REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

FUNDUSZ KOŚCIELNYJak mają być finansowane kościoły? Prace idą powoli, ale idą

2024-07-13 08:20
publikacja
2024-07-13 08:20

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział PAP, że trwają prace nad projektem dot. Funduszu Kościelnego, ale minie trochę czasu nim ujrzy on światło dzienne. Wiceminister w KPRM Marek Krawczyk podał, że nie odbyły się jeszcze konsultacje społeczne, a na obecnym etapie prac określenie "projekt" to zbyt mocne słowo.

Jak mają być finansowane kościoły? Prace idą powoli, ale idą
Jak mają być finansowane kościoły? Prace idą powoli, ale idą
fot. Kapa1966 / / Shutterstock

W ramach Międzyresortowego Zespołu ds. Funduszu Kościelnego trwają prace nad projektem dotyczącym Funduszu Kościelnego. Przewodniczący Zespołu, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadał w lutym br. po pierwszym posiedzeniu Zespołu, że do 31 marca br. Radzie Ministrów przedstawiona zostanie koncepcja projektu i pierwszy raport z prac.

W czerwcu br. wiceminister w KPRM Marek Krawczyk w TOK FM pytany o losy projektu dot. Funduszu Kościelnego, mówił, że liczy, iż jego prezentacja nastąpi w lipcu br., a więc jeszcze przed sejmową przerwą wakacyjną.

Wicepremier Kosiniak-Kamysz poinformował jednak PAP, że prace nad projektem wciąż trwają i minie jeszcze trochę czasu zanim ujrzy on światło dzienne.

„Sprawą zmian w Funduszu Kościelnym na ten moment zajmuje się międzyresortowy zespół, na którego czele stoi wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Wiem, że wykonano już tu pewną pracę, o jej rezultaty regularnie dopytuje zresztą premier Donald Tusk - nie ma jednak jeszcze żadnego konkretnego projektu, o którym moglibyśmy rozmawiać” - powiedział PAP szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek.

Wakacje na giełdzie

Również Krawczyk pytany, co dzieje się z projektem, przyznał w rozmowie z PAP, że "w chwili obecnej nie ma decyzji, by projekt dot. Funduszu Kościelnego miał zostać zaprezentowany w lipcu".

Krawczyk podkreślił, że Fundusz Kościelny to ważny temat, a sprawa dotycząca zmian obowiązujących przepisów jest pilna, natomiast nie potrafi precyzyjnie wskazać, kiedy nastąpi prezentacja gotowych rozwiązań. "Nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie" - wyjaśnił wiceminister.

Poinformował jednocześnie, że na razie Zespół pracuje we własnym gronie, nie odbyły się jeszcze konsultacje społeczne z przedstawicielami Kościołów oraz związków wyznaniowych. "Obecnie pracujemy nad rozwiązaniami bazując na projekcie ustawy sprzed dziewięciu lat o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. To jest dla nas punkt wyjścia, choć rozważane są różne warianty i w chwili obecnej trudno określić, w którym kierunku ostatecznie pójdą prace" - powiedział wiceminister.

"Tak więc na obecnym etapie prac sformułowanie +projekt+ jest zbyt mocnym słowem. Na razie możemy mówić o pracach Zespołu pod kierownictwem wicepremiera Kosiniaka-Kamysza" - podkreślił.

Na temat konsultacji w związku z Funduszem Kościelnym wypowiedzieli się przedstawiciele największych związków wyznaniowych w Polsce

"Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy informacji o przekazaniu przez stronę rządową do konsultacji jakichkolwiek propozycji dotyczących Funduszu Kościelnego. Jeśli takie propozycje zostaną przedstawione Konferencji Episkopatu Polski, będą one przedmiotem szczegółowej analizy" - poinformowało PAP biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski.

Również zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP bp Jerzy Samiec powiedział PAP, że ani rząd, ani członkowie Międzyresortowego Zespołu ds. Funduszu Kościelnego nie konsultowali do tej pory także z jego Kościołem kwestii zmian dotyczących Funduszu Kościelnego.

Bp Samiec zwrócił przy tym uwagę, że mimo rozmów prowadzonych z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji Narodowej na temat lekcji religii, resort nie wziął pod uwagę zdania ani przedstawicieli Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, ani innych Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej, ani Kościoła Rzymskokatolickiego.

"Zawsze wydawało mi się, że bardzo ważny jest dialog i szukanie wspólnych rozwiązań. Tymczasem prace nad rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej ws. warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, pokazały nam, że Kościoły mogą przygotować swoje stanowisko, mogą dyskutować o rozwiązaniach, a minister i tak zadecyduje zgodnie z własnym planem. W tej sytuacji, porozumienie z Kościołami oznacza w praktyce nic innego jak decyzję ministra" - ocenił bp Samiec.

Jak powiedział, pierwszy raz spotyka się z tego rodzaju zachowaniem. "Pytanie, czy w ogóle potrzebne są te konsultacje? Może szybciej będzie, jeśli władze państwowe obwieszczą wszystkim to, co przygotowały" - skomentował.

