Zmiany w prokuraturze cały czas trwają, nie dziwmy się więc zmianom na Śląsku - powiedział PAP prokurator generalny Waldemar Żurek pytany o odwołanie sześciorga prokuratorów z delegacji w Śląskim Wydziale ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.


Żurek zapytany we wtorek przez PAP, czy te zmiany w katowickim wydziale PK były konieczne odpowiedział: „Moim zdaniem były konieczne”.
- Te osoby są jeszcze na trzymiesięcznym okresie wypowiedzenia, ja czekam na nowe kandydatury bardzo dobrych prokuratorów. Musimy zintensyfikować śledztwa. To nie było robione do tej pory w taki sposób, jakiego oczekiwałbym od prokuratury - powiedział prokurator generalny.
Jak dodał „zmiany w całej prokuraturze cały czas trwają, więc nie dziwmy się akurat tam na Śląsku doszło do takich zmian”. - Chciałbym, żeby prokuratura działała prawidłowo - podkreślił Żurek.
- Powoli diagnozujemy różne nieprawidłowości, czy też przewlekłości i te zmiany na pewno będą się dokonywać dalej - zaznaczył ponadto prokurator generalny.
Zmiana śledczych w sprawie RARS i Zondacrypto
Chodzi o podaną w zeszłym tygodniu informację o odwołaniu sześciorga prokuratorów ze Śląskiego Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej (tzw. PZ) w Katowicach. Prowadzili oni m.in. sprawy dotyczące Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych czy zaginięcia Sylwestra Suszka - założyciela giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Odwołanie - jak m.in. podawała „Gazeta Wyborcza” - dotyczyło prokuratorów: Sebastiana Głucha, Krzysztofa Motyla, Karola Zoka, Marcina Rodzaja, Gabrieli Cichońskiej i Anny Hetmańczyk.

W poniedziałek rzeczniczka prasowa PG prok. Anna Adamiak mówiła w TVN24, że decyzja o odwołaniu tych prokuratorów z delegacji została zainicjowana przez naczelnika śląskiego wydziału zamiejscowego PZ Prokuratury Krajowej, prok. Marka Wełnę, który wystąpił z wnioskiem o odwołanie, a prokurator generalny Waldemar Żurek tę decyzję podpisał.
- Naczelnik wydziału zamiejscowego PK w Katowicach bierze odpowiedzialność za tę decyzję. Pełni tę funkcję od niedawna, miał niewątpliwie czas, żeby zapoznać się i ze śledztwami, i z pracą wykonywaną przez poszczególnych prokuratorów. Podjął taką decyzję, to jest jego decyzja – podkreśliła prok. Adamiak.
Dopytywana powiedziała, że „należy domniemywać i zakładać, że naczelnik wydziału (...) obejrzał sprawy, nawiązał kontakt z prokuratorami wykonującymi tam obowiązki i doszedł do wniosku, że chciałby inaczej ukształtować sytuację kadrową w tym swoim wydziale, którym kieruje i za którego pracę bierze odpowiedzialność”.
Prokurator Generalny o roszadach w Katowicach
Rzeczniczka PG przypomniała też, że sama delegacja jest „stanem tymczasowym” wykonywania przez prokuratorów obowiązków służbowych w innych jednostkach, a odwołani z niej prokuratorzy będą mogli wrócić do swoich „jednostek macierzystych” w prokuraturze. Dodała, że okres wypowiedzenia wynosi trzy miesiące.
Na pytanie, czy odwołanie prokuratorów nie przedłuży pracy nad dotychczas prowadzonymi przez nich śledztwami - między innymi ws. RARS czy zaginięcia Sylwestra Suszka - prok. Adamiak wskazała, że okres wypowiedzenia umożliwia wdrożenie się do spraw ich nowym referentom, we współpracy z prokuratorami, którzy dotychczas prowadzili te postępowania. (PAP)
mja/ par/



























































