REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jeden podpis wart 40 mln złotych rocznie

2007-11-24 07:22
publikacja
2007-11-24 07:22
Dzięki dopisaniu do listy leków refundowanych drogiego leku na serce, iwabradyny, jej francuski producent może zarobić ponad 40 milionów złotych rocznie - powiedział anonimowo "Życiu Warszawy" dyrektor dużego koncernu farmaceutycznego. Jego zdaniem dla leku na receptę obecność na liście jest rynkowym być albo nie być.

" Życie Warszawy" dowiedziało się, że "bohater" całego zamieszania, były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha złoży wyjaśnienia w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

Nowa minister zdrowia Ewa Kopacz, której Bolesław Piecha przekazał sprzeczne relacje na temat tego, jak lek znalazł się na liście, ma nadzieję, że dzięki organom ścigania dowiemy się, jak było naprawdę.

Tymczasem "Życie Warszawy" pisze, powołując się na radio TOK FM, że ministerstwo zdrowia fałszowało opinie dotyczące iwabradyny - po to. by lek był refundowany z państwowej kasy.

Z informacji zamieszczonych na stronie internetowej resortu zdrowia wynika, że Polskie Towarzystwo Farmako-Ekonomiczne popierało wpisanie preparatu na listę - podaje gazeta. Towarzystwo twierdzi jednak, że żadnego poparcia nie udzielało. Nie wiadomo, kto zamieścił rekomendację na stronie resortu.

Bolesław Piecha powoływał się również na pozytywną opinię Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Tymczasem, choć ministerstwo o nią zabiegało, Towarzystwo odmówiło.

"Życie Warszawy" pisze, że francuski Servier to jeden z największych graczy na polskim rynku leków. Większość z produktów firmy to leki refundowane.

"Życie Warszawy"/kw/dabr
Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~lon
a jak tam w zakresie dziewczynek
no i tego .........................................
~reik
zazwyczaj jednak tańszy, o tej samej jakości (w farmacji ciężko wprowadzić na rynek substancje o mniejszej czystości niż wymagana)
tylko, że w polskich głowach reklamy zaszczepiły głupie przekonanie że Polopiryna musi być gorsza niż Aspiryna :) to taki przykład
wolę to samo za mniej kasy i w dodatku produkowane w moim kraju.
zazwyczaj jednak tańszy, o tej samej jakości (w farmacji ciężko wprowadzić na rynek substancje o mniejszej czystości niż wymagana)
tylko, że w polskich głowach reklamy zaszczepiły głupie przekonanie że Polopiryna musi być gorsza niż Aspiryna :) to taki przykład
wolę to samo za mniej kasy i w dodatku produkowane w moim kraju...
pozdr

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki