Napięte relacje z USA i złe doświadczenia z wielokrotnie zagłuszanym w ub. roku amerykańskim systemem nawigacji GPS sprawiły, że Iran przeniósł swoją krytyczną infrastrukturę, w tym systemy wojskowe do konkurencyjnego chińskiego BeiDou, całkowicie odcinając się od technologii zachodnich.


W opinii portalu DefenceSecurityAsia dla Teheranu przejście to oznacza znaczną poprawę odporności na walkę elektroniczną, której padł ofiarą podczas ubiegłorocznej 12-dniowej wojny z Izraelem. Wówczas zagłuszanie sygnału GPS, wymierzone w systemy naprowadzania irańskich dronów i rakiet, zakłóciło pracę prawie tysiąca cywilnych statków i samolotów, wpędzając kraj w kryzys gospodarczy.
Formalnie Iran wyłączył sygnał GPS w połowie ubiegłego roku i do jego końca całkowicie przestawił się na system chiński, dołączając do 120 krajów, które uznały, że ograniczą w ten sposób wpływy Zachodu.
Działający od 2020 r. BeiDou jest wykorzystywany przede wszystkim w Afryce, gdzie korzysta z niego ponad 30 krajów, w tym Kenia, Nigeria, Senegal i Tunezja. System ten uważany jest za lepszy od GPS, co w 2023 r. potwierdziła amerykańska rządowa rada doradcza ds. GPS, przyznając, że „możliwości GPS są obecnie znacznie gorsze od możliwości chińskiego BeiDou”. (PAP)
tebe/ kar/
































































