stronę, która zdecyduje się na warunki drugiej strony, zaś mali skorzystają na korzystnej cenie wezwania. Jednak konflikt prawny wcale nie musi oznaczać takiego rozwiązania. Ugoda może mieć zupełnie inny charakter, a jej ustalenia wcale nie muszą oznaczać wezwania. Wystarczy przecież, że Minex wycofa pozew a rekompensatę dostanie zupełnie innej formie niż cena akcji Ireny.
Dla samej spółki, bezkrólewie to też nie najlepszy sposób na przetrwanie. Najgroźniejszy konkurent na rynku - Krosno - nie ma takich problemów - ma stabilny akcjonariat i szykuje się do potężnej ekspansji na rynku, konsoliduje również inne podmioty.
[Rafał Wójcikowski]






























































