Wczorajsze mocne spadki na Wall Street znalazły odzwierciedlenie w dzisiejszej sytuacji na azjatyckich giełdach. Na największej z nich, w Tokio, główny indeks wymazał tegoroczne wzrosty.


Poziomem 16930,84 pkt. zakończył wtorkowe notowania Nikkei 225. Oznaczało to dla głównego indeksu japońskiej giełdy dzienny spadek o 4,05% (najmocniejszy od 24 sierpnia) oraz zejście poniżej poziomu z początku tego roku. Od wyniku z pierwszej styczniowej sesji indeks Nikkei dzieli 2,98%, zaś od tegorocznego szczytu już 18,8%.
Przeceny dominowały także na innych azjatyckich rynkach akcji. Koreański Kospi stracił 0,22%, Shanghai Composite 2,02%, a Hang Seng 3,18%. O ponad 0,5% rosła natomiast giełda indyjska, a to ze względu na głębsze od oczekiwań cięcie stóp przez bank centralny tego kraju (z 7,25% do 6,75% wobec oczekiwanego cięcia 0,5% p.p.)
Podstawą do ostatnich spadków są wciąż trwające obawy o kondycję gospodarczą Chin, do których wczoraj dołączyła wyprzedaż amerykańskich spółek biotechnologicznych. Sytuacji nie uspokaja także niejednoznaczna postawa Rezerwy Federalnej co do podwyżek stóp w USA.
Michał Żuławiński






























































