REKLAMA

Jak tanio latać samolotem

Malwina Wrotniak2011-05-07 23:09redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2011-05-07 23:09
Nie dotyczy najnowszych pasażerskich statków powietrznych, rzadko kiedy najbardziej uczęszczanych tras, prawie nigdy podróżowania na ostatnią chwilę. Ale okupione jest naprawdę niewielkim wysiłkiem - zwiedzanie Europy za kilkadziesiąt złotych.

Tanie latanie nie jest bezwarunkowe, ale to nie znaczy, że za małe pieniądze nie da się odwiedzić znajomych w Londynie, opalać na Costa Brava czy zobaczyć stolicy Norwegii. Piloci mają swoje check-listy, którymi posiłkują się przed startem, turyści powinni mieć swoje i równie konsekwentnie przygotowywać się do lotu. Dzięki temu tanie latanie naprawdę pozostanie niedrogim.

Im więcej kierunków, tym tańsza podróż


Po pierwsze, to oczywiste, należy określić kierunek podróży. A zaraz potem, i to już oczywiste mniej, określić zupełnie inny kierunek. A później jeszcze inny, i kolejny. Prawdziwą przepustką do taniego latania jest bowiem elastyczność względem celu podróży. Kto więc planuje Londyn, niech liczy się i z Rzymem, komu w głowie Paryż, powinien brać pod uwagę choćby i Florencję.


Strategie organizowania niedrogiego lotu są dwie. Pierwsza zakłada: obranie celu, szerokie otwarcie oczu i zachowanie cierpliwości. W wydaniu praktycznym wiąże się to z upartym trwaniem w oczekiwaniu na doniesienia o zniżkach, udostępnianych przez przewoźnika w wybranych terminach i ograniczonej liczbie, a ogłaszanych m.in. na specjalnych serwisach, o których za chwilę. Strategia druga również nakazuje czekać, ale zwykle krócej, bo pożądanych kierunków jest wtedy parę, więc i szansa na utrafienie taniego biletu na któryś z nich – większa.

Im wcześniej po bilet, tym taniej


Druga sprawa, to jak daleko wcześniej startować z przygotowaniami. Choć to też turystyka, często również zagraniczna, zdecydowanie nie jest to obszar pod rządami ‘last minute’. Wyczekiwanie do ostatniej chwili na upragnione a tanie wakacje, do którego przyzwyczaiły turystów biura podróży, rzadko sprawdza się w przypadku latania. Tutaj zakup na ostatnią chwilę oznacza zakup pilny, więc droższy, niż te poczynione z wyprzedzeniem. Zdarza się wprawdzie, że celem dopełnienia pokładu, przewoźnik w ostatnim momencie zaoferuje kilka biletów w korzystnych cenach, ale nadzieja na podobne przypadki w tzw. wysokim sezonie, na trasie np. do Londynu czy przy okazji świąt jest nadzieją płonną.

W przypadku długich, kosztownych tras i sztywno ustalonych terminów, zwlekanie z zakupem biletów jest działaniem na własną szkodę. Kiedy mowa o wakacyjnych wojażach, obdarzonych zwykle większą dawką swobody, miesiąc-dwa to optymalny czas na skorzystanie z przyzwoitych jeszcze cen, z jednoczesną szansą na utrafienie biletów wystawionych już w promocji. Przykładowo, z początkiem maja Ryanair wystartował z promocją tanich lotów (99 zł) do Londynu - na wrzesień/październik. Jednocześnie tuż po majówce można było skorzystać z obniżki na loty do Oslo (3 zł) – na czerwiec.

Jeśli bagaż, to tylko emocji


Z tanim lataniem, jak z życiem – żeby coś dostać, trzeba z czegoś zrezygnować. W tym przypadku balastem wartym zrzucenia jest plecak. Przewoźnicy nie uprawiają rozdawnictwa biletów, stąd żeby móc oferować korzystne ceny, stawiają kilka warunków, zmierzających do ograniczenia wysiłku po swojej stronie.