Zwrócił uwagę, że odkąd jest biskupem Kościoła, czyli od 2010 r. - zawsze były prowadzone rozmowy z rządem. "Kiedy toczyły się pierwsze rozmowy na temat zamiany Funduszu Kościelnego na odpis podatkowy w 2013 r., odbywały się regularne spotkania strony rządowej z Kościołami. Byliśmy już bardzo blisko wypracowania rozwiązania, na które zgodziłyby się obie strony, ale niestety rozmowy wówczas zostały zawieszone" - powiedział zwierzchnik polskich luteran.

"Jestem za tym, aby Polska była nowoczesnym krajem i by został wypracowany nowoczesny i transparentny system wzajemnego funkcjonowania między państwem a Kościołami" - zaznaczył. "Mam nadzieję, że w przypadku Funduszu Kościelnego i ubezpieczeń społecznych wypracujemy rozwiązania na poziomie co najmniej Unii Europejskiej" - powiedział bp Samiec. Jak dodał, "dobrze by było, gdyby ktoś wreszcie ustalił, ile majątku danego Kościołom i związkom wyznaniowym zostało zajęte, ile zostało oddane i w jaki sposób ten majątek jest obecnie wykorzystywany”. „Chodzi o to, żeby jasno powiedzieć społeczeństwu, w jakim miejscu jesteśmy" - zaznaczył.

Bp Samiec powiedział, że Kościoły mniejszościowe w Polsce obawiają się zamiany Funduszu Kościelnego na odpis podatkowy. "Mniejsza liczba wiernych niż w Kościele Rzymskokatolickim sprawia, że ta zmiana może być bardziej dotkliwa dla mniejszościowych Kościołów" - ocenił.

Zauważył też, że około 50 proc. wiernych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego żyje w małżeństwach mieszanych wyznaniowo. "Dlatego małżonkowie, którzy rozliczają się razem, powinni mieć możliwość podzielenia odpisu od podatku na rzecz Kościoła, do którego należą, po połowie. Oznacza to, że na przykład w małżeństwie rzymskokatolicko-luterańskim, odpis powinien zostać podzielony pomiędzy dwa Kościoły" - zaznaczył.

Również w ocenie prezesa Polskiej Rady Ekumenicznej bp. Andrzeja Malickiego z Kościoła ewangelicko-metodystycznego odpis od podatku wiernych w wysokości 0,5 proc. czy 0,7 proc. w przypadku małych kościołów, gdzie jest niewielu wiernych, nie załatwi sprawy.

W rozmowie z PAP zwrócił on uwagę, że od kilku lat nie funkcjonuje Komisja Regulacyjna Rządu i Kościołów, która zajmowała się zwrotem nieruchomości i wszystkich tych dóbr, które zostały zabrane wspólnotom kościelnym po II wojnie światowej.

"Jako Kościół ewangelicko-metodystyczny cały czas mamy niedokończone tematy. Zwrot nieruchomości w jakimś sensie załatwiałby kwestie finansowe utrzymania naszego kościoła czy duchownych" - ocenił bp Malicki. (PAP)

11 stycznia 2024 r. w Monitorze Polskim ukazało się zarządzenie o powołaniu Międzyresortowego Zespołu ds. Funduszu Kościelnego. Do zadań zespołu należy przeprowadzanie analiz i wypracowanie koncepcji zmiany funkcjonowania Funduszu Kościelnego oraz zmiany zasad finansowania składek i świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz ubezpieczenia zdrowotnego duchownych, działalności charytatywnej, oświatowo-wychowawczej i opiekuńczo-wychowawczej Kościołów i innych związków wyznaniowych oraz odbudowy, konserwacji i remontów obiektów sakralnych i kościelnych o wartości zabytkowej.

Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego. Według pierwotnych założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i innych związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie. Z przejętych nieruchomości miała zostać utworzona masa majątkowa, z której dochód miał być dzielony między Kościoły, proporcjonalnie do wielkości zabranych nieruchomości.

Obecnie z Funduszu Kościelnego korzystają wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały na terytorium Polski w 1950 r. i nie utraciły wówczas żadnych nieruchomości. Tych związków wyznaniowych jest 185.

Pod koniec grudnia premier Donald Tusk poinformował, że Rada Ministrów zdecydowała o powołaniu Międzyresortowego Zespołu ds. Funduszu Kościelnego. Zgodnie z opublikowanym w styczniu zarządzeniem do zadań zespołu należy przeprowadzanie analiz i wypracowanie koncepcji zmiany funkcjonowania Funduszu, a także zasad finansowania m.in. składek i świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz zdrowotnego duchownych.

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadał, że "zespół powołany do prac nad zmianą funkcjonowania Funduszu przedstawi swoje rekomendacje do połowy roku, a Rada Ministrów zdecyduje, w jaki sposób te rekomendacje będą wdrożone".

