"Trybuna" pisze, że najpierw z cywila stał się pułkownikiem, bo pewnie tego wymagała ranga jego stanowiska. Potem z okazji Dnia Niepodległości jego pryncypał i obecny prezydent Polski nadał mu pierwszy stopień generalski. Gazeta twierdzi, że Marczuk miał wiele wpadek, w tym dopuszczenie do zamachu na ambasadora Polski w Iraku. Zdaniem "Trybuny" jest swoistym paradoksem i kompletnym brakiem wyczucia ze strony prezydenta, że nominacja Marczuka na niezasłużony stopień generalski przypadła w tym samym dniu i podczas tej samej uroczystości, na której prezydent odznaczał ciężko rannego w tym zamachu, ale wracającego do zdrowia ambasadora Edwarda Pietrzyka.
"Trybuna"/apl/dabr
Źródło:IAR



























































