Klimat dla transakcji carry trade jest niewątpliwie dużo gorszy niż jeszcze kilka miesięcy temu. Kolejne banki centralne przymierzają się do cięć stóp procentowych – w ubiegłym tygodniu uczyniły to Rezerwa Federalna, Bank Japonii oraz władze monetarne Szwecji, Tajwanu i Hong Kongu. Analitycy są przekonani, że w najbliższych dniach stopy spadną też w Australii (o 50 pb.), Wielkiej Brytanii (o 50 pb.) i Eurolandzie (o 25 pb.).
„Sentyment do ryzyka poprawia się za sprawą nadziei na obniżki stóp procentowych w bankach centralnych” – powiedział agencji Bloomberga Takashi Tamamoto, główny delaer w Mitsubishi UFJ Trust & Banking Corp.
Malejące oprocentowanie lokat obniża opłacalność carry trade, lecz równocześnie na świecie rośnie apetyt na ryzyko, co zachęca do pożyczania jenów. Dlatego też japońska waluta traci nawet względem dolara australijskiego. O godzinie 9:40 euro umacnia się o 1,2%, osiągając wartość 126,97 jenów. Dolar amerykański zyskuje 0,9%, notując kurs 99,10 jenów. Funta szterlinga można zamienić na 161,43 jenów, a więc o 2% więcej niż w piątek.
Inwestorzy pokładają też spora nadziei w politykach. Na rynku panuje wiara, że kolejne „pakiety stymulacyjne” pomogą globalnej gospodarce szybko wyjść z kryzysu. Poluzowanie polityki fiskalnej zapowiedziały już rządy Japonii, Niemiec, Korei Południowej i Chiny.
K.K.






























































