REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Już ponad 5 tys. bankrutów w tym roku

Michał Kisiel2019-09-04 10:57analityk Bankier.pl
publikacja
2019-09-04 10:57

W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2019 r. upadłość konsumencką ogłosiło już 5 tys. osób. W sierpniu liczba bankrutów była wyższa o ponad jedną trzecią niż przed rokiem. Tymczasem nowe prawo upadłościowe oczekuje już na podpis prezydenta.

Już ponad 5 tys. bankrutów w tym roku
Już ponad 5 tys. bankrutów w tym roku
/ YAY Foto

W okresie od stycznia do końca sierpnia 2019 r. w „Monitorze Sądowym i Gospodarczym” opublikowano ponad 5 tys. obwieszczeń o upadłości osób fizycznych, informuje Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej. W 2018 r. w tym samym okresie szeregi bankrutów powiększyły się o 4250 osób.

W samym sierpniu ogłoszono 596 upadłości konsumentów. Oznacza to wzrost o ponad 33 proc. w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku. Zainteresowanie instytucją bankructwa nadal rośnie i w tym roku jest bardzo prawdopodobne, że łącznie z możliwości ogłoszenia upadłości skorzysta ok. 7,5 tys. Polaków.

fot. / / Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej

Przypomnijmy, że obecnie obowiązujące prawo blokuje dostęp do upadłości osobom, które doprowadziły do niewypłacalności umyślnie lub poprzez rażące zaniedbanie. Nowa wersja prawa upadłościowego jest już niemal na końcu drogi legislacyjnej. 2 września 2019 r. ustawa po wprowadzeniu kilku poprawek przez Senat trafiła do Prezydenta. Akt wejdzie w życie w sześć miesięcy po podpisaniu, a więc pierwsi konsumenci skorzystają z nowej procedury prawdopodobnie w lutym 2020 r.

Rewolucja w upadłości konsumenckiej zapowiadana była jako kolejny prokonsumencki krok. Bankructwo będzie można ogłosić niezależnie od tego, czy i w jakim stopniu dłużnik sam doprowadził do niewypłacalności. Zniknie zatem jedna z przeszkód blokujących dostęp do tej procedury pewnej części dłużników.

Jak informowaliśmy już na łamach Bankier.pl, zmiany nie muszą jednak być korzystne dla wszystkich zainteresowanych upadłością. Sąd nie będzie sprawdzał przed ogłoszeniem bankructwa, czy konsument przyczynił się do wypłacalności, ale problem może pojawić się na dalszym etapie procedury.

W jednym z artykułów wskazuje się, że sąd będzie odmawiał ustalenia planu spłaty wierzycieli (po którego realizacji następuje umorzenie pozostałych długów) lub umorzenia zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty, ewentualnie warunkowego umorzenia bez ustalenia planu spłaty (nowa ścieżka, nieznana w obecnie obowiązującym prawie), jeśli:

  • „upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień w sposób celowy, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku oraz celowe nieregulowanie wymagalnych zobowiązań”.

Fragment ten, sformułowany dość ogólnie, znalazł się w ostatecznej wersji nowego prawa upadłościowego. Od decyzji sędziów będzie zatem zależało, jakie kroki zostaną uznane za spełniające wymienione warunki. Wierzyciele będą zapewne chcieli dowieść, że potencjalny bankrut jest odpowiedzialny za doprowadzenie do niewypłacalności.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
bha
A podobno żyje,zarabia się coraz lepiej ,dostatniej i coraz większy mamy dobrobyt od wielu Ogółu ?????.
heimir
Jestem jak najbardziej za taką formą upadłości. Na zachodzie można ogłaszać upadłość konsumencką kilka razy w życiu i jakoś gospodarki działają :)
mario35x
to gotowe narzędzie do wyłudzania kasy, pożyczyć miliony , schować u zaufanych , zbankrutować i żyć na calegego !!
no_comment
Nie ma się z czego cieszyć - za bankrutów płacimy wszyscy np. wyższymi opłatami w bankach. Umożliwiając jeszcze ogłaszanie bankructwa doprowadzonego z własnej winy spowodujemy, że więcej będzie lekkoduchów w dobrych autach i drogich apartamentach, którzy jak hajs się skończy będą ogłaszać bankructwa bo będzie się to im opłacać. Motorem Nie ma się z czego cieszyć - za bankrutów płacimy wszyscy np. wyższymi opłatami w bankach. Umożliwiając jeszcze ogłaszanie bankructwa doprowadzonego z własnej winy spowodujemy, że więcej będzie lekkoduchów w dobrych autach i drogich apartamentach, którzy jak hajs się skończy będą ogłaszać bankructwa bo będzie się to im opłacać. Motorem współczesnej gospodarki jest konsumpcja więc czym więcej ludzi będzie kupowało na krechę co popadnie tym niby lepiej a na końcu jak zwykle rozsądni zapłacą za długi rozrzutnych bo w bankach kasa musi się zgadzać.
xiven
każdy bankrut i ekstremalnie zadłużony kredyciarz to pasożyt na osobach niezadłużonych ponieważ pieniądz pożyczony rozwadnia siłe nabywczą pieniędzy wytwarzanych przez inne osoby

dłużnik jest zwycięzcą dopóki nie przyjdzie mu zacząć spłacać swoich długów, jeżeli ich nigdy nie spłaci to wygrywa życie

jest to bardzo społecznie
każdy bankrut i ekstremalnie zadłużony kredyciarz to pasożyt na osobach niezadłużonych ponieważ pieniądz pożyczony rozwadnia siłe nabywczą pieniędzy wytwarzanych przez inne osoby

dłużnik jest zwycięzcą dopóki nie przyjdzie mu zacząć spłacać swoich długów, jeżeli ich nigdy nie spłaci to wygrywa życie

jest to bardzo społecznie patologiczne zjawisko ponieważ sprawia iż ludzie zaczynają ustanawiać poziom swojego życia na tym ile jak najwięcej kredytów uda im się wyciągnąć i jak najmniej lub jak najpóźniej spłacić, system takiego życia to oczywiśćie piramida finansowa skazana na upadek ale w momencie kilku dekad w których będzie ona istnieć dojdzie do segregacji rasowej populacji na kredyciarzy zwycięzców i wykluczonych społecznie ludzi niezadłużonych którzy nie będą mieli technicznie jak dorównać poziomowi zycia osób na kredyt i cenom inflacyjnie podnoszonym przez wzrost ilośći pieniądza w obiegu pochodzącego z kredytów i rozwadniających siłe nabywczą kasty niezadłużonych

przy załamaniu tego systemu i tak na końcu dojdzie zapewne do umorzenia części długów co przyniesie kolejną korzyść kredyciarzom kosztem niekredyciarzy

stoi przed nami cywilizacyjno gospodarcza spirala zadłużenia która zmusza ludzi do wejścia w nią aby uniknąć wykluczenia społecznego
mkx
Tak jak piszesz jest w USA. Jednak nie doprowadziło to do zmniejszenia wykluczenia społecznego.
1as
Krótko mówiąc, hulaj dusza piekła nie ma. Pożyć na czyjś koszt i powiedzieć: sorry, nie mam.
pull_up_terrain_ahead
Co się dzieje? Przecież państwo jest teraz opiekuńcze.

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki