Komisarka UE ds. Regionu Śródziemnomorskiego Dubravka Szuica weźmie w czwartek udział w Waszyngtonie w pierwszym posiedzeniu Rady Pokoju, powołanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa; Szuica będzie uczestniczyła w tym wydarzeniu w charakterze obserwatorki – poinformowała w poniedziałek Komisja Europejska.


Rzeczniczka KE Paula Pinho powiedziała tego dnia w Brukseli, że chociaż Komisja Europejska nie została członkiem Rady Pokoju - mimo że Ursula von der Leyen otrzymała zaproszenie, by zasiąść w tym gremium - to wyśle komisarkę Szuicę na pierwsze posiedzenie Rady w Waszyngtonie.
UE chce mieć głos w sprawie Gazy
Szuica weźmie udział jako obserwatorka w spotkaniu poświęconym pokojowi w Strefie Gazy. – Uczestnictwo KE będzie wyrazem naszego długoletniego zaangażowania w kwestie dotyczące wdrożenia zawieszenia broni w Strefie Gazy i międzynarodowe wysiłki na rzecz wsparcia powojennej Strefy Gazy – poinformował Guillaume Mercier, rzecznik KE ds. partnerstw międzynarodowych i regionu śródziemnomorskiego.
Mercier podkreślił, że UE odegrała bardzo ważną rolę we wspieraniu Strefy Gazy i jest największym darczyńcą na rzecz Palestyńczyków.
W ubiegłym roku opracowaliśmy wieloletni program wsparcia dla Palestyńczyków o wartości 1,6 mld euro. Od października 2023 r. przekazaliśmy również (do Strefy Gazy) 500 mln euro w ramach pomocy humanitarnej – przypomniał.
Bruksela ma wątpliwości co do „dożywotniego prezesa” Trumpa
Udział w charakterze obserwatorów podczas pierwszego posiedzenia Rady Pokoju potwierdziły także Włochy oraz Rumunia. Rzecznik KE ds. zagranicznych Anouar El Anouni przyznał, że szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas jest w kontakcie w szefami unijnych MSZ również w sprawie uczestnictwa w posiedzeniu Rady i zaangażowania UE w plan pokojowy w Strefie Gazy. Temat ten będzie też dyskutowany podczas przyszłotygodniowego posiedzenia unijnych ministrów spraw zagranicznych w Brukseli.

Rzeczniczka Pinho zastrzegła jednak, że uczestnictwo komisarki Szuicy w spotkaniu nie oznacza, że Komisja przestała mieć wątpliwości co do formatu Rady i sposobu zarządzania tą instytucją. Prezydent USA, powołując Radę, ustanowił siebie jej dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach.
- Nadal mamy wiele pytań dotyczących niektórych elementów statutu Rady Pokoju w odniesieniu do jej wdrożenia, zarządzania oraz tego, czy jest ona w pełni zgodna z Kartą Narodów Zjednoczonych. Mimo to, jesteśmy, oczywiście, gotowi do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w kwestii wdrożenia planu pokojowego dla Strefy Gazy, zgodnie z rezolucją ONZ – powiedziała Pinho, dodając, że UE weźmie udział w spotkaniu, ponieważ „ma prawo zabrać głos w sprawie pokoju w Strefie Gazy”.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ rtt/





























































