Odwołanie sześciu prokuratorów z delegacji w Śląskim Wydziale ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej zostało zainicjowane przez naczelnika tego wydziału prok. Marka Wełnę; to jego decyzja, bierze za nią odpowiedzialność - powiedziała rzeczniczka PG prok. Anna Adamiak


Chodzi o podawane przed kilkoma dniami informacje o odwołaniu sześciu śledczych ze Śląskiego Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej (tzw. PZ) w Katowicach. Prowadzili oni m.in. sprawy dotyczące Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych czy zaginięcia Sylwestra Suszka - założyciela giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto.
Prok. Adamiak podkreśliła w poniedziałkowej rozmowie w TVN24, że decyzja o odwołaniu tych prokuratorów z delegacji została zainicjowana przez naczelnika śląskiego wydziału zamiejscowego PZ Prokuratury Krajowej, prok. Marka Wełnę, który wystąpił z wnioskiem o odwołanie, a prokurator generalny Waldemar Żurek tę decyzję podpisał.
- Naczelnik wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach bierze odpowiedzialność za tę decyzję. Pełni tę funkcję od niedawna, miał niewątpliwie czas, żeby zapoznać się i ze śledztwami, i z pracą wykonywaną przez poszczególnych prokuratorów. Podjął taką decyzję, to jest jego decyzja – podkreśliła prok. Adamiak.
Dopytywana powiedziała, że „należy domniemywać i zakładać, że naczelnik wydziału (…) obejrzał sprawy, nawiązał kontakt z prokuratorami wykonującymi tam obowiązki i doszedł do wniosku, że chciałby inaczej ukształtować sytuację kadrową w tym swoim wydziale, którym kieruje i za którego pracę bierze odpowiedzialność”.
Rzeczniczka prokuratora generalnego podkreśliła też, że sama delegacja jest „stanem tymczasowym” wykonywania przez prokuratorów obowiązków służbowych w innych jednostkach, a odwołani z niej prokuratorzy będą mogli wrócić do swoich „jednostek macierzystych” w prokuraturze. Dodała, że okres wypowiedzenia wynosi trzy miesiące.

Na pytanie, czy odwołanie prokuratorów nie przedłuży pracy nad dotychczas prowadzonymi przez nich śledztwami - między innymi ws. RARS czy zaginięcia Sylwestra Suszka, prok. Adamiak wskazała, że okres wypowiedzenia umożliwia wdrożenie się do spraw ich nowym referentom, we współpracy z prokuratorami, którzy dotychczas prowadzili te postępowania.
Sylwester Suszek - założyciela giełdy BitBay, poprzedniczki giełdy Zondacrypto - określany mianem króla kryptowalut, zaginął w marcu 2022 r. Miał wtedy 33 lata. Po raz ostatni widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka, prowadzonym przez śląski wydział PK, Marianowi W. postawiono zarzut pozbawienia wolności Sylwestra Suszka. Śledztwo to nie dotyczy kwestii ekonomicznych związanych z funkcjonowaniem giełdy kryptowalut.
Śledztwo w sprawie giełdy Zondacrypto prowadzi od 17 kwietnia br. Prokuratura Regionalna w Katowicach. Podstawą do jego wszczęcia były zawiadomienia pokrzywdzonych oraz doniesienia medialne na temat problemów związanych z wypłatą środków zgromadzonych w ramach Zondacrypto. Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale 16 kwietnia prezes Zondacrypto Przemysław Kral podał, że klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek. Śledztwo katowickiej prokuratury regionalnej prowadzone jest m.in. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Jak wówczas podawano, wysokość szkody w sprawie Zondacrypto wynosi nie mniej niż 350 mln zł. Ta jednak – zastrzegano – rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych.
Premier Donald Tusk stwierdził niedawno, że sprawa Zondacrypto „śmierdziała” od samego początku. Poproszony o potwierdzenie, że Przemysław Kral przebywa w Izraelu i dopytywany czy w grę wchodzi w tym przypadku ekstradycja, premier odparł, że to delikatna kwestia.
Z kolei śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych wszczęto 1 grudnia 2023 r. Dotyczy ono m.in. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez pracowników RARS podczas organizowania i realizowania zakupu towarów, a tym samym działania na szkodę interesu publicznego od 23 lutego 2021 r. do 27 listopada 2023 r. w Warszawie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Prokuratura bada m.in., czy w RARS - w celu ominięcia procedury zamówień publicznych - nadużywano specjalnych regulacji na podstawie ustawy o rezerwach strategicznych. Według śledczych preferencyjnie traktowano niektóre podmioty gospodarcze, akceptowano zbyt wysokie ceny towarów, m.in. agregatów prądotwórczych, maseczek ochronnych i innych towarów przeznaczonych do walki z pandemią Covid-19. Śledczy ujawnili też, że część transakcji RARS zawarła po negatywnym stanowisku Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). (PAP)
nl/ mok/






























