Tanie podróżowanie
Dlatego m.in. premiują klientów podróżujących bez nadawania bagażu. Zarówno Ryanair, jak i Wizz Air pozwalają zabrać ze sobą na pokład walizkę o wadze nie większej niż 10 kg (i rozmiarze maks. 55cm x 40 cm x 20 cm). I tyle powinno wystarczyć, bo każdy dodatkowy kilogram to konieczność nadania bagażu do luku pokładowego, co z kolei niweczy zamiary taniej podróży. Za tzw. bagaż rejestrowany Ryanair wymaga opłaty w wysokości od 15 euro (bagaż 15 kg, rezerwacja na ryanair.com i lot w tzw. normalnym sezonie) do 55 euro (torba 20 kg, rezerwacja w COK lub na lotnisku, szczyt sezonu), Wizz Air od 68 zł (przy płatności na stronie wiz zair.com i telefonicznie) do 272 zł (przy wyjściu do samolotu).

Wyselekcjonować z szafy tych dziesięć kilogramów, które pozwolą spędzić długi czas na obczyźnie nie byłoby łatwo, ale przy wakacyjnych, szczególnie krótkich podróżach spakowanie się do niewielkiej torby to warunek sine qua non prawdziwie taniego lotu. Warto rzucić rękawicę temu wyzwaniu.

Odprawa online – szybciej i taniej


Troska o pracowników lotniska, a przede wszystkim o koszt własnego biletu powinna skłonić turystę do odprawienia się online. Zamówienie biletu w systemie rezerwacji na stronie internetowej przewoźnika daje prawo do wydrukowania karty pokładowej i stawienia się z nią w hali odlotów, bez konieczności pokonywania odprawy biletowo-bagażowej. Skrócenie całego postępowania, związanego z 1-2 godzinną przecież zwykle podróżą oczywiście kosztuje, wciąż jednak mniej, niż odprawa na lotnisku, do której angażowani są pracownicy portu.

Przy naprawdę tanich biletach (rzędu 2-6 zł), to właśnie opłata za odprawę online najbardziej obciąża kieszeń klienta. Ryanair pobiera z tego tytułu 25 zł, Wizz Air – 23 zł. Ale gdyby chcieć pełną procedurę odprawy przejść na lotnisku, koszt wzrasta do 40 euro w Ryanair i 46 zł w przypadku Wizz Air.

Kartą za lot


Tani przewoźnicy każą wierzyć, że ich oferta jest dla każdego. Na promocyjną, a więc i najgłośniej reklamowaną ofertę nie załapie się jednak ten, kto nie operuje elektronicznym pieniądzem. Kupić najtaniej oznacza bowiem kupić w internecie, najlepiej z użyciem rekomendowanych przez przewoźnika środków płatności.

System rezerwacyjny Ryanaira umożliwia skorzystanie z kart kredytowych – Visa i Mastercard oraz debetowych – Maestro, Visa Connect, Visa Electron, Mastercard Prepaid Debit i Visa Delta, zatem z większym lub mniejszym trudem przynajmniej do jednej z nich dotrze każdy klient. Sęk jednak w tym, że nie wystarczy dotrzeć do byle której, ale najlepiej do takiej, którą premiuje przewoźnik. Posiłkując się dalej przykładem Ryanair, obecnie tylko skorzystanie z Mastercard Prepaid Debit Card spowoduje, że do wyjściowej ceny biletu nie zostanie doliczona dodatkowa opłata.

Monitoring lotów wskazany


Tanie latanie w internecie:

Podobnej czujności, jak co do płatności wymaga samo monitorowanie cen biletów. Systemy rezerwacji skonstruowano tak, by bez konieczności podawania danych czy choćby rejestrowania się na stronie internetowej, można było sprawdzić ceny poszczególnych połączeń. A sprawdzać należy często, bardzo często. Ceny biletów na konkretne loty, aż do niemal samego lotu, będą się zmieniały po wielokroć, w zależności od okresowych zniżek albo obłożenia.

