We wtorek rano kurs USD/JPY notował już stratę rzędu niemalże 100 pipsów, schodząc do poziomu 107,20 jenów. Przyczyną były informacje z Credit Suisse, który w nadzwyczajnym trybie poinformował o kolejnym miliardzie dolarów strat poniesionych w segmencie subprime. Chwilę później o 3,1 mld $ odpisów doniósł brytyjski Barclays. W efekcie w dół poszły notowania europejskich indeksów giełdowych, a wraz z nimi spadł apetyt na ryzyko wśród inwestorów.
Dlatego też zamykali oni krótkie pozycje na jenie zawarte w ramach operacji carry trade. W tego typu transakcjach tanio pożyczone jeny zamienia się na bardziej dochodowe aktywa. Większa podaż jenów podniosła notowania japońskiej waluty.
Jednakże później na rynek nadeszły lepsze od oczekiwań wyniki kwartalne Wal-Mart Stores, co ponownie pobudziło apetyt na ryzyko. Inwestorzy znowu zaczęli zapożyczać się w Japonii i z uzyskaną gotówką pędzili na rynki kapitałowe. W efekcie jen zaczął osłabiać się względem głównych walut, odrabiając połowę dzisiejszych strat.
O godzinie 14:20 rynek walutowy wyceniał dolara na 107,65 jenów, czyli nadal o 0,44% poniżej poziomu wczorajszego zamknięcia kwotowań. Euro zyskuje 0,16%, osiągając cenę 158,67 jenów. Nadal na wysokim poziomie znajduje się kurs EUR/USD, który po wzroście o 0,6%, znajduje się na wysokości 1,4738$.
K.K.



























































