Trybunał Konstytucyjny uznał w czwartek za częściowo niezgodny z konstytucją jeden przepis o tzw. janosikowym z trzech zakwestionowanych przez Warszawę i Kraków. TK orzekł o zgodności z konstytucją dwóch pozostałych przepisów.

thetaXstock
Zdaniem Trybunału częściowo niezgodny z konstytucją jest art. 36 ust. 4 pkt 1 ustawy z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Przepis ten jest niekonstytucyjny w zakresie, w jakim nie określa kryteriów, jakimi ma kierować się minister finansów przy ustalaniu części wyrównawczej, czyli tzw. janosikowego.
Trybunał uznał natomiast, że zgodne z konstytucją są: art. 29 ust. 1 oraz art. 32 ust. 3 ustawy. Stwierdził, że nie naruszają one zasady równości jednostek samorządu terytorialnego oraz zasady tzw. adekwatności, ponieważ na skutek wprowadzenia janosikowego samorządy nie zostały pozbawione środków, które uniemożliwiałyby ich funkcjonowanie.
W pozostałej części TK umorzył postępowanie.
Trybunał badał zgodność przepisów ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego w związku z zapisami Europejskiej Karty Samorządu Lokalnego.
Uzasadniając wyrok sędzia sprawozdawca TK Piotr Tuleja powiedział, że janosikowe i sposób wyboru samorządów, które mają je płacić, jest zgodny z konstytucją. Dodał, że zakwestionowane przez Warszawę i Kraków przepisy nie naruszają zasady równości jednostek samorządu terytorialnego oraz zasady tzw. adekwatności, ponieważ na skutek wprowadzenia tzw. janosikowego samorządy nie zostały pozbawione środków, które uniemożliwiałyby ich funkcjonowanie.
Sędzia Tuleja stwierdził, że "zasadniczym problemem w tej sprawie jest dylemat polityczny, ponieważ ustawodawca będzie w końcu musiał wybierać - czy wspierać podstawowe potrzeby biedniejszych gmin czy innowacyjność i rozwój bogatszych". Dodał, że "TK nie może decydować o tym, jaki mechanizm wpłat wyrównawczych byłby najwłaściwszy".
Jednocześnie sędzia Tuleja dodał, że Trybunał zamierza wydać postanowienie sygnalizacyjne, które skieruje do Sejmu, dotyczące niespójności przepisów o współdziałaniu państwa z jednostkami samorządu terytorialnego. Na konferencji prasowej po ogłoszeniu wyroku Trybunału sędzia Tuleja wyjaśnił, że potrzebę wydania takiego postanowienia pokazała czwartkowa rozprawa. Gdyby bowiem doszło do pogorszenia sytuacji finansowej gmin, to zasada adekwatności - na razie zachowana - mogłaby zostać naruszona.
"Można powiedzieć, że Trybunał dał ustawie żółtą kartkę, która ma oznaczać, że posłowie muszą zmienić ustawę, bo jest dysfunkcjonalna i chaotyczna" - podkreśliła Gronkiewicz-Waltz po ogłoszeniu wyroku. Podkreśliła, że zdanie odrębne do wyroku zgłosił sędzia Zbigniew Cieślak, który uznał wszystkie kwestionowane przepisy za niekonstytucyjne. "Poczekamy na pisemne przedstawienie tego zdania i na pewno je wykorzystamy" - powiedziała prezydent.Zdaniem Gronkiewicz-Waltz zmiany ustawy są możliwe jeszcze w tej kadencji Sejmu, bo "Sejmowi powinno zależeć na dobrych ustawach, a nie takich, które Trybunał nazywa dysfunkcjonalnymi" - zaznaczyła prezydent.
Rafał Szczepański, inicjator akcji "STOP Janosikowe", zwrócił uwagę na to, że niezależnie od postanowienia sygnalizacyjnego, które nie zobowiązuje Sejmu do zmian, Trybunał uznał jeden przepis za niekonstytucyjny. Zdaniem Szczepańskiego już konieczność zmiany tego jednego przepisu spowoduje zmiany w całej ustawie.
Szczepański zaznaczył, że wyrok TK nie wpływa negatywnie na obywatelski projekt zmiany ustawy, który znajduje się w Sejmie. "Wręcz przeciwnie, wpływa na jego korzyść" - powiedział, tłumacząc, że projekt zakłada wiele zmian w systemie janosikowego, który w niektórych kwestiach został uznany przez TK za "dysfunkcjonalny".
Janosikowe to obowiązkowa wpłata do budżetu państwa, którą płacą najbogatsze gminy, powiaty i miasta na prawach powiatu z przeznaczeniem "na część równoważącą subwencji ogólnej" dla gmin. Obowiązek ten obejmuje gminy, w których dochody podatkowe są większe niż 150 proc. średniej dochodów podatkowych dla wszystkich gmin, a także powiaty, w których dochody te przekraczają 110 proc. średniej we wszystkich powiatach. (PAP)
| Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl | |
Na czym polega problem z "janosikowym"?Prawdopodobnie sprawa jest prostsza niż ideowe dyskusje o sensowności redystrybucji dochodów podatkowych. Chodzi o zadłużenie bogatych gmin, które przyprawia o ból głowy. Poza tym dyskusja o "janosikowym" nie ma nic wspólnego z równością, sprawiedliwością czy innymi hasłami, lecz sprowadza się do prozaicznego braku pieniędzy... więcej | |
kjed/ amac/
































