Ten sam brak czasu, który skłania do kupowania biletów online, nie sprzyja codziennemu spędzaniu choćby kwadransa na sprawdzaniu biletów w ulubionych kierunkach. Nieocenione w tym kontekście są portale dedykowane tematyce tanich lotów. Mniej lub bardziej popularne – wszystkie są źródłem bieżących informacji o najnowszych promocjach na połączenia lotnicze, ze wskazaniem tras i dat. Ale i tutaj wskazane jest trzymanie ręki na pulsie, bo chociaż promocji nie brakuje, to z najtańszymi biletami przy zbyt długiej zwłoce może być zgoła inaczej.

Przy przestrzeganiu kilku elementarnych zasad, tanie linie lotnicze w istocie mogą być tanie. Im więcej oszczędności udaje się im poczynić w pracy załogi i im więcej klientów przewieźć, tym bardziej konkurencyjne ceny są w stanie oferować kolejnym z nich .Stąd tak gęsto ustawione fotele na pokładzie, stąd nacisk na promocje dla latających tylko z bagażem w dłoni, stąd kursowanie na trasach krótkich, ale uczęszczanych. Mówi się, że tani towar to gorszy towar. 39% Polaków podróżujących tym sposobem zagranicę nadal uważa ten towar za dostatecznie dobry.

Malwina Wrotniak, Bankier.pl
Kontakt: m.wrotniak@bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~jan
zapomnieliście o wielu dobrych pośrednikach tak jak np: www.centerfly.pl
bisz
A ja odpowiednio wcześniej planuję podróż i lecę za grosze:)
~gdf
to super że możemy taniej kupowac w sieci. jest tylko mały problem. Koło mnie jest narysowany obrazek na ścianie bloku jak dziecko je śmieci i ogrzewa sie w beczce paląc śmieci. Obok stoi telewizor i komputer na którym wyswietlone jest logo eurokołchozu. Co z tego że jest super jak ludzie nie mają za co płacić czynszu i nie mają to super że możemy taniej kupowac w sieci. jest tylko mały problem. Koło mnie jest narysowany obrazek na ścianie bloku jak dziecko je śmieci i ogrzewa sie w beczce paląc śmieci. Obok stoi telewizor i komputer na którym wyswietlone jest logo eurokołchozu. Co z tego że jest super jak ludzie nie mają za co płacić czynszu i nie mają za co kupić jedzenia . Co tego że tanio mogę polecieć w różne miejsca jak jutro nie będe miał co zjeść. Al takie sa uroki komuny.
~znudzonybredniami
Jak w temacie. To kup sobie tani bilet i poleć tam, gdzie komuny nie ma! Może do Somalii...? Rozejrzyj się! Ilu takich ludzi naprawdę widzisz wokół siebie? W rzeczywistości, nie na obrazku. Narysowac można wszystko. Ile widzisz ludzi, którzy jednak żyją normalnie? Widziałeś kiedyś prawdziwe slumsy? Takie na przykład, jak w Afryce?Jak w temacie. To kup sobie tani bilet i poleć tam, gdzie komuny nie ma! Może do Somalii...? Rozejrzyj się! Ilu takich ludzi naprawdę widzisz wokół siebie? W rzeczywistości, nie na obrazku. Narysowac można wszystko. Ile widzisz ludzi, którzy jednak żyją normalnie? Widziałeś kiedyś prawdziwe slumsy? Takie na przykład, jak w Afryce? Ludzie! Przestańcie wiecznie jęczeć. O czymkolwiek jest artykuł, zawsze musi być wpis, jaka tu bieda. Co Ty wiesz o biedzie, człowieku?
~przemo
Ja używam to tego wyszukiwarki lotów - tania-podroz.pl - można naprawde znaleźć Ciekawe i tanie połączenia.

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki