W rozmowie z tygodnikiem, Jarosław Kaczyński mówi, że nigdy nie wypowiadał się publicznie na temat Krauzego, ale niepublicznie wydawał zalecenia bardzo proste: starać się, żeby ekspansja jego imperium była hamowana.
"Pomyłka zdarzyła się prezydentowi, bo Krauze zgłosił się do niego, prosząc o zgodę na inwestycje paliwowe w Kazachstanie, co wpisywało się w naszą politykę" - dodaje były premier.
Jarosław Kaczyński krytykuje w wywiadzie także ludzi mediów.
"Walter, Wejchert i Solorz to nie są postaci z albumu chwały. Jest też "Gazeta Wyborcza" i jej imperium. Był taki czas, gdy w kierownictwie "Wyborczej" były niemal wyłącznie osoby mające rodziców w Komunistycznej Partii Polski" - powiedział były premier.
O stosunku Jarosława Kaczyńskiego do Ryszarda Krauze i ludzi mediów pisze na swoich stronach internetowych tygodnik "Newsweek".
Źródło:IAR



























