Prace nad zmianami dotyczącymi Funduszu Kościelnego trwały już w latach 2012-2013. Wówczas zakończyły się przygotowaniem roboczego projektu i umowy między Konferencją Episkopatu Polski a rządem RP. Projekt został przedstawiony do konsultacji społecznych, ale ostatecznie prace nad nim przerwano.

Art. 22 konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską przewiduje, że zmiany dot. finansowania Kościoła są przedmiotem prac zespołów ds. finansowych obu komisji konkordatowych: rządowej i kościelnej. "Nowa regulacja uwzględni potrzeby Kościoła biorąc pod uwagę jego misję oraz dotychczasową praktykę życia kościelnego w Polsce" - czytamy w dokumencie. Z kolei art. 27 konkordatu wskazuje, że "sprawy wymagające nowych lub dodatkowych rozwiązań będą regulowane na drodze nowych umów między układającymi się stronami albo uzgodnień między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencją Episkopatu Polski upoważnioną do tego przez Stolicę Apostolską".

W budżecie państwa na 2024 r. na Fundusz Kościelny przewidziano 257 mln zł. (PAP)

Autor: Daria Kania, Sonia Otfinowska, Mikołaj Małecki, Magdalena Gronek

dk/ sno/ mml/ par/ ann/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
ironp
Jako katolik chcę sam utrzymywać, bo chcę by hierarchia była zależna od mnie a nie od urzędników.
romulus6
Ci ktorym to potrzebne niech sami to utrzymują.
helixo
Nie finansowane a opodatkowane, prace idą w złym kierunku
polski7
Kościół to jedna z mocniejszych ostoi tradycji. Oj, tradycja w oczy kole wszystkich lewoskrętnie myślących, więc co - trzeba tak finansować kościół żeby ten upadł (czyli powiedzieć, żeby każdy sam finansował swój kościół z własnej kieszeni), a wtedy nikt nie będzie ludziom już mówił, jak żyć. Wtedy władza i media nam powiedzą i się Kościół to jedna z mocniejszych ostoi tradycji. Oj, tradycja w oczy kole wszystkich lewoskrętnie myślących, więc co - trzeba tak finansować kościół żeby ten upadł (czyli powiedzieć, żeby każdy sam finansował swój kościół z własnej kieszeni), a wtedy nikt nie będzie ludziom już mówił, jak żyć. Wtedy władza i media nam powiedzą i się nami zaopiekują. Proste.
ironp
Coś nie tak jest jeżeli wierni nie potrafią utrzymać swojej świątyni. Ktoś tu musi się nad czymś głębiej zastanowić, albo księża albo wierni.

Co do zależności w mówieniu, to teraz urzędnik ma na to większy wpływ niż gdyby był brak finansowania. Jeszcze większy wpływ jest w Niemczech gdzie urzędnicy utrzymują kościelne budynki.
polski7 odpowiada ironp
Nie na wszystko należy patrzeć przez pryzmat ekonomii, bo jeśli tak, to zamykamy szpitale, biblioteki, muzea i nierentowną kolej. Kościół, mimo swych wad, jest wg mnie potrzebny, bo jednak wnosi jakieś wartości a ci którzy czerpią wiadomości o kościele z mediów, gdzie się pisze tylko o złych księżach (na pewno tacy są, nie przeczę) Nie na wszystko należy patrzeć przez pryzmat ekonomii, bo jeśli tak, to zamykamy szpitale, biblioteki, muzea i nierentowną kolej. Kościół, mimo swych wad, jest wg mnie potrzebny, bo jednak wnosi jakieś wartości a ci którzy czerpią wiadomości o kościele z mediów, gdzie się pisze tylko o złych księżach (na pewno tacy są, nie przeczę) mają bardzo nierealny obraz tego co się naprawdę dzieje w kościele jako świątyni i wspólnocie wiernych. Ja też twierdzę że jako instytucja, to kościół dał d, ale to nie znaczy że nie wierzę w Boga. Zobacz gdzie przerobiono kościoły na knajpy i zobacz jak wygląda tam teraz życie. To nie przypadek.
stok1
W czasach Komisji Majątkowej kościół pozyskał w Polsce wielki majątek. Powinien utrzymywać się z własnych środków i z dobrowolnych ofiar wierzących.
Nie można akceptować przekazywania przez rząd kościołowi części podatków niewierzących obywateli. Te pieniądze potrzebne są na zbrojenia, edukację i zmniejszenie deficytu.
Hierarchowie
W czasach Komisji Majątkowej kościół pozyskał w Polsce wielki majątek. Powinien utrzymywać się z własnych środków i z dobrowolnych ofiar wierzących.
Nie można akceptować przekazywania przez rząd kościołowi części podatków niewierzących obywateli. Te pieniądze potrzebne są na zbrojenia, edukację i zmniejszenie deficytu.
Hierarchowie powinni żyć tak skromnie, jak obecny popierz.
tomitomi
finansowane , jak kluby piłkarskie , wszak to przybytki kultury .

Powiązane: Rząd Donalda Tuska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki