REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak prezesi państwowych spółek dorabiają na boku

2009-10-30 06:08
publikacja
2009-10-30 06:08
30.10. Warszawa (PAP/Media) - Członkowie zarządów spółek kontrolowanych przez państwo, pracując w radach nadzorczych firm zależnych, zarabiają nierzadko ponad dwa razy więcej, niż wynosi ograniczenie narzucone przez tzw. ustawę kominową, czyli 18,6 tys. zł miesięcznie, ujawnia "Rzeczpospolita".

Wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Tej gospodarczo-prawnej hipokryzji nie ma odwagi zmienić żadna opcja polityczna, pisze gazeta. Pracę nad jej modyfikacją zawiesiła także Platforma Obywatelska.

"Rzeczpospolita" podaje nazwiska prezesów kilku spółek Skarbu Państwa, których zarobki, według jej wyliczeń, dalece przekraczają ograniczenia narzucone przez ustawę kominową. Według gazety pocieszające jest to, że transparentność informacji dotyczących zarobków wymuszana jest prywatyzacją przez giełdę. W raportach dla inwestorów spółki muszą bowiem podać szczegóły uposażeń prezesów. (PAP)

mp/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Maga
Prezesi spółek powinni być wynagradzani w zalezności od zysku firmy, i nie ma tu żadnego znaczenia czy firma jest państwowa czy prywatna. Ta ustawa ma jeden cel - znizczyć spółki państwowe. Bo dobremu specjaliście od zarządzania trzeba duzo płacić - wtedy i firma ma zysk.
Ta ustawa doprowadziła do tego, że spółki państwowe są
Prezesi spółek powinni być wynagradzani w zalezności od zysku firmy, i nie ma tu żadnego znaczenia czy firma jest państwowa czy prywatna. Ta ustawa ma jeden cel - znizczyć spółki państwowe. Bo dobremu specjaliście od zarządzania trzeba duzo płacić - wtedy i firma ma zysk.
Ta ustawa doprowadziła do tego, że spółki państwowe są z góry skazane na przegraną - bo kto za takie pieniądze bedzie chciał nastawiać swój kark?
~Etna
Nie odkryję chyba Ameryki, jeżeli napiszę, że największe pieniądze zarabiają prezesi spółek SP na tzw. "outsourcingu". Tutaj im mniej rzucająca się spółka, tym łatwiej przeprowadzić odpowiednie zmiany w strukturze organizacyjnej. Np. taka niewielka spółka WARS SA za kadencji jednego prezesa zlikwidowała kilka działów (w Nie odkryję chyba Ameryki, jeżeli napiszę, że największe pieniądze zarabiają prezesi spółek SP na tzw. "outsourcingu". Tutaj im mniej rzucająca się spółka, tym łatwiej przeprowadzić odpowiednie zmiany w strukturze organizacyjnej. Np. taka niewielka spółka WARS SA za kadencji jednego prezesa zlikwidowała kilka działów (w tym księgowość i kadry), by powierzyć ich prowadzenie firmie "na mieście". Poniesiono ogromne koszty związane z tymi zmianami (nie mówiąc o dramatach zwolnionych pracowników) i płacono miesięcznie krocia za kłopotliwą "innowacje". Następny prezes przywrócił wszystko do starego porządku (bo domagały się tego od niego związki zawodowe i RN), ale sam zaczął zwalniać radców prawnych, by zlecać obsługę prawną kancelarii zewnętrznej (dziwnym trafem z siedzibą w okolicy skąd pochodził prezes). Ciekaw jestem kiedy jakies służby, które wszędzie wietrzą afery, zajma się tymi oczywistymi sytuacjami. Korupcja i przekręty zawsze leżą na styku publicznych instytucji/firm i prywatnych biznesów. Outsourcing idealnie wkomponowuje się w to prawidło i w pierwszej kolejności powinny być brane pod lupę.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki