Nigdy nie mówiliśmy, że zdołaliśmy powołać partię świętych. Różne rzeczy działy się i u nas, ale reagowaliśmy na to i jeżeli wrócimy do władzy to będziemy dalej na to reagowali - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas piątkowego spotkania w Krakowie kończącego kampanię wyborczą.


Kaczyński podkreślił, że program PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego jest "programem kontynuacyjnym". "W ciągu tych ośmiu lat bardzo wiele nam się udało zrealizować i to trzeba kontynuować. Są na to obiektywne dowody w postaci wielu statystyk prowadzonych poza Polską, przez Unię Europejską, przez OECD" - stwierdził prezes PiS.
Dlatego - zdaniem Kaczyńskiego - politycy PiS muszą teraz prezentować te sukcesy Polakom, "którzy są otwarci na wiedzę i są gotowi zweryfikować swoje dotychczasowe poglądy". "Kiedy słyszę, że PiS to partia ludzi, która nieustannie przelewała z środków publicznych miliardy złotych na prywatne konta to pytam się: gdzie jest granica kłamstwa; co jeszcze można powiedzieć?" - podkreślił.
"Zaraz dowiemy się, że to Polska napadła na nieszczęsne Niemcy rządzone przez Hitlera po to, żeby wymordować Żydów" - powiedział Kaczyński apelując do społeczeństwa, żeby "przeciwstawiło się temu kłamstwu". "Myśmy nigdy nie mówili, że zdołaliśmy powołać partię świętych. Różne rzeczy działy się i u nas, reagowaliśmy na to i jeżeli wrócimy do władzy - a jestem przekonany, że wrócimy - to będziemy dalej na to reagowali" - zadeklarował prezes PiS.
Kaczyński wspominał rok 1991, kiedy politycy ugrupowania - jeszcze jako Porozumienie Centrum - "po raz pierwszy postawili się szalejącej korupcji". Jak powiedział, opozycja miała wówczas oskarżać jego partię o to, że "są złodziejami" i wymyślano "afery z niemałą skutecznością". "Dlatego ważne jest, żebyśmy potrafili z tym walczyć" - dodał. (PAP)

andr/ bko/ godl/































































